O czym chcesz poczytać na blogach?

Lordoza

WELCOME IN MIRACLE WORLD...

Bylo super. zsumujmy:
NEGATYWY:
- ogromne dwa siniaki po wewnetrznej stronie ud (w jezyku profesjoonalnym tzw. krocze :P)
- niemoznosc chodzenia i siadania w zwiazku z powyzszym
- obolale plecy
- obolale brzuch
- obolale kostki (a raczej prostowniki)
- obolale przywodziciele ud
- obolala psychika i wiedza anatomiczna (nagle pozapominalam nazwy wszystkich miesni...:/)
POZYTYWY:
- obolale cialo pozwala zapomniec o obolalym sercu- moze to nieco masochistyczne podejscie, ale polecam!
- kontakt z cudownymi zwierzatkami
- po pol roku jazdy wzmocnione porzadnie miesnie nog, brzucha, tulowia, zadnej lordozy ani kifozy (juz dzis czuje sie przeprostowana :P)
- spalone mnostwo kalorii
- nowo poznane osoby (dwoch facetow :D)
- zapelniony czas- za tym tesknilam: 0 nudy, nawet brak czasu na sen...(akurat za tym jakos nie tesknlam, ale dobre i to...)
- pokazalam i pokaze, ze potrafie! mam ta satysfakcje, ze jestem zdolna uczennica, z calej czworki nowicjuszy tylko mnie sie sluchal konik (albo taka pojetna bylam) i tylko na mnie instruktor nie darl paszczy :P
mam nadzieje, ze do przyszlego tygodnia te okropne siniaki mi zejda (juz nie powiem, jak to wyglada...), bo inaczej nie wsiade na siodlo, a co dopiero klusowac...

jestem.

ajjj ... kupa mięci FOTKA PE EL

niedziela, 18 listopada 2007
ze mnie taka barbie jak z ciebie papiez (podpis do tego zdjecia)

słiiiiiiiiit

11:03, ajjjjjjjjjj
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 listopada 2007
najpiękniejsza we wsi
12:27, ajjjjjjjjjj
Link Komentarze (1) »
piątek, 16 listopada 2007
blue girl
22:14, ajjjjjjjjjj
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 listopada 2007
tym dziewczętom ostre przypadki skoliozy, lordozy i kifozy nie przeszkadzają cieszyc sie zyciem

Szukaj a znajdziesz..

<3 Dzisiaj pojechali do domu.. Oczywiście jak to ja rozkleiłam się na maxa.. O ludu.. dlaczego ja jestem taka pojebana? 

Myself - suktirgit! :(

A co do szpitala to byłam na oddziale laryngologicznym, badali mnie, zrobili mi rtg kręgosłupa szyjnego. Laryngologicznie wszystko ok, wysłali mnie na konsultacje to neurologa ale babka nawet nie spojrzała na zdjęcie tylko poruszała moją głową i stwierdziła że nie ma żadnych odchyleń.. a w opisie rtg jak byk 'splycenie lordozy i przesuniecie osi w kierunku kifozy' :/

Nie wiem co kieruje dzisiejszymi lekarzami.. :/ Niektórzy są tak nieodpowiedzialni że kopnęłabym ich w dupę na miejscu pracodawcy.. :/

A teraz.. powrót do rzeczywistości.. 2 tyg zaleglosci w szkole - cudownie.

Jesień.. Ehh.. 

Chyba mam depresje...

Blog tematy egzystencji poruszający ;)

Ma do zaoferowania tylko niezmiernie kosztowne operacje korygujące. Znachorzy zaś oferują moc swoich boskich rąk szkolonych na Filipinach u największych mistrzów za jedyne sto złotych od wizyty i gwarantują natychmiastową skuteczność.
Moja dobra znajoma w wieku 6 lat została zaprowadzona przez swojego ojca do wędrującego po Polsce ucznia sędziwego, chińskiego mistrza kręgarstwa, specjalisty w prostowaniu kręgosłupów. Facet za pięćdziesiąt złotych poszarpał jej rękami, powykręcał nogi, a na końcu "nastawił" kręgi stopami. Uśmiechając się szeroko zapewnił, że teraz już wszystko jest symetryczne, a wszystkie kifozy i lordozy prawidłowe. W istocie ponadrywał jej mięśnie przykręgosłupowe okaleczając tym samym na całe życie.
Pewna szeptucha wraz z moją matką i babką mniej więcej w tym samym czasie radziła nad trapiącym mą duszę ponadprzeciętnym introwertyzmem. Stroniłem od towarzystwa rówieśników, bawiłem się sam i raczej niechętnie dzieliłem swoimi zabawkami. Do tego często w nocy zrywałem się z płaczem, skarżąc na koszmary. Wylewano nade mną jajko, okurzano, a gdy to nie pomogło postanowiono mnie odizolować od świata na dwa miesiące. Miałem siedzieć w domu nie rozmawiając z nikim poza moimi rodzicami i dziadkami, przez to.

