O czym chcesz poczytać na blogach?

Mayor

Blog tqbuk

Soleila by zostawił ci, na tqbuczym ryju, ostatnie ślady lata przed okresem astrów, owoców z drzew, grzybów i wszechobecnej żółcieni.. wreszcie i ona ustapi miejsca szarośći....

Komentarzy: 0 Dużo, dużo, dużo.... poniedziałek, 20 wrzesień 2010, 18:54 Tylko czy uda mi się napisać i zapisać... Dziś zaczęła się seria lekarzy.. vis mayor.. Jestem po kardiologii konkretnie, po UKG- echo serca.. Wynik lepszy niz nalezałoby się spodziewać w korelacji za mymi rozlicznymi choróbskami.. Robiła mi dr.Kasia, solidnie i dokładnie.. Jutro o 15.30 takze kardiolog, ale z innego punktu widzenia... Zasrane jest zycie staruszka, choćby mu w łepetynie, "ptaszki ćwierkali"... Dla urozmaicenia Mayorka od dwóch dni w goraczce, w porywach nawet ponad 38 gragusów, a więc nie żarty... Nie pisałem kilka dni bo nie było warunków i chcicy..W niedziele spotkani nad Dzierznem z P. W zasadzie bezprzedmiotowe...Ale ładna pogoda, jednak juz nie.

Zapiski z Hiszpanii czyli…

IV na koniu, który wpisuje się w widok pałacu królewskiego i, pokrzepione mocną kawą, ruszyłyśmy w dalszą podróż po Madrid de los Austrias.

Szkoda, że wiosna jeszcze nie zagościła na dobre w Madrycie, bo zabrałabym Mamę do ogrodów królewskich, które znajdują się tuż za Palacio Real. Zdecydowałyśmy się jednak trzymać planu, jako, że na Madryt miałyśmy tylko jeden dzień, i po krótkim przystanku na zdjęcia przy pałacu oraz katedrze la catedral de la Almudena wybrałyśmy kierunek Plaza Mayor.

Podążyłyśmy więc ulicą Mayor podziwając przy okazji piękny Madryt de los Austrias; Mamie najbardziej podobały się balkony i okna znajdujących się tam domów. Zwróciła też uwagę na zieleń w Madrycie, podobnie jak ja na początku, nie spodziewała się zobaczyć tyle kwiatów i drzew w miejscu, gdzie opady są tak niepokojąco małe.

Zieleń w Madrycie jednak to nie prezent od Matki Natury:  w tej części Hiszpanii trzeba o nią bardzo dbać..

sowa

Defend democracy in the London elections

Can you remember all the fuss about the elections in Russia? The UK media claimed that opposition candidates weren’t given fair coverage  and were excluded from debate. It was said that the election wasn’t fair as voters weren’t given the opportunity to hear from all sides.

Our Chairman, Nick Griffin observed the elections in Russia and said they were fairer than UK ones! So far the GLA elections are proving him right. In London the British National Party is fighting for seats on the GLA and putting Carlos Cortiglia forward for Mayor. We can already see attempts to rig the election by looking at the hustings meetings planned by various groups.

Hustings are meant to be an opportunity to hear from all the candidates. The agenda of the Political Class is very different: to promote LibLabCon and a token Green ‘alternative’. All other candidates are to be denied a platform. This is the sham democracy we live under in the UK.

The message from the establishment media is that only their chosen four are worth voting for. Other candidates are not worthy of consideration. The public are being given an illusion of choice – a.

Don Kichote poznaje Asturię

Roku został  zajęty przez wojska generała Franco. Po II wojnie światowej  nastąpił szybki wzrost i rozbudowa miasta.

Tyle jeśli chodzi o skrótową historię. Spacer po monumentalnej części miasta zaczęłam od najstarszej części Madrytu ( która nota bene znajduje się zaraz koło mojej ulubionej jak dotąd dzielnicy La Latina), która często nazywana jest “Madrid de los Austrias” – Madryt Habsburgów, bo najbardziej spektakularne zabytki w obrębie starego miasta należą do dorobku habsburskiej dynastii. Wśród nich znajduje się otoczona arkadami Plaza Mayor. Przez długie lata swojego istnienia plac nosił nazwę Plaza del Arrabal i pełnił funkcję targowiska miejskiego. Kiedy Madryt został ogłoszony stolicą Hiszpanii, na zlecenie Filipa II plac miał zostać przekształcony w najbardziej reprezentatywny, centralny punkt miasta, wtedy też wzniesiona została Casa de  la Panadería , uwieńczona dwiema strzelistymi wieżyczkami. Reszta została ukończona za panowania Filipa III, którego pomnik został przetransportowany w zeszłym stuleciu  z Casa de Campo i na Plaza Mayor znajduje się do dziś. Plaza Mayor nie uniknęła.