O czym chcesz poczytać na blogach?

Metallica one

orsya blog

The tube that sticks in me
just like a wartime novelty
tied to machines that make me be
cut this life off from me

hold my breath as I wish for death
oh please Go,d wake me

now the world is gone I'm just one
oh God, help me hold my breath as I wish for death

darkness imprisoning me
all that I see
absolute horror
I cannot live
I cannot die
trapped in myself
body my holding cell

landmine has taken my sight
taken my speech
taken my hearing
taken my arms
taken my legs
taken my soul
left me with life in hell

Metallica, One
skomentuj (219)




2005-04-06 21:31:04 >> Zmrok

Przechadzam się ulicą po zmroku
Patrzę na szare niebo
Bez gwiazd
Idę samotnie.
Do celu.
Celu wyznaczonego.
Nie zstępuje z.

Margoz

Blisko pięćdziesięcioletni faceci potrafią tak wymiatać, (choć zdrowie juz nie to - problemy Toma Arayi z kręgosłupem nie pozwalaja mu za bardzo głową machać).

Ostatnia przerwa była najdłuższa i było to jedyne odstępstwo od harmonogramu - Metallica spóźniła sie około 15 minut. W międzyczasie zaszło słonce, więc rozpoczynający koncert fragment westernowej muzyki Ennio Morricone był jak najbardziej na miejscu. Na scenie pojawił sie wielki telebim, widoczny (jak sądzę) z każdgo.

Ekipa pozostała na scenie, m.in. aby rzucac publiczności okolicznościowe kostki do gitar z logo poszczegolnych zespołów wielkiej czwórki. Jedyne polskie słowo (nie licząc wypowiedzi Nergala), ktore padło ze sceny, wypowiedział Robert Trujillo. Było one niezłym podsumowaniem koncertu... "Zajebiszcie"...

Hetfield wyglądał na zaskoczonego, kiedy jego okrzyki ze sceny, zagłuszył (sympatyczny skądinąd) głos "Zarząd Transportu Miejskiego informuje...". Wydostania  się z Bemowa nie podejmuje.

...†...And Justice For All...†...

Właśnie jego. Dlaczego on padł łupem nieszczęśliwej miłości?...
...Ciemność, Zwątpienie i Ból... Te trzy które od zawsze towarzyszyły człowiekowi... Te trzy które zwalczyć można tylko przyjaźńią, miłością, wiarą i nadzieją... One wtedy usypiają ciemną stronę mocy, któa tylko czeka na reaktywację...


skomentuj (14)



...Refleksja...
2004-06-20 15:45:37



"...Wolność lub śmierć,.
Wołamy
Kiedy już ją sprowokujesz, grzechocze jak wąż
Sama nigdy nie zacznie, nigdy, ale raz podrażniona...
Nie podda się, ukazując gniewne kły
Nie depcz po mnie..."

Tłumaczenie fragmentu "Don`t Tread On Me" - Metallica

"...Duma którą masz
Duma którą czujesz
Duma którą poczułeś klęcząc

Wiara którą pokładałeś
By zachować to dziecko
Uczyniła cię zimnym, a ono znalazło się.

Trainmaker Blog

No cóż zakładanie bloga podejście numer dwa. 2011-03-07 A więc...
No właśnie, co by tu napisać?
No, więc zacznę od tego, że siedzę tutaj przy dźwiękach Metallica - One, które leci już 3 raz i jakoś tak, no nie poradzę wiem, że Metallica niby się sprzedaje itp., ale dalej ich lubię, i tak samo lubię powiedzmy One jak St.Anger. Co prawda słychać, że to nie to samo, ale obie wersje metalliki mi się.

shelest.blog.pl

no.

Sunny

skomentuj (18)




2004-06-23 16:18:21 >>
Piłkarskie Mistrzostwa Europy 2004


Ja wcale nie mam świra na jego punkcie. Wcalewcalewcale!!!
mrauuuuuuuuu...


Pierluigi Collina





Anders Frisk



David Beckham



Ps. Metallica... z Bratem... Ech... fajnie było... Jak my sie z Bratem zgadamy, to koniec! hehe... A.
Moja:




skomentuj (15)




2004-06-29 19:46:28 >> Śrubki sie krecą!!!!!!

1.Niedziela: jak przyjemnie w Dzień Boży posiedzieć w parku na koncercie harfistek...tylko gdzie one były...?
Nic to!Byłyśmy za to świadkami jak wiewiórki uprawiają miłość(głośno)...heh.



2a. Poniedziałek: JazzRock - koncert m.in.Middle Finger:)My fanki;)Znowu była nasza ekipa:D - Dzióbek&Natalia,.

My paranoic life

 



2004-06-01 22:00:28 >> "And nothing else matters...."

Metallica's over... Bylo maaaaasaaaaa... Ubolewam jedynie nad faktem takowym, iz kazano mi sciagnac i oddac do depozytu moj ukochany pasek z cwiekami... Uch, jakze to niegodziwe! Po przekroczeniu cudownej bramy, oczom mym ukazal sie byly moj bojfrend, ktorego.
Schematow... I pozwolilam memu zyciu zyc zyciem wlasnym. Czulam sie pozniej troche nieswojo, i dzisiaj jeszcze nie w pelni sie do tego faktu przyzwyczailam, ale wiem, ze tak bedzie dla nas obu lepiej. Tak wiec moje zycie, niezywe wzgledem wszelakich planow (gdyz one go nie dotycza), wiedzie zywot odrebny ode mnie, co wychodzi mu zdecydowanie na lepsze, gdyz propaguje zachowania niekonwencjonalne... Gorzej ze mna, co niektorzy maja czasem okazje zaobserwowac... Ale coz z tego, skoro moje wlasne zycie cieszy sie niczym.