O czym chcesz poczytać na blogach?

Małpa

Przepisy kuchenne | Blog o przepisach kuchennych

Grubego Charliego.
– Witaj – rzuciło zdyszanym głosem.
– Witaj – odparł Gruby Charlie.
Nowy przybysz był nadpobudliwy i włochaty. Coś było nie w porządku z jego rękami i nogami; Gruby Charlie próbował zrozumieć co. Pozostali ludzie – zwierzęta byli zwierzętami, owszem, a także ludźmi, i w żadnym razie nie kłóciło się to ze sobą – ich zwierzęcość i ludzkość łączyły się niczym pasy na skórze zebry, tworząc spójną całość. Ten stwór natomiast wydawał się jednocześnie ludzki i prawie ludzki, i jego osobliwość ogromnie raziła Grubego Charliego. Nagle zrozumiał.
– Małpa – powiedział. – Ty jesteś Małpa.
– Masz brzoskwinię? – spytał Małpa. – Może mango? Może figę?
– Niestety, nie – mruknął Gruby Charlie.
– Daj mi coś do jedzenia – powiedział Małpa. – Będę twoim przyjacielem.
Pani Dunwiddy ostrzegała go przed tym. Nie dawaj niczego, pomyślał. Nie składaj obietnic.
– Niestety, nie mogę niczego ci dać.
– Kim ty jesteś? – spytał Małpa. – Czym jesteś? Wydajesz się przepołowiony. Jesteś stąd czy stamtąd?
– Anansi był moim ojcem – wyjaśnił Gruby Charlie. – Szukam kogoś, kto pomógłby mi rozprawić.

one love. amish paradajs.

[leżą pod dżewem i poruszają się dosyć wolno]

[zawodzi refleks]

[z grawitacją tez sie coś popierdoliło]

[i o co tu chodzi, drogie dzieci?]

[co sie stało w ogródku pod dżewem???]

[odpowiedź: Fazaaaaaaa]


...


Małpa: co jest Krokodyl?
Krokodyl: co jest? ty sie mnie pytasz co jest?
mnie sie kurwa Małpo pytasz???
Żyrawa: spokój sie, już... nie musisz na nią tak wsiadać od razu!
Krokodyl: ja wsiadłem? ani mysle. za młoda jest.
Flaminżyca: ej, zobaczcie, jak tu pięknie... tyle słów...
Małpa: aaaaaa, on nie chce na mnie wsiąść... bó...
Bó: co?
Krokodyl: kto to kurwa powiedział?!
Żyrawa: nie kupuj więcej chemii to ci powiem. khhhhhy!
Flaminżyca: tyle pięknych słów... widzisz, tam?
Krokodyl: jakich kurwa krów??!! zamknij sie, wkurwiasz mnie!
Flaminżyca: pięknie... tylko słów.. stos słów...
Żyrawa: czego??
Flaminżyca: głów... znaczy... nie.. ale pięknie, fajnie...
Małpa: hahahahaaaaahhahhahahhahahahahahha!!!
Krokodyl: możesz sie tak nie śmiać? możesz tak nie nadzierać ryja?? moge cie o to raz poprosić??
Małpa: ona.

PabloID



2010-01-03 10:16:32

Twierdzenie 1.
Człowiek = jedzenie + spanie + praca + rozrywka.
Małpa = jedzenie + spanie.
Człowiek = małpa + praca + rozrywka.
Człowiek - rozrywka = małpa + praca.
Ergo: człowiek, który nie ma czasu na rozrywki, to zarobiona małpa.

Twierdzenie 2.
Mężczyzna = jedzenie + spanie + zarabianie pieniędzy.
Mężczyzna = małpa + zarabianie pieniędzy.
Mężczyzna - zarabianie pieniędzy = małpa.
Ergo: facet, który nie zarabia, to małpa.

Twierdzenie 3
Kobieta = jedzenie + spanie + wydawanie pieniędzy.
Kobieta = małpa + wydawanie pieniędzy.
Kobieta - wydawanie pieniędzy = małpa.
Ergo: kobieta, która nie wydaje kasy, to małpa.

Teza:
Z twierdzeń 2 i 3 wynika, że facet, który nie zarabia pieniędzy, jest jak kobieta, która nie wydaje pieniędzy - to zwykłe małpy są.
Z tego wynika:
Mężczyzna+kobieta = 2 małpy + zarabianie pieniędzy + wydawanie pieniędzy

Z tego.

