O czym chcesz poczytać na blogach?

Majorka

Mój świat, moje ja.

Specyficzną dla tych jednostek reklamę zewnętrzną.
To tyle o grafitti.
Pozdrawiam Anka
^^.!KoMeNtUjCiE !.^^: 1 2007-07-05
Cześć wam
Chciałabym pojechać na Wakacje na Majorkę.
Oto co jest tam ciekawego i wogóle co to Majorka.
est najwiekszą wyspą w archipelagu Balearów. Leży na Morzu Śródziemnym w odległości 80 km od Hiszpanii. Północne wybrzeże wyspy jest klifowe, południe zaś to rozległe, piaszczyste plaże, a na obszarach nizinnych znajdziemy gaje oliwkowe, pomarańczowe i migdałowe.

Majorka jest jedną z najbardziej lubianych przez urlopowiczów wysp - nie tylko z racji nieograniczonych możliwości kąpieli w morzu. Poza ciągnącymi się w nieskończoność piaszczystymi plażami, mieniącą się w słońcu błękitną wodą i prawie bez przerwy świecącym słońcem.

ATRAKCJE

Majorka ma do.

Majorka – Hiszpania

I nie tylko. A jeśli ktoś szuka rozrywki znajdzie ją w tętniących życiem kawiarniach, dyskotekach i barach, gdzie można również spróbować zatańczyć flamenco. Nie oprzesz się tam ponadto aromatom wyspiarskiej kuchni, która będzie rozkoszą dla Twojego podniebienia i dostarczy Ci nowych, nieznanych doznań smakowych. My wypoczywaliśmy na wschodnim wybrzeżu w uroczej miejscowości Sa Coma, położonej między Cala Millor i Sillot, gdzie jest piękna plaża , uznawana za jedną z najpiękniejszych na Majorce. Korzystaliśmy tutaj z różnorodnych form wypoczynku i rozrywki, a ponadto dzięki organizowanym wycieczkom poznaliśmy uroki całej wyspy. Majorka na pewno Cię zauroczy! My też przekonaliśmy się, że urlop tam spędzony to wielka frajda. Warto było to wszystko zobaczyć – szkoda tylko, że wakacje są takie krótkie!

Bezpośredni odnośnik

Dodaj komentarz Anuluj pisanie.

Moje Podroze

Z tą trasą.

 

 

Przez  ten niesamowity błękit morza ma się wrażenie, że woda zlewa się z niebem. Niestety mimo pięknych krajobrazów za oknem auta nie ma możliwości zatrzymania się i zrobienia zdjęć.

Jadąc tą malowniczą trasą nagle za gór wyłania się malownicze miasteczko Valldemossa. Miasteczko urzeka  pełnymi zieleni i kwiatów małymi  ulicami idomami w tradycyjnym, majorkańskim stylu.  Prawie na  każdym domu widnieje ceramiczny obrazek ze scenami z jej życia i prośbami o stawiennictwo. I tak na jednym modli się w kościele, na innym nabiera wodę z pobliskiego źródełka albo pomaga staruszkom. W rogu tych ceramicznych obrazków często widać figurkę szatana, który ucieka wystraszony. W domu przy uliczce Rectoria, w którym się urodziła, urządzono kaplicę z jej figurą.

Nad kamiennymi domami góruje kościół (też kamienny) z wysoką dzwonnicą i przylegającym  klasztorem Real Cartuja de Jesus de Nazaret.

 

.

it's grey in here

Ja czułam się średnio, albo kiepsko, bo przeszkadzało mi ciepło, które wychodziło ze mnie po całym dniu i piekły mnie świeżo opalone po robotniczemu ręce. Natalia i Zofia miały duże parcie na dancefloor, ale i tak po odwiedzeniu trzech czy czterech miejsc postanowiłyśmy wrócić. Nocny spacer z plaży do mieszkania okazał się dłuższy niż przypuszczałam, ale udało się, ok. 3:30 położyłam się, żeby pół-przespać ostatnią noc na Majorce.

Poniedziałek
Ostatni dzień zostawiłam na Palmę. Według Mateusza to za mało i na pewno ma rację, ale niestety czas był zbyt ograniczony, żeby przy ogromie wrażeń majorkańskich poświęcać go więcej na miasto, które trochę już widziałam nocą. Było dość upalnie. W samo południe to znaczy niedługo po przebudzeniu, zebraniu i pożegnaniu z Bułgarkami zjadłyśmy śniadanie z kawą w bardzo miłej kawiarni po drodze na dworzec. Jak będę kiedyś jeszcze w Palmie na pewno tam wpadnę, taka knajpka w moim ulubionym krakowskim stylu. Zofia i Natalia zadecydowały, że nie koniecznie chcą iść do Katedry (co było moim priorytetem), więc udadzą się na plażę, a potem spotkamy się na przystanku autobusowym w drodze na lotnisko. Lot miałyśmy o 17 więc o 15 należało wyjechać z miasta. Poszłam więc do.

xell blog

W nocy.
Oj troche chwiejnym krokiem wrocilem do domu... no dobra co ja bede sciemnial, jak na moje warunki to bylem rowno nawalony.
Kocham Sangrie.
Ale szczesliwie udalo mi sie usnac zanim pojawil sie helikopter w glowie.
Obudzil mnie jakis rumor okolo 7 nad ranem.
Myslalem ze ktos przestawia lozka.
Ale chwile pozniej nagle zrobilo sie jasniej.
Zdjecia... o tej porze - ale kogos rowno pogrzalo - pomyslalem.
Jakie tam zdjecia.
Tropikalna burza jakiej w zyciu nie widzialem.
Blyskalo sie tak, ze az musialem oczy mruzyc.
Rano nawet ojciec zadzwonil, czy mnie nie zalalo, bo podobno RMF podal, ze nad Majorka jakies tropikalne burze szaleja.
Media jak zwykle klamia.
O 10.00 nikt juz nie pamietal o burzy i wszyscy wybrali sie jak gdyby nigdy nic na plaze.
Ja tez...
A to oznacza, ze dzis bedzie pierwszy dzien kwiczenia ze sie gdzies tam spieklem.
No zaczyna mi sie tutaj podobac.

Jesli chodzi o finanse to na weekend wynajalem samochod (120 €) i kupilem juz bilet na Ibize (56 €)

Ide pod prysznic i ide szukac jakiejs knajpy z Happy Hour na Sangrie

2007-08-21 17:51:42
skomentuj (6)


No i co tu robic...
No i oczywiscie bylo kwiczenie.