O czym chcesz poczytać na blogach?

Maus

my paper dreams will never sink

Dobrą ocenę i żebym miała 4 przynajmniej :P Wątpię czy mi się uda, ale może jeszcze dam mu ćwiczenia z fizyki i wtedy pomyślimy :) Ale była jeszcze jasna strona tego dnia w szkole, między innymi, fakt, że miałam dobry, wręcz doskonały humor. Dowiedziałam się różnych dziwnych rzeczy :] Lepiej nie będę pisać. Jak wiadomo myślę już kolejny dzień o kimś, i nie wiem co o tym myśleć :/ Dziwne... Może siostra mi pomoże, chyba mogę na nią liczyć?
Odpowiedzi przesyłajcie na stronę www.maus.blog.pl skomentujcie notkę. Serdecznie zapraszam wkrótce! Papa!

maus 2005-01-04 15:13:33
skomentuj (7)





Jestem chora

Strasznie źle się czuję, mam katar, boli mnie gardło i szyja, mam "mutację" głosu :D tak jak chłopcy :D Wolę się nie odzywać. Jutro nie idę do szkoły. Nie cieszę się, bo wolała bym nie mieć zaległości. Próbuje włączyć gg, ale jakoś nie udaje się. Może przez tlen sprawdzę. Kończę, papa!
maus 2005-01-18 21:06:21
skomentuj (3)





Nie musi być ciemno, by obudziło się zło.

Oczy. Jej twarz okalały bujne czarne kręcone włosy. Uśmiechnęła się...
czytaj więcej

Die toten Maus 29/04/2009 18:18:22 [komentarzy 11] Komentuj

Rozdział 2

On... On oszalał! Kto? Mój kochany tato, a jakże. Właśnie wybieram się na spacer do mojego ukochanego parku, który znajduje się niedaleko mojego domu a za mną, kto? Jakiś dziwny facet, cały ubrany na czarno. Chodzi najciemniejszymi alejkami, zerka na mnie, co chwila. A wiecie, co jest najśmieszniejsze? Że ten cały Merlin, nie wiem jak można się...
czytaj więcej

Die toten Maus 21/04/2009 20:30:55 [komentarzy 11] Komentuj

Rozdział 1

Las... Biegłem ile sił w nogach, cały czas się o coś potykając. Co i rusz słyszałem odgłos łamanych gałęzi, choć ciągle odnosiłem wrażenie, że to nie drewno się kruszy, a kości. Moje kości. Tak bardzo chciałem krzyknąć, ale nie tylko nie mogłem otworzyć ust. Ja w ogóle nie wiedziałem, co mam krzyczeć! W mojej głowie panował totalny chaos, jedynie...
czytaj więcej

Die toten Maus 11/04/2009 20:54:44 [komentarzy 22] Komentuj

Prolog

Patrzyłem na twarz.

Czytnik FFTH - poznajmy się lepiej! =) - Onet.pl Blog

 Tiniebla

 
" You belong to me " [Geil] czyta Dunst
                       
" Magic of moment " [BlackBerry] czyta Rosa
                       
" Alien in mir " [Carolyna] czyta Nur ein Blick                     

" No escaping Bill " [Melissa] czyta JustIneTee

" Te amo, Tom Kaulitz " [Emusia] czyta Tiniebla

" Schrei nach Liebe " [Nico] czyta Piri

" Niezaplanowana miłość " [WyleczonaNarkomanka] czyta Sweet Child

" Soldier of love " [Ava] czyta Die Toten Maus

" Verzeihen " [Wziiu] czyta Reissnagel

"Jesteś trucizną płynącą w moich żyłach. Trucizną. Nie chcę zerwać tych więzi" - A. Cooper - Onet.pl Blog

Dwudziesta druga.

Die Toten Maus (16:02)
1
Twincestowelove
Nasz Czwartek
Frisco
Wyrwane z pamięci
Lalka
dietotenmaus

Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA (system)

Dawka Dobrego Humoru :)


- To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio.
- Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio przeżegnawszy się bierze wiadro służące w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartością wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność.
Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem, i mówią:
- Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.

Komentarzy: 0 Humorek 2006-12-17 Potrzebował Icek nietypowego specyfiku, a mianowicie oleju z myszy. Chodził, szukał i nic. Poradził się więc rabina, który powiedział mu:
- Jedź do Moskwy. tam na pewno znajdziesz.
Wraca Icek z Moskwy i zdaje relację:
- Idę sobie po takim zajebistym placu, aż nagle widzę duży napis MAUS OLEUM. Znaczy jest, znalazłem ten olej, ale cholera, sprzedawca umarł.

rofikin.blog

Basia 2008-03-03 22:47:18

Biegnę w sobotę rano na wystawę Wilhelma Sasnala - ostatnia możliwość  konfrontacji moich niepochlebnych opinii na podstawie reprodukcji z rzeczywistością - czyli czystym malarstwem - no i okazuje się , że tego czystego malarstwa mało - choc moze moje oburzenie przesadzone - takie przetworzone pomysly, chwyty i sztuczki, ktore juz po tysiac razy "były" - na poziomie ćwiczeń studenckich (a niektóre nawet rodem z przedszkola jak np. Bez tytułu (Maus 3), 2001 - myślę, że raczkujące maluchy na hasło obóz lub więzienie tak by odpowiedziały) - dziwne, że ktoś chce płacić za to tak duże pieniądze (ale to i dobrze - jak nie będzie co do garnka wrzucić wyprodukuje się parę Sasnali) - Nie żądajmy od nikogo, aby był doskonały, ale tylko, aby wiedział, że nie jest - E.Rostand (cytuję za kalendarzem) - ale ja do Zachęty biegnę nie po to aby sie wyzłaszczać nad Sasnalem - chcę zobaczyć portret tłumaczki z filmu Shoah - bo to musi być Basia, na temat, której zbiera mi się na.