Jeśli umiem naprawde patrzeć mogę odkryć tyle niespodzianek i cudów na świecie - bloog.pl

Małpa i żaba

Małpa i żaba często się spotykały w drodze do lasu.Dlatego żaba pomyślała,że należy sie lepiej poznać i zaprosiła małpę na przyjacielski posiłek.Małpa przyszła i stwierdziła że żaba przygotowała iście królewską ucztę.Czekała na znak rozpoczęcia biesiady.Ale nagle żaba zobaczyła że małpa ma czarne ręce.Żaba nie przyzwyczajona do takich widoków uznała że to wstrętne i powiedziała:Zanim zaczniemy musimy umyć ręce.Poszły razem nad rzekę,małpa szorowała ręce a one dalej były czarne.Szorowała piaskiem o kamień,starła włosy i skórę....Wtedy żaba się odezwała:Przygotowałam dla ciebie uroczysty posiłek,ale ty nie mozesz jeśc,bo masz czarne ręce.No bo chyba nie będziesz ode mnie wymagać żebym jadła z kimś kto ma brudne ręce!Zeżliło to małpę:A niech sama je,skoro taka ograniczona!W domu wymyśliła jak odegrać sie na żabie.Zaprosiła ją do siebie na ucztę.Żaba przyszła ale.

Nowy Slumberland

Jakiś rozpaczliwy ton, jakaś irytacja. To był głos Doktora.
Żółw z wysp Galapagos okręcił się wokół własnej osi, łóżko razem z nim. Małpa ze złością walnęła pięścią w pierzynę.
– Głupie bydlę! Harrr…! Głupia małpa! – po tym okrzyku szympans złapał się za szyję, pozbawioną włosów, prawie ludzką, i zaczął sam się dusić, miotając po łóżku.
Żółw stanął nad stromą przepaścią. Musiała schodzić do rzeki, ale gęsty las nie pozwalał dostrzec tafli wody. Łóżko zachwiało się niebezpiecznie.
– Hej! Tędy nie! – zawołał.
Słysząc jego głos małpa wstała, warknęła na niego, zasyczała wściekle.
– Banany! Brukselka! Małpi rozum! – wykrzyczała.
– Banany, banan zapiekany w miodzie, syrop bananowy, papka z banana, kaszka ryżowa, bananowa! – powiedział szybko, licząc, że zwierzę się uspokoi.
Żółw z łóżkiem na grzbiecie znowu zaczął kręcić się w kółko.
– Małpa! Małpiatka! Małpia gadka! – z nienawiścią, głosem Doktora, wysyczał szympans.
– Małpie figle, małpi książę, małpują nawet Francuzi! – rzucił ripostę.
Żółw coraz bardziej się rozpędzał, łóżko zaczęło wirować jak na karuzeli.

Rap, polecam, oceniam.

Sceny hip-hop'owej, która - co trzeba przyznać nie jest bogata w wielu wyróżniających się na skalę krajową artystów. Do tej pory Małpa znany był jedynie w środowisku underground'owym. Sam autor był zdziwiony tak dużym sukcesem swojego dzieła. To może wystarczy, przechodzimy do samego materiału.

Trzeba przyznać, że takiego powiewu świeżości w polskim rapie nie było już dawno. Płyta łączącą old school'owe brzmienie z oryginalnym flow i naprawdę świetnymi tekstami, zawierającymi różne ciekawe spostrzeżenia toruńskiego rapera na wiele tematów. Lirycznie zdecydowanie najlepszy krążek w 2009 roku. Małpa w swoich wersach jest do bólu szczery, nie boi się wyrażać swoich poglądów. Kawałki różne klimatycznie, mimo to album wydaje się być w miarę spójną całością. Treści są przyciągające słuchacza również dzięki świetnemu głosowi i bardzo specyficznemu flow (o czym wspomniałem już wcześniej) autora. Ale przede wszystkim dzięki temu, że toruński MC rapuje o sprawach, które znane są nam - odbiorcom, zwykłym obywatelom. Sam często zmęczony wracam do domu i mam ochotę przesiedzieć cały wieczór w ciszy, bez muzyki, zbędnych dialogów, mieć po prostu "święty spokój" - czyli "Pozwól Mi Nie.