O czym chcesz poczytać na blogach?

Madame butterfly

Bo we mnie jest duch romantyzmu...

Wróci. Załamana Butterfly przedstawia konsulowi swego syna, o którym w ogóle nie wiedział jej mąż. Miała nadzieję, że kiedy konsul powie Amerykaninowi, że ma dziecko, to przybędzie do Japonii. W końcu, po jakimś czasie ujrzała na horyzoncie morza statek, którym płynął Amerykanin. Butterfly postanawia czekać, aż on przyjdzie do niej. I tak kończy się akt drugi.
W akcie trzecim można dowiedzieć się, że Amerykanin ma piękną żonę. Myśląc o przyszłości swego syna, chce, by Butterfly mu go oddała. Każe Suzuki przekazać o tym Butterfly. Japonka,.Się wyrzec własnego dziecka. Na koniec zabija się w samotności nożem.
Właśnie końcowa scena była świetnie zaaranżowana. Kiedy "wbiła" nóż w brzuch, pociekła ciecz, odpowiadająca za krew. Na początku nie sądziłam, że tak będzie.
Ogólnie bardzo mi się podobała "Madame Butterfly".

A dzisiaj, po lekcjach, poszłam z kilkoma koleżankami i panią od niemca do Muzeum Narodowego. Wyjście było w ramach nagrody za zaśpiewanie piosenki po włosku. Kurcze, powinni nam zafundować wycieczkę do Włoch.

Co tam w szkole? W sumie dobrze..

fem blog


kika i jej 'PORNO DLA DAM'


skomentuj (7)


2006-02-10 20:23:31
kika, PORNO DLA DAM extra
jest i więcej! :)


skomentuj (8)

2006-02-19 20:10:48
madame butterfly
Odpowiedź na temat "porno dla dam".
Tytuł pracy trochę pretensjonalny, ale adekwatny: "madame butterfly".
Polecam także film o tym tytule w reyserii Davida Cronenberga.



Sus
skomentuj (15)


.

........ PRZECIWNIE ....... o wszystkim

- mówi nam Treliński. (…)

Niepewny jest także los spektakli, jakie w ciągu ostatnich ośmiu lat Treliński przygotował dla Opery Narodowej - od "Madame Butterfly" po "La Boheme". Po jego odejściu mogą zejść z afisza.”  04.08.2006 R. Pawłowski

całość w świątecznym wydaniu gazety

...Klik-klak - odpowiedziała migawka... - bloog.pl

Kiedyś się ją przytuli.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,739757,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Madame Butterfly?

Czas jest bezszelestem skrzydeł motyla. Mija nas przelatując niezauważalnie.

Życie zdarza się.

2004-01-18

...sens odnajdzie tu tylko Jedna Osoba...

Siedzę z kubkiem w ręce, oczy bolą [a więc poza migdałkami coś może jednak bardziej boleć fizycznie!]. Piję. Kawę? Nie! Na sam zapach kawy mnie odrzuca. Sencha "Madame Butterfly" Pachnie. Tak! Tą herbatą i cynamonem...
Spokojnie... Tak bardzo chcę móc "rzucić linę", chcę umieć ładnie zagrać "Moi Przyjaciele", chcę móc coś zrobić... Chcę... Nie wiem, nie wiem...


16:45:22

kinjet blog




Akt 3.


Beznadzieja... :)

Akt 4.


Walenty jak Walenty...

Akt 5.


W czwartek wybieram sie do poznanskiej opery na spektakl 'Madame Butterfly' :)

Akt 6.


musze sie w koncu porzadnie wyspac, bo nie zdrowo codzinnie dzialac 19-20/24...

Akt 7.

Niektore piosenki mnie przytlaczaja :)

Akt 8.