O czym chcesz poczytać na blogach?

Medycyna pracy

Oto byłem... eaR - Onet.pl Blog

Nom wczoraj nic nie napisałem ale nie miałem już sił, zresztą wróciłem na fazie i jakoś nie miałem głowy do pisania, więc dziś z samego rana (to nic, że jest grubo po 10:00 hehe) pisze co wydarzyło się wczoraj. Rano medycyna pracy i znów bliskie spotkanie z polską pieprzoną biurokracją... stałem w 3 kolejkach średnio 2 godziny, czyli sumując spędziłem w medycynie pracy 6 godzin !!! Ale to nie wszysto o 11:10 dziś mam kolejny bus do medycyny pracy :/ Jak ja nie cierpię urzędów i.

studentki medycyny marudzenie

I ksiazki wrzucilam do 'zsypu', bez kitu. 7,80 w kieszeni. juz nawet wiem, na co starczy^^

to dziwne, ale - chyba chce juz na studia. bo jaram sie tym nieziemsko, ze ja, ze medyczna, że lekarski. no i chyba lubie nowych ludzi poznawac, szcegolnie plci przeciwnej.;

slucham sobie daedelusa i kombinuje, jak tu sie wymknac na 5 minutek z domu tak,.

Pik, pik'. nie rozkminiam tego, czy te panie w rejestracji siedza tam i sobie urzadzaja jakies telefoniczne ploteczki, a 'normalni' ludzie nie moga sie umowic na badania z cyklu 'medycyna pracy na uczelnie'.

dzisiaj poczynilam pierwsze kroki zwiazane z moja przyszla edukacja na am - zamowilam sobie atlas anatomii Sinielnikova ;o i tak naparwde to nie jestem do.

starykawaler

I musze
- znaleźć szybko żonę
- wziąć kredyt na mieszkanko
- komuś wynająć nabyte mieszkanie
- po jakimś czasie wyremontować i odpicować na błysk
- zrobić kilka dzieciaków
- pojechać w kilka dalekich pódróży

Medycyna Pracy


Link 23.02.2012 :: 20:07 Komentuj (1)
To był mój trzeci raz. Trze raz w medycynie pracy. I po tych trzech razach z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa, stwierdzam że wszyscy lekarze medycyny pracy są chorzy psychicznie. Za pierwszym razem.

Bo życie to nie jest pusta kartka... - bloog.pl

Tak miało być. Ten Na Górze ma chyba inne zamiary wobec mnie. Sama nie wiedziałam czego bardziej chce: dostać się czy też nie. Bo w głowie kotłowała się myśl 'Jak ja mu to powiem?'. Jak zobaczyłam wyniki pierwszy odruch to płacz, bo tyle serca i pracy w to włozyłam. Dwa lata ciężkiej pracy by wygrać marzenie. Zawsze po górkę. Potem przyszły słowa pocieszenia. Zrobiło mi się trochę lepiej.

Miałam B. powiedzieć.

Chemii niestety nie poprawiłam, a wynik z zeszłego roku to 65%, natomiast biologią jestem załamana, co jak co, ale myślałam, że to napisałam znacznie lepiej, a tu tylko... 53%. Czuję, że przegrałam z własnym umysłem i wiedzą.  Nie marzy mi się zwykła medycyna, tylko wydział wojskowo-lekarski, w tym moja jedyna nadzieja. Tylko nie wiem czy to wystarczy na kierunek medyczny.  Gdybym nie wiedziała, że dam radę to bym się nawet tam nie pchała. Przecież włożyłam w to całe swoje serce. Staram się nie.

rB

A na dziś tyle, bo wszystko staje się żółksze.
p.s.
praca dalej mnie satysfakcjonuje i chcę już studia!
p.s.2
czas wyjebać denerwujące mnie linki na zbity pysk

raff 2005-09-09 22:52:39
skomentuj (7)

medycyna pracy
ciemną stroną wszystkich przyjemności jakie może dawać Ci praca, są urocze badania zlecane przez lekarza medycyny pracy zakrawające o próby pobicia rekordów guiness'a... przykład: sranie do białej.