O czym chcesz poczytać na blogach?

Mercedes sprinter

Bez Gwiazdy Nie Ma Jazdy . PL

Sprinter aplikuje o pracę

Jaki marketing jest skuteczny? Świeży, ze świetnym pomysłem!

Jak ogląda się film opisujący akcję wspierającą sprzedaż Sprintera, od razu chciałoby się zatrudnić jej pomysłodawcę we własnej firmie.

Zresztą sami zobaczcie:

A long t ime ago...

Bo w gruncie rzeczy już dawno nie byłam na żadnych koncertach. Jeszcze parę lat wcześniej potrafiłyśmy z Magdą całe dwa miesiące włóczyć się po Niemczech w pogoni za Kellysami. Ale potem
już z tego wyrosłyśmy, a przede wszystkim brakowało nam czasu na takie eskapady.
Biały Mercedes Sprinter zjawił się punktualnie o 19:00. Magda wsiadła pierwsza, ja zaraz
za Nią. Większość busowej ekipy stanowili nasi dobrzy znajomi, ale były też osoby, które spotkałam po raz pierwszy. Gdy tylko ruszyliśmy z siedzenia przed nami odwrócił się jakiś chłopak. Wysoki dość.

Gruz – i – ja

Żeby pogratulować ożenku kierowcy. To nie cel jest ważny proszę państwa, a droga samą w sobie.

Z uwag praktycznych – jeśli jedziesz z Tbilisi w stronę Kutaisi na Didube idź tam, gdzie odjeżdżają duże autobusy do Kutaisi (dworzec autobusowy, po prawej stronie). Jeśli zobaczysz Mercedesa Sprintera w dobym stanie, jesteś tam gdzie być powinieneś. Wożą one tbiliską brać do Batumi na wakacje. Może zdażyć się nawet działający telewizor w kabinie (dobiero po wystartowaniu okazuje isę czy to plus czy minus – repertuar bywa kontrowersyjny). W innych przypadkach standard bywa.

wirtualnie.d

Do jego końca. Mam nadzieję, że w końcu Krzysiowi się któreś z tych aut przypodoba bo on strasznie wybredny jest. A najgorsze jest,że on nie patrzy na wizualność tylko na wnętrze samochodu. ale to auto ma zarabiać więc to nie ma większego znaczenia. Ma zarabiać na to które nam się marzy... Mercedes Sprinter. Cud na kółkach. Budzi mój ogólny zachwyt i podziw. Autko cud. Mam również w planach wturlać się do Mc'donaldsa gdzieś po drodze. Jeszcze zostały mi dwie bonusowe książeczki z tego fast foodu...

Zatem,miłego.

SuperFour - moje nowe życie... - Onet.pl Blog

24.09.2009r. – czwartek

Z niemiecką punktualnością, o 9:00 pod moim domem pojawił się ogromny, czarny Mercedes Sprinter. Wyobrażałem sobie, że wysiądzie z niego wielki, grubawy Tyrolczyk w szelkach, z bujną czarną brodą, dokończy pić piwo, poczym zgniecie puszkę jedną ręką, wrzuci ją do auta przez uchylone drzwi, beknie, wytrze buzię w rękaw i powie – Grüss Gott, haben Sie frostig Bier? ;-) Z.