O czym chcesz poczytać na blogach?

Maastricht

owczarnia blog

I jest git!

2. Coffee shop – no nic dodać nic ująć. A! jednak coś chyba dodam. No bo wiecie, Sandra F była już w Holandii pełnoletnia, co ją uprawniało do wejścia do coffee shopu. Bo Fojtar jak wszedł, to zaraz wyszedł. Na dodatek z jakimś młodym bogiem o wyglądzie Indianina Sally’ego rodem z „Doctor Queen”, który trochę uległ wpływom metalo-harleyowców. W każdym razie pan – paker taki, że strach podejść – wyprowadził Maćka i stał przez chwilę na zewnątrz, dyskutując z Sandrą F. A tak stojąc zapewniał nam niezwykłą rozrywkę. Bo generalnie to fajny był. Taki... Egzotyczny (nie wiem czy to odpowiednie słowo J )

3. Siedziba parlamentu, Maastricht. No sorry! To było coś! Z każdej sali widok taki, że nie bardzo wiadomo, czy to fototapeta jest czy jaki inny... (oj, ale chciałam napisać brzydko – pozostałości po Holandii, heh) W ogóle, marmury same, porcelanowe kible, obrazy jakieś, żyrandole z czegoś co wyglądało jak szkło... A dla nas jeszcze ciasteczka firmowe z prowincji ‘Limburg’, czekoladki, kawa, herbata...

4. McDonald’s. Niby nikt nie lubi itp., itd., ale wszyscy jakoś odwiedzali. Fajnie tam mieli – plakaty (np. z „Casablanki” hehe, know what i mean?) takie gipsowe tablice z odciśniętymi rękami i autografami... Fajnie. I darmowe toalety... Niektórzy chodzili tam, żeby poozczajać tzw..

ozzyfeusz.blog

W sobie trochę Paryża, Rzymu i Berlina... Ale od Londynu to wara!;-D
 Katedra w Kolonii jest gigantyczna!! A i tak, gdyby ją pomniejszyć dwa razy byłaby oszałamiająco piękna. Mam wrażenie, że została ona postawiona nie tylko jako świątynia, ale także jako pomnik wiary i pomnik Gotyku naraz. Jest monumentalna i przypomina skałę, górę wyrastającą w środku miasta. Jakby niemieccy duchowni uznali, że Bóg niedosłyszy modlitw i trzeba mu je do ucha mówić. Wielka góra rzeźb i witraży, a pośród tego polski akcent - w katedrze owej spoczywa żona naszego króla, Mieszka II, Rycheza. Informuje nas o tym gustowna karteczka po polsku, więc ogólnie very fajnie! Tyle i aż tyle Kolonii, tera jadymy do Maastricht.
 O Maastricht powiem tyle, że to klimatyczne miasto. Zabytków jakiś wielkich nie uświadczyłem (choć samo miasto jest zabytkiem - najstarsze miasto w Holandii!), turystycznie też bez oszołomienia. Sympatyczne miasto, po prostu. I dobrze, że byłem w Holandii:-)
 Dalej pojechaliśmy do Strasburga. Jak nazwa wskazuje, miasto jak najbardziej francuskie;-D Generalnie, znajduje się w granicach Francyi, niby ludzie parlują, a nie szprechują, ale i tak czuć ducha niemieckiego. Na przykład ichniejsza katedra Notre Dame jest taką mini-katedrą z Kolonii, ale równie piękną i powalającą. W ogóle miasto ma klimat. Czuć w nim niemiecki ordnung i francuski artyzm...?
 Żeby łatwo się.

guanabana kumkwat persymona salak xD


Ja - Sprawdzian. Geografia. Pan K****. 60 stron. Oceny. Decydujące. Rozumie pan.
Wuefista - Zawsze możemy posiedzieć na salce...


3. Przerwa

Pawełek - Wiecie, że Skutera nie ma dziś? (nauczycielki fizyki :P)
Ja *beznamiętnie* - Wiemy.
Konrad - Hahahaha, a ja wiedziałem, wiedziałem, wiedziałem... jestem fajny, nie?
Ja - Ahhhhh...!
Pawełek - To czemu ja nie wiedziałem?
Ja - Jak się je Milki i Merci z Bambusem, Kamilem i Zbysiem na fizyce w ostatnich ławkach, to się nie wie.
Pawełek - I za to Cię...
Ja - Kochasz mnie, wiem. Zresztą, jak pół naszej klasy. To męskie pół.
Ja & Pawełek & Konrad *śmiech :P*

Ja - Maastricht. Maastricht. Maastricht. Haa.
Pawełek - San Francisco. San Fran...
Ja - CICHO!
Pawełek - Przecież nic nie mówię...

Konrad *bardzo szybko* - Wiem, co mówię. Mówię, co wiem. Dlatego nic nie mówię.
Ja - Hę?

Ja - A Ty to tak masz naturalnie, czy może na żelu?
Konrad - Naturalnie. Ja, jak śpię *demonstuje, jak śpi*, to zawsze rano mam tak włosy zadarte. Ładnie, nie?
Ja *śmiech* - Oczywiście. Widzę, że skromność przede wszystkim.
Konrad - A jak.
(dodam, że ma półdługie, czarne, proste włosy... ah. Nic nie mówię :P)


4. Na świetlicy

Kamil - A może pójdziemy na salę do ping-ponga i.

don-pedro.blog

Kilka krokow. Z rozwaga i niespiesznie. I chyba musze nauczyc sie trzymac serce na wodzy, bo czasem za bardzo wyrywa sie nieznosne.

skomentuj (4)

wiosenesque - dylanesque 2007-03-13 21:29:54


Dni biegna jeden za drugim... i w koncu dogonily wiosne. Pieknie jest wreszczie i cieplej zaczyna byc i sloneczniej i bardzij kolorowo... a w uszach nowa plyta Bryana Ferry - Dylanesque... rewelacyjna porcja muzyki... w sam raz na te pore roku. Polecam.

skomentuj (3)

Maastricht 2007 2007-03-16 01:07:57

Dzis rzucam tylko linke do kilku fotek z Maastricht z lutego tego roku: MAASTRICHT
Milego ogladania.

skomentuj (2)

Przyjazd do rodzinnych stron 2007-03-18 06:19:10


W polowie kwietnia bede w Polsce... do zobaczenia zatem.

skomentuj (4)

300 2007-03-28 13:02:12


Powoli przychodzi wiosna i swiat sie zmienia, wszystko sie zmienia i tak od zawsze i na zawsze, a wczoraj bylo kino. "300"... ogromnie mocny i intensywny film... warto zobaczyc to widowisko, tak bowiem to trzeba nazwac. Po zakonczeniu jednak czulem pewien niedosyt, czegos mi brakowalo i za szybko.