O czym chcesz poczytać na blogach?

Lizbona

prawdziwy-niemamczasu

    Autor(ka):
    prawdziwy-niemamczasu
    Czas publikacji:
    czwartek, 20 października 2011 18:20

    Opcje

    • Przejdź do wpisu „dalszy plan”
  • środa, 19 października 2011
    • barcelona czy lizbona?

      Witam ponownie wszystkich czytelników mojego dziwacznego bloga! Co to była za noc, proszę państwa! Sam nie wiem, bo byłem kompletnie wcięty. Straciłem szansę na piękną Szwedkę, ale za to życie otwiera przede mną całe morze innych możliwości. Tu, nad morzem J W którym nawet odważyłem się dziś wykąpać, żeby zabić dolegającego mi kaca. Kaca, na którego solidnie sobie zapracowałem. Ktoś zna jakieś naprawdę skuteczne sposoby? Okazuje się, że morskie kąpiele nie zawsze są odpowiednim środkiem. Chyba nawet nigdy...

      Myślę, jaką pracę mógłbym znaleźć w tym pięknym mieście..

  • MOJA KAMIENICA

    Table and Stool, 1981

    W muzeum niestety nie można było robić zdjęć.

    Tagi: Lizbona Michael Graves Museu do Design e da Moda toaletka
    17:25, otulinka , Design
    Link Dodaj komentarz »
    środa, 17 listopada 2010
    Jaka nie jest

    Nie jest pod słonecznym niebem południa.
    Poza tym chciałabym w niej widzieć więcej niewymuszonego uroku.
    I żeby miała oko na współczesność.

     
    Lizbona 2010


    Klatka schodowa, skrzynki na listy i azulejo, Lizbona 2010


    Angela Ferreira, "Walk through, versao site specific",  2005, wystawa "Let's talk
    about Houses: When art speaks architecture", Museu do Chiado, Lizbona, 2010

    Maka blog

    Powiedzieć takie głębokie kazanie. Piękne, ale nie wytrzymałam...Następnego dnia rano czułam się już całkiem opanowana, ale kazanie w podobnym stylu, tym razem o tym, iż nie każdego można kochać tak samo i o tym ,ile to zakochanych par jedzie wspólnie na Taize znowu mnie rozbroiło...
    Południowa Francja, śnieg, który podobno od lat tam nie padał...Im bardziej na południe, tym więcej roślinności śródziemnomorskiej. Północna Francja w ogóle nie zrobiła na mnie wrażenia, wręcz poczułam się nieco zawiedziona. Ale piękniejszego miejsca niż południe Francji chyba nigdy nie widziałam!
    Po ponad trzech dniach dotarliśmy do Lizbony. Z jednej strony bardzo się ucieszyłam, z drugiej znowu było mi smutno...bo nadszedł czas rozstania z większością moich przyjaciół. Ja szłam do grupki pracy, oni prawie wszyscy mieli być razem...Nie wiedziałam, z kim porozmawiać, stanęłam przy koledze, do którego mam zaufanie, ale nic nie mówiłam, bo każde kolejne słowo mogło sprawić, że się rozpłaczę...
    Byłam w grupce pracy z koleżanka i kolegą, tak jak miało być. Doszła do nas jeszcze jedna dziewczyna. Trochę dziwnie się poczułam, kiedy ona podeszła do mnie w drodze i zaczęła rozmawiać o grupce pracy. Powiedziała, że zastanawia się, czy nie pójść do niej,.

    Co czyta Malita

    Do Stanów – w zamian za wysłuchanie jego opowieści. I tak razem z owymi dwoma mężczyznami, opowiadającym i słuchaczem, przemierzamy kolejne knajpy w Lizbonie, wysłuchując historii Schwarza. Emigranta, Niemca, męża. O tym, jak uciekł z kraju, jak wrócił, jak znów uciekał, ale tym razem – nie sam…

    Bałam się, że mnie ta powieść zasmuci, przygnębi, dobije. Na szczęście, było wręcz odwrotnie. Smutne, owszem, ale nie przygnębiające. Piękna opowieść. Brakuje mi słów, by oddać jej niezwykłość – po prostu trzeba to przeczytać. A ja sobie obiecuję więcej Remarque’a w przyszłości.

    *Erich Maria Remarque, „Noc w Lizbonie”, przeł. Ryszard Wojnakowski, wyd. Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2003.

    Informacje o Joanna Malita

    Śpiewam, gadam, kłaniam się nisko. Zobacz wszystkie wpisy, których.

    Niepełnosprawni inaczej

    dea oriantin's blog. quite like eld u sador.

    Się jego brat.
    Przed chwilą udawałam, że piszę wypracowanie na polski: esej/rozprawka n/t autorytetów... Brr... Udawałam, bo pojęcia nie mam, jak to zrobić. Jak moja siostra pojawi się na msn, to się jej popytam ;P
    A teraz nagle zgłodniałam więc pędzę zapolować na jakąś kanapkę hasającą po kuchni.
    Do zobaczenia. :)


    skomentuj (0)

    date: 2003-03-22; 20:22:05
    ...
    Ech... Jestem nieszczęśliwa ;( Evita miała już być na msn, a ciągle jej nie ma... Cóż, wypracowanie jest na piątek, a ja w piątek wyjeżdżam do Lizbony na spotkanie z Evitą, więc nie ma co się spieszyć...


    skomentuj (0)

    date: 2003-03-22; 20:28:16
    ...
    A co do niedawnej notki o Saddamie... On jednak jest kretynem. I to niesamowitym. Ale ta całą wojna to w ogóle ciekawy wynalazek. Amerykanom pomagają, z tego co pamiętam, szyici, a oni zaraz po wyjściu wojsk amerykańskich z Iraku połączą się z Iranem... I znowu będzie ciekawie... Nii... Saddam jest normalny. To Jungla (Busz;P) jest kretynem.


    skomentuj (0)

    29 Lipiec 2010 - 20 Czerwiec 2011 Eu estou no Brasil - bloog.pl

    Szczepienia?- Są juz od dawna :D ^^
    Visa- no jest na 12 miesiecy hehehe ;] juz wazna od 25 Czerwca :D
    Ticket- :D no wkoncu jest juz 29 LIPIEC Lotnisko Okecie Warszawa :D zaraz sie wam rozpisze :D

    LINIE:TAP PORTUGAL
    Warsaw PL TERMINAL 1 start 7:05 czasu polskiego :D czas trwania 4h czyli w Lizbonie laduje o 10:05 nobo czasu juz portugalskiego a tam jest 1h w tyl :D
    Lizbona PT TERMINAL 1 Start 11:00 czasu portugalskiego czas trwania 7:50 lotu czyli w Recife laduje o 14:50 czasu brazylijskiego nobo znowu zmiana :D dobra to teraz tak dokladnie na polskie jak sobie wyliczylem to o 7:05 normalnie wylatuje :D aa w Lizbonie jestem o 11:05 potem 55 minut przerwy i o 12 wylot do Recife o 19:50 jestem w Recife oczywiscie czasu polskiego ! wiec jakos po 22 pierwszy telefony do wszystkich i wiadomosci ze dotarlem oczywiscie rodzina i potem kto tam bd chcial ;]
    O wlasnie mam na lot z Warszawy do Lizbony ladne miejsce pod oknem zaraz wam pokaze mam
    MIEJSCE:07F

    Czyli na poczatki skrzydla :D przed klasa Biznes :D