O czym chcesz poczytać na blogach?

Manor house

Blog kapnaglob

Ktore sa seksowne tak od wewnatrz to niestety z bialymi nie da sie tego porownac.
Mam wrazenie, ze w moim przypadku to by bylo takie silenie sie na cos. I dlatego jestem taka - nie chce sie na nic silic, nie chce manipulowac, i just wanna by myself.

Zmiana tematu, tamten na chwile obecna jest wyczerpany :)
Zajecia :) aaaaaaa dzis bylo rewelacyjnie - Malcolm i Jego house - fantastiko :) Jedno mnie tylko tu martwi - uwazam, ze naprawde dobrze sobie radzilam na tych zajeciach :/ I wanna more more and more :)
Dancehall - slaby, Di robi o wiele lepszy :)
Fusion Funk - fajnie, poziom akurat taki zebym nie wyszla z placzem zalamujac sie nad moim brakiem pop'ow i rowniez brakiem koordynacji w funkowym stylu. Jezeli myslalam, ze w funku poruszam. hmmmmm...jak jestem w miescie to aaaaa mam tyle do powiedzenia. a jak wracam do domu to juz kurcze nie wiem o czym mam pisac :)
ale od poczatku:
- ladowanie bylo spokojne, a potem juz autobusem z airport do centrum;
- kierowca autobusu byl baaaaardzo uprzejmy i najpierw nam tlumaczyl jak i gdzie dojsc a potem pomogl zlapac taksowke :)
- taxi do Manor House z centrum...40 funciakow :/
- ale nic, nie zrazamy sie bo wlasciciel mieszkania okazal sie bardzo w porzadku (no, jak na razie przynajmniej)
- wspolokatorka tez ok, a w niedziele wprowadzaja sie kolejni
- nigdy wiecej mnie nie zobaczycie na Traflgar Square, aaaaaaaaaaaa, zatrzesienie golebi, generalnie zamiast sie schillowac to nabawilam sie nerwicy, tzn raczej ja.

NIE DAJMY SIE ZWARIOWAC

Samozwańczym shadow-curatorem (co jak zrozumiałam jest czymś w rodzaju stalkiera) poleźliśmy do ICA na toto ale w miedzyczasie zrobiło się ciemno a ja znowu bez oświetlenia wiec z żalem musiałam zmyknąć po jednym performansie.

wracając dowiedziałam się, że pożegnanie sąsiadów nadal trwa, mimo, że wcześniej były jakieś plany przeniesienia imprezy na manor house, gdzie ponoć działo się coś nie stej ziemi. w rushmorowym ogródku zastałam dwie imprezy, polska i angielska. na szczęście część znajomych jaya się wykruszyła i jay z resztą dołączyli do nas. było wiele radości wokół planu zrobienia ogniska z góry przedmiotów, głównie książek, marcina, bo przecież wszystko nie zmieści się do vana. przypomniałam sobie, że cały.

Elife

Ktorej bohaterem jest Heladiusz, mieszkający w Warszawie.

Heladiusz ma żonę i dzieci. Nie przeszkadza mu to wchodzić na portale randkowe, gdzie flirtuje z kobietami. Z jedną koresponduje od kilku miesiecy, ale mieszkają w rożnych miastach, więc dotąd sie nie spotkali.

Heladiusz lubi szcz. BDSM w lagodnej formie, szcz. wiązanie. Ogląda sobie rózne filmiki, lubi Ivy manor, House of Gord, ogolnie bondage, lateks, skórę itd.

Chętnie obejrzałby Wstyd i Sponsoring, ale nie ma czasu- po pracy wraca od razu do domu, żona czeka. Przeglada czasami oferty domin, ale w Warszawie trudno trafić na porządny bondage. Łatwiej trafic na niewiastę, która ma pejcz i jedne kajdanki , za to żadnych sznurów, nic wyrafinowanego. Posucha...

pastelowy odcien czerni


skomentuj (1)

w cudownym miejscu...

z cudownym mezczyzna...spedzilam najpiekniejszy majowy weekend,w Manor House - Studland - Bay
najpiekniejszy pokoj - westminster suite

kapiel z szampanem,kolacja przy swiecach i piekna gwiazdzista noc nad morzem...

{G} 2005-05-24 11:25:19

skomentuj (5)

Ola Oleńka+Siostra Halucynka+Miss Van De Tramp+Dark Girl=cała osoba|| vol. 9- cut me out and take me home!

Nasz niezawodny Elfiasty Maryś (czyli po prostu Marysia) zaczęła dyskutować z xiędzem "to ksiądz mnie z kościoła wyrzuca??? tak nie można!! musi mnie ksiądz wpuścić!" hehe bk:) Po tych ciekawych perypetiach pojechałyśmy sobie do Gdyni w celu zaqpuf:) w autobusie nastąpiło tłumne spotkanie:) pozdrufka dla Odrzutowego Gnoma Górniczego:) miałam humorka debeściak... poszłyśmy do House`a i nabyłam drogą kupna skórzaną bransoletę z metalowymi kołami mmmm boska jest... to znaczy... później wpadłyśmy do sklepu z ciuchami... już byłam przy kasie z zajefajną bluzką... i buu... Ola zgubiła 50 zł... taaa... fajnie. Po prostu trzeba być mną. Cóż... Aga mi poradziła, cobym siem odstresowała. No to sie właśnie odstresowywałam i wlazłam na kupe znajomkuf:).Z "joł,joł murzynem macho"{witajcie w dżungli}, na melodramat (psychologiczny?) o grubych całujących się lesbijkach {Monster}, albo na typowy film "grozy" from ju-es-ej o tak banalnej, schematycznej i infantylnej fabule że porzygasz się już po 20 minutach. Na dodatek skrypt tłumaczeniowy był absolutnie marvellous ("idę się wyprastać","tatu", "krew cieknie cienko") {Cold Creek Manor}
c) NIE jedz pizzy podczas oglądania Freak Night:Jackass NO CENSORED (hm.właściwie to lepiej nic nie jedz.)
d) nie siedź u gospodarza dłużej niż do północy, bo jest zmęczony
e) gra Wykrywacz Kłamstw NAPRAWDĘ nie jest dla dzieci.

A tak z nowości:
wyciągnęłam fizykę na 3 (cieszymy się)
Burcffel złamał rękę o piłkę do nogi.