O czym chcesz poczytać na blogach?

Mechanika płynów

mi19.blog

Moja wena twórcza jest narazie przytepiona po piwaczku w augustowie. było wesoło, a nawet bardzo wesoło, alkoholowo do granic możliwości, paliliśmy zioło i graliśmy w karty.
zbieram siły na nastepny tydzień, i troche weekend ponieważ mamy przez prawie tygodnie a w miedzyczasie dwa kolokwia z automatyki i mechaniki płynów co bardzo mnie martwi.
nasze wuniowstąpienie przegapiłam, bo akurat byłam w innym stanie świadomości po wypaleniu jeffiika. hiehie. ale chyba nic się nie zmieniło. zupki pomidorowe nie podrożały(to dobrze) ale i nie potaniały (też dobrze, może nie będę tyle ich jadła) ..., inne.

megawatt blog - stowarzyszenie paranormalno-debilistyczne

+ schaboszczak , model 2-frytki z kurczakiem , model 3 zupa mleczna z ryżem) oraz zestawy karteczek z głupimi napisami (samoprzylepne) o treści wybranej przez klienta.Zajęcia będą prowadzone w systemie dziennym od 8 do 14 w tym przerwa obiadowa o godzinie 12.Prowadzimy m.in takie przedmioty jak : anatomia kupy,mechanika płynów ustrojowych,kupotechnika,srastyka,dla aktywnych ruchowo:siłownia,stadion i basen,a tam ćwiczenia skoków do gnojówki oraz wytrzymałościówy (kto dłuzej),możliwość reprezentowania szkoły na międzyszkolnych olimpiadach et cetera et cetera ... Specjalizacje po 3 roku m.in szambonurek,babcia.

In my own summer the shade is a tool...

I jeszcze to był egzamin ustny i pisemny! Jestem z siebie tak dumna, że... nie wiem ;D
komentarze [1]

>> czwartek, 11 lutego 2010 19:41:08
Jak sobie pomyślę, w jakim dołku byłam w tamtym semestrze, to aż wstyd mi za siebie...

Ale teraz jest dobrze. Wywieszę sobie na ścianie wyniki z mechaniki płynów, tą piękną tróję! jakże piękną! A mówiłam, że w życiu nie zdam tego przedmiotu. Czasem zarzekanie mi nie wychodzi. Ale to dobrze, robienie na przekór czasem jest zbawienne :)

A jutro ustny egzamin z termodynamiki. Powalę tego Pana, a jak! ;]

A Editorsi i Florens wymiatają!.

BIEGAM SOBIE

Zastanawiam się, kiedy odbije się to na moim zdrowiu. Choć może to działa jak u ludzi, którzy się hartują? Rozgrzane ciało i zimny deszcz...coś jak sauna, a później bieg w kolo niej po śniegu w temperaturze - 20 stopni....nago oczywiście. Taka właśnie historię opowiedział mi kiedyś pan profesor od mechaniki płynów. W ogóle jest to niesamowity człowiek, jak można pisać ogromne wzory na tablicy mierzącej dobre 10 m z pamięci? Nawet jakby zrobił błąd w tych całkach potrójnych, objętościowych czy powierzchniowych, to nikt by tego nie zauważył. 

Wierzę, że nie będę chora, mimo tego co dzieje się za.