aguusiiaa blog

Skierowanie do neurologa, który jest porzadnym lekarzem i odrazu dostałam skierowanie na rezonans magnetyczny. Niestety na badanie poczekałam sobie 3 miesiące (straszne kolejki...) i się w końcu doczekałam. Dzisiaj po południu przyszedł wynik badania i oto co w nim napisano:

"Na poziomie L4/L5 uwidoczniono dużą dokanałową przepuklinę jądra miażdżystego, pośrodkowo - lewoboczną. Zmiana powoduje znaczny ucisk na lewy korzeń rdzeniowy L5 i worek oponowy. Badany krążek międzykręgowy prezentuje w obrazach T2 zależnych zwyrodnieniowe obniżenie sygnału, na tle dehydratacji. Obraz pozostałych badanych przestrzeni międzykręgowych w granicach normy. Spłycenie fizjologicznej lordozy lędźwiowej. Stożek rdzeniowy i włókna ogona końskiego są prawidłowe."

Osobiście nie mam pojęcia co to dokładnie oznacza ale grunt, że coś wykryli... przynajmniej teraz można działać. Mam tylko nadzieję, że nie skończy się to operacją. W przyszłym tygodniu planuje iść z tym wynikiem do lekarza... zobaczymy co mi powie...

2006-05-24 22:52:18 skomentuj (1)


Arseniusz Sobol - Onet.pl Blog

Podobało mi się to zrobione przez jej ojca, kiedy mając dziesięć lat opalała się na plaży w Międzyzdrojach. Miała na sobie żółte majteczki i stanik, który jeszcze nie miał co zakrywać.
 

Leżąc w łóżku z Aldoną, pieszcząc ją leniwie i czekając na swojego godota, zechciałem urozmaicić nieco nasze doznania seksualne. Zapytałem, czy mi ufa. Odpowiedziała, że tak.
 
Przewiązałem jej oczy czerwoną chustą i poprosiłem, żeby przyjęła pozycję lordozy. Aldona przystała na moje żądania i wypięła się w moją stronę. Wtedy skułem jej ręce kajdankami, przekładając łańcuch przez drewnianą poręcz łóżka. Aldona wzdrygnęła się zaniepokojona, ale po chwili uspokoiła i nadal wyprężała swój tyłeczek. Jej cipka była mokra jak szczur! Przez kilka minut ryłem w jej ciele, jak głodny wieprz w korycie. Aldona stękała rozanielona, ściskając klekoczącą poręcz łóżka.

Następnie wyciągnąłem spod łóżka zdjęcia Alicji i zacząłem je rozkładać wokół niecierpliwego ciała kochanki. Aldona była ciekawa,.

Pierdoły i inne głupoty. - bloog.pl

 

Gość zachował ciszę, pomimo tego, że wcale na takiego spokojnego nie wyglądał. Dżon przerwał ciszę, równocześnie dając znać, że wyczekuje odpowiedzi, wydając głośny, gardłowy odgłos: `BURP!`.

- Ah tak! - powiedział nagle przybysz, tak jakby na moment zapomniał, że potrafi mówić. - Chyba pomyliłem mieszkania.

Dżon skrzywił się. Bardzo się skrzywił. Skrzywił się tak bardzo, tak jakby dostał skoliozy, lordozy i kifozy i innych świństw.

Przybysz obrzucił go kpiącym spojrzeniem. I wcale nie wyglądał na takiego, co by chciał opuścić dżonowe mieszkanko.

- Otóż widzisz drogi chłopoku... - zaczął. 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328261007,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Relacja z koncertu grupy Ciągal