O czym chcesz poczytać na blogach?

Lynch

Szczypta Kultury - Onet.pl Blog

Powraca do wcześniejszej formuły z tymże w dłuższym stosunkowo wprowadzeniu gitara zdaje się mieć więcej do powiedzenia. Nie jest to zbyt zaskakujące skoro jest to utwór instrumentalny. Następna w kolejności jest petarda w postaci "Stone`s gone up" z szybkim tempem i deklamującym zwrotki wokalem. Rytm w swojej monotonii hipnotyzuje i wprowadza w trans.
Tytułowe "Crazy Clown Time" jest psychodelicznym utworem, który zdaje się po trochu wykorzystywać krztynę ze wszystkich dotychczas stosowanych środków. Utwór uderza paranoiczną atmosferą i przeszywa niepokojem. Ot dobrze nam już znany David Lynch. "These are my friends" to z pozoru błoga ballada, która jednakże wbrew pozorom jest także przejmującą neurotyczną wizją. Końcowe "She rise up" ponownie przypomina nam klimat "Dark night of the soul".
I to jest właśnie opowieść jaką tym razem serwuje nam David Lynch. Scenariusz jest niejasny w niektórych punktach, poszczególne "sceny" są zrealizowane jednak z pomysłem. Niektóre są wręcz rewelacyjne. Na całej płycie klimat i atmosfera są najmocniejszym elementem tego albumu, który mimo pewnej dozy eklektyzmu jest bardzo konsekwentny. David Lynch przetransponował swój filmowy.

homo-verus.blog

Dusza, ale zupełnie inna od Małgosi. Małgosia miała duszę artysty, ale umysł i rozum godne badacza i poszukiwacza. Artysta dobry, jak uważał Dinuś, to nie tylko taki co sam tworzy, ale co potrafi dobrze zrozumieć i poznać to, co zostało stworzone przed nim. Aby nie dublować i nie powtarzać tych samych myśli i projektów. Zocha była po zarządzaniu i była dobra w swoim fachu. Była taką undergroundową artystką-amatorką. Małgosia bardzo ją lubiła i twierdziła, że kiedyś Zocha zostanie uznanym w Polsce i na świecie reżyserem filmowym, albo teatralnym. Pasją Zochy były filmy Davida Lyncha i wszystko co z nimi związane. Czyli głównie muzyka, bo muzyka u Lyncha była wspaniała i znaczyła bardzo dużo. Dinuś przysłuchiwał się nie raz, jak Zocha z Małgosią rozmawiają o jakimś konkretnym filmie reżysera, jakiejś postaci, albo nawet konkretnej scenie, która była dla nich ważna. Małgosia widziała w Lynchu zwiastuna postmodernizmu w światowym kinie. Zadaniem Małgosi Lynch chciał zawsze przekazać światu, że nic nie jest takie proste i oczywiste jakim się wydaje. Chodziło tu głównie o kulturę. O świat marzeń sennych, które produkowane są przez Hollywood. I o świat.

złe wiadomości

 

Oczywiście swoje obawy w związku z możliwością istenienia kogoś takiego jak Ben Haker można dzielić z nami w komentarzach. Redakcja doprawdy nie ma pojęcia jak do tej straszliwej możliwości sił kosmicznych powinna się odnieść.

19:07, britpoper
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 marca 2009
David Lynch jest po prostu inny! Zostawcie go!

  David Lynch to największy wariat kinematografii. Tego człowieka (cóż za semantyczne nadużycie!) powinien ktoś leczyć i to od dawna. Potrzebuje stałej opieki psychiatry, egzorcysty i znachora. To demon... Myślę, że taki opis mógłby być oryginalną i całkiem zabawną charakterystyką Lyncha w Times`ie, New Orderze czy innym wielkim czasopiśmie gdzie nawet sprzątaczka ma IQ powyżej 160. Jednak na tych łamach, dekadencji umysłowej, intelektualnym wybrykom czy.

Legendum est

Mnie idealność bohaterki), Gajusz tak (bo świetnie łączą się w tej postaci elementy komiczne i dramatyczne); smok może być, choć fanką (tegoż ani smoków ogólnie) nie jestem. Najlepsze odcinki? Chyba najbardziej finał I sezonu, Le Morte d'Arthur, i 1x8, The Beginning of the End, z Mordredem i z inteligentnie poprowadzonym motywem tragicznego wyboru Merlina i Morgany. Fanserwis (półnagi Artur) zdecydowanie za często; materiał na slashfiki w dużych ilościach. Generalnie jest bez rewelacji, ale OK, będę oglądać dalej.  

Tagi: merlin Merlin BBC Przygody Merlina
22:27, ninedin , Oglądanie
Link Komentarze (2) »
piątek, 30 grudnia 2011
Początek wspomnień

Twin Peaks, Pilot (1x00) − Na północnym zachodzie, scenariusz: Mark Frost i David Lynch, reżyseria: David Lynch

 

Jeśli chcesz być kochanym musisz na, to zasłużyć. - Onet.pl Blog

David Lynch. Jest on Polakiem. Przeprowadził się tutaj z rodzicami. Ostatnio pokłóciłam się z nim nie dawno. David powiedział, że jestem brzydka, więc wróciłam do domu cała w nerwach. Mało brakowało abym przewróciła Aidrene'a! - wyjaśniła.
- Rozumiem. Pogadam z nim. Gdzie ten David mieszka?
- Spinner's End 18. - odpowiedziała jej młodsza siostra.
- Dobra, dzięki. - i wyszła.
    Ruda skierowała się na ulicę, którą podała jej młodsza siostra. W połowie drogi zdała sobie sprawę, że na tej samej ulicy mieszka Severus Snape. Stanęła przed domem Lynchów i zapukała. Otworzyła jej kobieta o blond włosach i szarych oczach.



- W czym mogę pomóc, panienko? - spytała, gdy ją zobaczyła.
- Dzień dobry. Nazywam się Lilianne Evans. Mieszkam ulicę dalej. Jestem starszą siostrą Petuni Evans, która poznała pani syna, Davida. Czy mogłabym z nim porozmawiać? - powiedziała na jednym wydechu.
- Oczywiście. Zaraz go zawołam... David! Wejdź, moja droga. Mój syn zaraz przyjdzie. - powiedziała słysząc głos z oddali. Zaprowadziła naszą bohaterkę do salonu.
 Młody.

Sitting and watching

Bez komentarza
Link Dodaj komentarz »
Dune

Coś mnie napadło, żeby sobie odświeżyć:

 Właściwie to nic dziwnego, mam wyraźną słabość do filmów, które potrafią mnie zahipnotyzować (tak na szybko potrafię sobie przypomnieć jeszcze tylko "Europę" von Triera, może jeszcze "Wielki błękit" i "Cienka czerwona linia"), a ""Diuna" to jeden z moich ulubionych filmów Lyncha. Muszę przyznać, że udało mu się na bazie dopieszczonego świata ekologicznego sf Franka Herberta zbudować fascynującą i bardzo "lynchowską" opowieść. Od razu muszę zastrzec, że pierwszy raz oglądałem film przed przeczytaniem książki (bardzo dobrej, ale nie zachęciła mnie do przeczytania kolejnych części) więc nie należę ani do kategori miłośników Herberta, którym film podpadł za odstępstwa od książki, ani do kategorii widzów, którym film się nie podobał, bo nie czytali książki i nie wszystko zrozumieli. Podziałem widzów na te dwa obozy tłumaczy się ponoć.