O czym chcesz poczytać na blogach?

Matrix soundtrack

mocotowski

Pracuje do wieczora... Stwierdziłem, że widocznie nie było nam pisane się spotkać, może to i lepiej...
Postanowiłem spędzić wieczór spokojnie, doczytać książkę do końca i pójść spać wcześnie. Koło godz. 21, kiedy już zamierzałem się kąpać i iść spać, przyszedł sms : " Pożycz Matrix i przyjedź...". Nie wiedziała, że byłem u niej pod biurem... Przyjechałem, obejrzeliśmy film, wypiliśmy butelkę wina, było znów bardzo miło. Przytuliliśmy się do siebie i przespaliśmy tak całą noc... Rano odwiozłem ją do pracy. Siedziałem w samochodzie i patrzyłem jak idzie, kiedy.Ale w związku z koszmarnym samopoczuciem zakończony wczesnym spaniem. Film niezły w gatunku kina akcji i efektów specjalnych, chociaż sceny preciągnięte do granic i nawet przesycone... Natomiast muzyka naprawdę fajna i przeciwieństwie do pierwszej części, którą ratował Ramstein, tutaj chyba kupię soundtrack.
Film niestety pozbawiony efektu, który w pierwszej części dawał niesamowity pomysł scenariusza, w połączeniu z techniką, niemniej jednak miło się oglądało i chociaż nie spodziewam się już żadnej rewelacji po 3 częsci, napewno ją zobaczę. To trochę tak jak Gwiezdne Wojny..

[impr-mini.own] Bełkot twych oczu nieg(ł)odny

Słowa.

[Jedyna (nie-?)Słuszna] Prawda Fiolkizmu: Wielkim minusem bycia „fighterem”, droga publiczności w studiu, jest to, że wśród tych najlepszych jest się najgorszym.
Pozostało promiennie się uśmiechać.

[♪] Deborah Lurie - [9 Soundtrack] "Release"
[♪] Deborah Lurie - [9 Soundtrack] "Welcome Home"
[cały dzień w kółko leci - a film godny obejrzenia go jeszcze raz]

5 października 2009 [23:11:02]

[Filozofia RZyciowa]


06' 12° 11° 10° 09° 08° 07° 06° 05° 04° 03° 02°

wzajemna adoracja

zone  ° ein  ° frau Y.  ° Ciacho  ° mró  ° sy 229  ° MissPogana  ° oVVca 

matrix

° besz  ° Gobliny  ° 2tygodnik  ° Fabryka 

szufladki

Nudle w5minut(37) ° University Show(27) ° Tajemnice Wszechświata(25) ° Soundwatcher(24) ° Filozofia RZyciowa(21) ° Między.

Chat Noir


Ale z innej strony, skoro sie nie myśli, to nie wie się, że to życie jest takie fajne i nie docenia sie go, no i przelatuje między palcami. Więc co jest lepsze? W sumie pytanie jest nieaktualne, bo jak raz zyskało się tą swiadomość życia, to nie da się o niej zapomnieć (nasuwa mi się Matrix na myśl...).

Życie mija, ucieka mi strasznie szybko, a ja, nawet jak już to zauważam, jedyne co robie, to roztrząsam to przmijanie, zamiast zrobić COŚ. I jeszcze na dodatek narzekam (wlaśnie się zorientowałęm, ż to robie!). Koniec, koniec notatki, trzeba się wziąć do.

Wydaje mi się, że problemy sprawiają, że nasze życie jest lepsze, bo w ich świetle wszelki radości świecą jaśniej.
No to chyba zostaje się przyzwyczaić i znaleźć w tym własnie szczęscie i radość!

PS Ostatnio były urodziny. Ale już sobie poszły, na szczęscie :)

PS2 5x2 ma cudowny soundtrack! (...i nie, nie jestem jednych z tych 'blogerów opłacanych za reklamowanie i zachwalanie różnych rzeczy', jak to pisali ostatnio w gazecie.pl ;)

chatnoir 2005-06-18 01:00:47
skomentuj (4)

uha Nibyblog, relacje, deklaracje, uwagi, uczucia, spostrzeżenia, niecodziennik

15min to chyba dla mnie rekord. eh... jeszcze dzis to czuje w nogach :)

skomentuj (2)

12:11:28 2003-05-24

nowa notka #66 million ways to live
dzis muzycznie, polecam przesluchanie:
matrix 2 soundtrack,
deftones - minerva
cujo - adventures in foam
pest - necessary measures
rubin steiner - guitarlandia remixed by ninja tune + french friends
rubin steiner - lo fi nu jazz vol 2++
oraz
obejrzenie filmu pt. 'scratch'