O czym chcesz poczytać na blogach?

Maszty

o jachcie Blodughadda i o innych rzeczach

www.wikipedia.pl

Fotki moje

 

11:01, 9fal , 2. Moje Mazury
Link Dodaj komentarz »
Moje Mazury - sielsko, anielsko...

Tajna zatoczka w okolicach Strandy (nie powiem gdzie ;))

Potem się trochę rozpadało

Stranda:

10:27, 9fal
Link Dodaj komentarz »
Kładzenie i stawianie masztu

Czerń i Biel - Onet.pl Blog

Każdym domem.
Ludzie na światłach, przy radiach przecierali oczy.
Rozmowy przez telefon po piątkowej nocy.
Niemożliwe chwile na własnym podwórku, emocje podane do żył, do granic absurdu.
Dziś bez podziału nie ma pracy i partii , nie ma opcji politycznej, nie ma buddy i pogardy.
Minuta ciszy , i do kogo zadzwoniłeś ?
Kogo wybrałeś najpierw? Brata, Matkę , dziewczynę?
Szok niby nie dotyczy Ciebie, ale spójrz.
Ktoś Wiesza Flagę , pali znicz, w oczach ból.
Patrzy obok młody chłopak, żywo komentuje, ona siedzi obok, nie reaguje.


Ref.Czarna sobota, flaga w połowie masztu.
Halo ziemia i nagle brak kontaktu.
Kilkadziesiąt żyć, mogłeś nie lubić ich.
Dziura w sercu pozostaje, musimy dalej iść.
Czarna sobota, flaga w połowie masztu.
Halo ziemia i nagle brak kontaktu.
Kilkadziesiąt żyć, mogłeś nie lubić ich.
Dziura w sercu pozostaje, musimy dalej iść.

2. Wiem , wielu z nas nie lubiło ich.
Stroiliśmy sobie żarty.
Spójrzmy na to dziś.
Każdy z nas rano ciarki na plecach przez moment, tragedia, prosty dramat wstrząsnął każdym domem.
Wałęsa miał rację, drugi raz odcięto głowę nam.
To symboliczne miejsce, pełne krwi na ziemi..

Harry Potter i Bractwo Wilków Morskich - Onet.pl Blog

 - Bazyliszek wodny! – krzyknął ktoś z dołu.

A więc nie mylił się, co do podobieństw. Nie wiedział jak pomóc. Nie był w stanie. Stał sparaliżowany i w myślach już widział, jak potwór miażdży okręt, a on ginie w odmętach wód. Nagle pysk wystrzelił. Krzyknął, bo leciał wprost na nich. Criss wystrzelił w niego dwa razy. Stwór ryknął, lecz nie zwolnił. Kolejna salwa od piratów. Potwór przełamał maszt, na którym byli. Harry spadając rzucił Sectumsemprę.Trafił w oczy. Stwór z bólu zaczął kręcić głową. Potter miał szczęście.Spadając przekoziołkował w powietrzu i leciał teraz poprzez żagiel. Starszy piratn ie miał tyle szczęścia, lecz ktoś rozsądny sprowadził go zaklęciem na pokład.Bazyliszek zauważył spadającego Złotego Chłopca i wystrzelił. Otworzył paszcze, lecz zaraz ją zamknął, bo znów dostał tym samym zaklęciem. Jednak nie przerwał ataku. Uderzył w niego, łamiąc drugi maszt. Został odrzucony. Harry poczuł, że pękają mu żebra. Spadając w ocean miał jeszcze przed sobą paszczę.

tara blog zakręcony i niesamowity świat i nigdy nie wiesz co przyniesie kolejna minuta... i dlatego warto... by umirając powiedziec- ale jazda!!!

Mulić, więc wstałam koło 00.45 i postanowiłam się wykaraskać na pokład- tam mniej choroba morska daje się we znaki i jak trzeba to blisko jest do wychylenia się przez burtę. wyszłam na pokład koło 01.00 i jakos tak lepiej mi się zrobiło... a tu nagle ten gość którego nie cierpię, przestał kontrolować ster i żagle przeleciały z hukiem na drugą stronę, za 20 sekund znowu to samo... i jeszcze dwa razy i nagle urwał się bom- wiecie ten poziomy patyk co trzyma żagiel od spodu.- więc na tych falach trzeba było wyleźć na pokład i próbować sciagac zagle... wtedy poszły dwie wanty- czyli stalowe linki trzymające maszt- jest ich 6 po trzy z kazdej strony- nam poszły dwie z jednej... wiec została już tylko jedna...
podjelismy decyzję, że zawracamy do Świnouścia na silniku... i tak próbowalismy płynąć, żeby nie obciążać masztu- ale sie nie udało- w pewnym momencie patrzę a on leci- krzyknęłam tylko do chłopaków, żeby się pochowali i sama też się skuliłam.