O czym chcesz poczytać na blogach?

Madalińskiego

Komunikacja Miejska w Poznaniu

Spot przedstawia nowy tramwaj Solaris Tramino. www.youtube.com/watch

Komentarzy: 0 Ciekawostki 2011-06-23 Obecnie w Poznaniu są w sumie cztery czynne zajezdnie: wydział S - 1 Głogowska, wydział S - 2 podzielony między Gajową i Madalińskiego oraz wydział S - 3 Forteczna.
W S - 1 Głogowska stacjonują: 105N i 105Na numer 81 - 264. Pod Głogowską podlegają także tory odstawcze przy Budziszyńskiej. S - 2 Gajowa: Holendry 1G i 2G oraz GT8 ( 650-657 a także 667 ) oraz klubowa N-2602+ND-2456. S - 2 Madalińskiego: GT6 , GT8, M (GT6), N (GT8). S - 3 Forteczna: 102N, 102Na, reszta 105Na, klubowy ex warszawski 13N - 115, szkoleniowe: 102Na - 2000, 1G - 854, 105Na - 272+273.
.

Konfraternia Turystyczna - bloog.pl

Z zalążkowej polskiej klasy wyższej - aspekty ekonomiczne i psychograficzne;
● Jakość życia polskiej klasy wyższej;
● Klasa wyższa i luksus – ekonomiczne  oblicze naśladownictwa społecznego;
● Hermetyczność klasy wyższej – dylematy badawcze;
● W poszukiwaniu optymalnych metod badania konsumentów z „zalążkowej” polskiej klasy wyższej;
● Klasa wyższa a media.
Szczegółowe informacje oraz formularz rejestracji znajdziecie Państwo na stronie www.polskaklasawyzsza.pl.  Udział w konferencji jest bezpłatny.
Będziemy zaszczyceni, jeżeli zechcą Państwo przyjąć nasze zaproszenie.
Z  wyrazami szacunku,
Dr hab. prof. SGH. Małgorzata Bombol
Katedra Poziomu Życia i Konsumpcji, Kolegium Zarządzania i Finansów Szkoły Głównej Handlowej
http://www.sgh.waw.pl/katedry/kpzk/, 02-513 Warszawa, ul. Madalińskiego 6/8 pok.303, tel. 22 564.86.89
Źródło: Teresa Słaby, korespondencja.

autografy-agi.(adresy gwiazd)Zapraszam:) - bloog.pl

Http://dygantofc.pl  i zarejestrować się. Gdy już się zarejestrujemy należy kliknąć Extra potem Autografy. Tam będzie podany adres, na który trzeba będzie wysłać list i zaadresowaną kopertę z naklenonym znaczkiem.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,6552146,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Magdalena Cielecka

sobota, 23 października 2010 8:13
Aby otrzymać zdjęcie z autografem należy napisać list a do listu dołączyć zaadresowaną kopertę z naklejonym znaczkiem + 1 wywołane zdjęcie.

Teatr Nowy
ul. Madalińskiego 10/16
02-513 Warszawa
Dla Magdy Cieleckiej.


rasko blog

Mieliśmy się napierdolić, wszak nasza rzeczywistość tylko pozornie promuje trzeźwość. Pijesz - nie jedź. Nie pijesz? Wyjedź, na trzeźwo tego oglądać się nie da. Jednak w trosce o zdrowie i urodę – czytaj: wątrobę - zamiast taniego chlania wybraliśmy ekstremalnie kosztowne obżarstwo w „Różanej”. Gęsie wątróbki, polędwica na różowo, grzyby w śmietanie, grzyby na surowo, słodko ... tylko rachunek był słony. „Dziki Ryż” przy Puławskiej (między Narbutta a Madalińskiego) to nasze nowe odkrycie. Zjedliśmy tam dzisiaj śniadanie po godzinie wypacania się na siłowni. I półgodzinnym spacerze w deszczu. Szukaliśmy solarium, gdzie nie ma rezerwacji na rok wprzód. Nie znaleźliśmy i wróciliśmy do restauracji. Kuchnia tajska i chińska, tapety zdecydowanie japońskie, lampy z klatek dla ptaków, trochę kryształów, jedzenie pyszne, wnętrze piękne, niedrogo.

