O czym chcesz poczytać na blogach?

Mein kampf

Martin Ave przedstawia - blog półoficjalny. - Onet.pl Blog

Wydana na Litwie przez kompletnie litewskie wydawnictwo. Stąd kilka dziwnych literówek, ale ogólnie da się przeczytać. Jeśli ktoś tak jak ja, chce jedynie nakarmić swą ciekawość, to takie wydanie w zupełności starczy. Minął ponad rok i przeglądając księgozbiór wytypowałem kilka pozycji, które są mi zbędne, wśród z nich znalazło się złowieszcze „Mein Kampf”.

Parafrazując oryginalny cytat z Pani Wałęsowej („My książek nie wyrzucamy, my je palimy”, czy jakoś tak): „Ja książek nie wyrzucam, jak już, to je sprzedaję.” Książka wróciła na Allegro.pl, w ciągu kilku godzin znalazła się pierwsza oferta kupna, potem spostrzegłem, że aukcję obserwuje już sześciu potencjalnych.

Rozważania pewnego miłośnika historii

Argumenty Moellera przekonują mnie. Po pierwsze, dobry komentarz (a na taki można liczyć) w dużym stopniu pomoże sprawie. Ukazana zostanie miałkość tego na pół legendarnego dzieła. Po drugie “zakazany owoc lepiej smakuje” i takie trzymanie tego w tajemnicy napędza “drugi obiekt”. A po trzecie, za kilka lat i tak rynek zostanie zalany “Mein Kampf” jako free domain… Zobaczymy, jakie decyzje podejmie rząd krajowy Bawarii

Jeśli nie mogę być sobą, wolę być martwa... - bloog.pl

 


Grunge - czy to jakiś obrzydliwy odcień zielonej pomarańczy???



Podziel się:
Tagi: życie, walka, poddawanie się i takie tam brednie
Trackback: http://bloog.pl/id,331003942,trackback

oni próbowali... (3) | obraź mnie, byle z fantazją!

mein kampf

niedziela, 01.

To nie tak, iż nie posiadam zupełnie aspiracji. Oczekuję od życia "czegoś więcej", lecz tu i teraz. Mój holocaust podreperował mój stan majątkowy psychicznie - nie jestem już bankrutem, żyjącym ambicjami.

   To mein kampf ( moja walka ), jakkolwiek prowokacyjnie to brzmi. Ciężki mam żywot... Wiesz, jak trudno żyje się bez nóg? Szczególnie wtedy, kiedy chodzę albo kiedy bolą. Z tego powodu wsadziłam dzisiaj głowę do piekarnika. Niestety, elektrycznego. Postanowiłam zatem pojść w ślady mojego sąsiada i zostać breloczkiem ( moja siostra pracuje w prokuraturze i.

Tar-Palantir

Bo bogatsi o doświadczenie I wojny.

Stworzyli Ligę Narodów, zawarli pakty, zabezpieczyli się fortyfikacjami i miało być dobrze. Ale zło obeszło zabezpieczenia jak Niemcy Linię Maginota i okazało się jeszcze gorsze. Po II wojnie ludzie stworzyli ONZ, zawarli sojusze, powołali instytucje do ścigania zbrodniarzy, nie pozwolili działać faszystom. Nawet „Mein Kampf” zakazali wydawać. Ale równie dobrze mogli zakazać druku Kodeksu Hammurabiego. Nazizm już się nie odrodzi, bo się dostatecznie skompromitował. To zgrana karta, a diabeł takimi kartami nie gra. On nie kusi ludzi tym, co budzi ich powszechną odrazę. Dziś „Mein Kampf” jest tylko złowrogą pamiątką na podobieństwo azteckich piramid. Ale nie ma się.