O czym chcesz poczytać na blogach?

London eye

I could be your perfect disaster, you could be my ever after... - Onet.pl Blog

Harry był takim uroczym chłopakiem. Takim… Delikatnym i uczuciowym. Momentami jednak wystarczająco odważny. Tak jak tam tego dnia, kiedy tak nagle do mnie zadzwoni i kazał przyjść pod London Eye.

{Love Is on It’s Way}

Ashley - Never let the fear of striking out keep you from playing the game

Ma chyba nic cenniejszego niż przebywanie tu, przechadzanie się... Po największym na świecie mieście..."

Zwiedzanie muzeów (tak, tak - liczba mnoga...), galeria figur woskowych Madame Tussaud's, architektura budynków, parlament, Greenwich, przeurocze Canterbury czy nawet angielska kultura nie zrobiły na mnie tak ogromnego wrażenia jak sama panorama London City, widoczna z boskiej katedry St. Pauls'a czy interesującego London Eye.
Zachwyciły mnie również przepiękne zakątki położone nad brzegami Tamizy, Tower of London, czy tak pozornie zwyczajne parki "wyjęte" z obrazka; o słodkim zapachu kwiatów, świeżo skoszonej trawy i pąków drzew odbijających się w tafli przejrzystej, iskrzącej w promieniach grzejącego słońca wody.

Wprost nieziemsko było na zakupach na.

ro16 blog

Opisywal, jakie pokolei sklepy odwiedzilismy, ale bylo ich sporo. Martusia robila zakupy ze swoja przyjaciolka, a ja dolaczylem sie do grupy Iwonkowej. Okolo godziny 6 tej wyrwalem sie na chwilke, aby wypic kawe w Starbucksie razem z Markiem, ktory prosto z pracy przyjechal na to wielkie wydarzenie. Stamtad razem wszyscy grupa poszlismy na dalsze zakupy, zmierzajac jednak w kierunku London Eye. Niestety nie udalo sie wejsc na London Eye bo 20 minut wczesniej zostalo zamkniete. Zrozpaczeni poszlismy do kawiarni, na cos slodkiego i kawke. Ja pilem akurta Ice Tea. Po wyjsciu podjechalismy metrem do Piccadilly Circus. Myslalem, ze zjemy Fish and Chips w mojej ulubionej knajpce - Harry Ramsden's w Soho, jednak na miejscu okazalo sie, ze zostala zlikwidowana. Pochodzilismy.

nieuczesana ja - Onet.pl Blog

Śpiewać hymn niemiecki. Wyglądało to komicznie:)
Poznałam Londyn też od strony kryminalnej bo było takie mniej miłe zdarzenie, które przytrafiło się Wioli tacie. Ja i Wiola byłyśmy tłumaczkami i pomagałyśmy policji, a tata Wioli został okrzyknięty Jackassem;)
Drugi tydzień zwiedzałyśmy centrum, podróżując piętrowymi busami, oglądając Big Bena, London Eye, Tower Bridge. Wrażenia niesamowite, ale musicie zobaczyć to sami.
To na tyle mojej relacji bo już jutro wyjeżdżam w moje kochane góry:)
I oczywiście parę zdjęć:)
  
Tower Bridge
 
London Eye, Parlament z Big Benem
 
Piccadilly Circus
 .

safety, service n smile ;D

Telefonicznych, ale najfajniejsze i tak były te zabawne taxówki bardzo przydatne, zwłaszcza dla nas, okazały się napisy na przejściach dla pieszych: look left

Zrobiłyśmy szybki rajd po Londynie odwiedzając najsłynniejsze miejsca. Mogłyśmy też podróżować autobusami i metrem ile się dało, bo zakupiłyśmy wcześniej bilet dniowy. Oczywiście Big Ben odwiedzony, London Eye (olaboga! 18,6 £ za mega wolną przejażdżkę), ale że nas gonił czas pobiegłyśmy dalej- do Tower Brigde i London Tower.

Z powrotem było trudniej- z 3 przesiadki metrem, znalezienie dobrego przystanku końcowego i złapać busa- ale dałyśmy radę. Po północy byłam w hotelu i padłam.

Następnego dnia nasz jakże gościnny hotel zaoferował nam.