Na zamknięcie weekendu poszliśmy do kina, na „Dom nad jeziorem”. Duet Sandra +.

Blog

Sie nie chce .hehehe ale ja geniusz jestem nie to co Asia... :D
skomentuj (3)




2004-04-06 16:43:29 >> pójście do sklepu.....

...niby taka prosta sprawa ,a jednak NIE!!Idąc do sklepu może wydarzyc się wiele rzeczy....

a oto moje dzisiejsze wyjście do sklepu:
Pełna nadziei i modląca sie w duchu aby nie spotkać na swojej drodze do sklepu paulinki,martusi i innych takich głupawych ludzi ze szkoły ,wyszłam z domu. Idąc chodnikiem przy ul.Madalińskiego luknęłam na przystanek autobusowy.I co zobaczyłam??dresa...(na oguł nie lubie dresów i zbyt często nie widuje ich na moim osiedlu ,ale jak jakiegoś spotkam na drodze to i tak nic se z tego nie robie bo juz mi nie przeszkadzają)...skasowałam go raz wzrokiem i poszłam dalej. Stojąc na światłach przyglądnęłam sie bliżej dresowi skasowałam go chyba z 5razy bo jak sie nie domyślacie to był nawet nawet ładny dres( oczywiście z twarzy...)ja go skasowałam on mnie i było.

Ania z Zielonego Wzgórza

I dla dobra dziecka poddałabym się i temu zabiegowi, ale jeśli okazałby się konieczny. Chciałam tylko znaleźć lekarza, który by przy porodzie odważył się taką decyzję podjąć, kiedy nadejdzie czas. Ta pani jednak nie zrozumiała moich intencji, podobnie jeszcze jeden, poradzony przez jakąś koleżankę, pan, z bardzo znanego szpitala położniczego.
Zrezygnowana, w „ten dzień” zapakowałam swoje cztery litery w naszą bordową Cordobę i poprosiłam małżonka o transport na Madalińskiego. Ponieważ mieliśmy już jedną, półtoraroczną wówczas, pociechę, musieliśmy odstawić ją po drodze do teściów. Tam jeszcze trochę się „przyczaiłam”, bo tak nie bardzo byłam pewna, czy już jechać. Normalnie bym nie jechała, bo skurcze co 10 minut to jeszcze droga daleka, ale to położenie płodu ciągle nade mną wisiało, więc w końcu udaliśmy się do szpitala.
Tam jeszcze raz zrobili mi USG, które oczywiście potwierdziło, że.

Latarką w oczy mroku zaświecić i wygrać...



Na koniec powrót pociągiem i wgryzanie się w "Z głowy" Janusza Głowackiego, fajna książka, choć wskazuje na to, że autor sam w sobie choć inteligentny, to niekoniecznie fajny. Straszna złośliwość i sporo arogancji w narracji, czyta się to jednak bardzo dobrze. Do tego w książce znajduje się perełka, w postaci opowieści o żółwiu Guru, przygarniętym przez rodzinę pisarza tuż przed lub w trakcie Powstania. Okazało się, ze rodzina Głowackiego w czasie powstania mieszkała na Madalińskiego, czyli ulicy na rogu której mieszkała moja babcia, zaś gdy już musieli stamtąd uciekać, uciekali przez Królikarnię, której zdjęcia możecie oglądać wyżej, tam też zgubił się żółw.

Musiałem ściąć moją ulubioną gałąż z paprotki (tej przy oknach), która na początku określałą wygląd tejże, jako jedna z dwóch bardziej charakterystycznych gałęzi, niestety zmarniała całkiem, bo paproć całe swoje życie skierowała w drugą stronę. Długo zwlekałem z.