O czym chcesz poczytać na blogach?

Lewandowski

Lustracja i weryfikacja naukowców PRL

      2011
    • Luty 2011
    • Styczeń 2011
    • Grudzień 2010
    • Listopad 2010
    • Październik 2010
    • Wrzesień 2010
    • Sierpień 2010
    • Lipiec 2010
    • Czerwiec 2010
    • Maj 2010
    • Kwiecień 2010
    • Marzec 2010
    • Luty 2010
    • Styczeń 2010
    • Grudzień 2009
    • Listopad 2009
    • Październik 2009
    • Wrzesień 2009
    • Sierpień 2009
    • Lipiec 2009
    • Czerwiec 2009
    • Maj 2009
    • Kwiecień 2009
    • Marzec 2009
    • Luty 2009
    • Styczeń 2009
    • Grudzień 2008
    • Listopad 2008
    • Październik 2008
    • Wrzesień 2008
  • Tagi

    agenci AK akta dokumenty ekonomista filozof historia historyk internowany inwigilacja IPN KC PZPR Kraków KUL lustracja minister MSW nauka naukowcy PAN PAU politolog polityka kadrowa prawnik Prawo PRL profesor PZPR rektor represje SB socjolog stan wojenny studenci TW UAM uczelnie UJ UMK Uniwersytet Wrocławski Uniwersytet Śląski UW weryfikacja WiN współpraca

Piotr Lewandowski – TW “Antonio”, b. szef “Solidarności” na AGH, wiceszef.

Nie pech, bo szczęście. A jest ono głupie, sprzyja lepszym i każdy głupi je ma. - Onet.pl Blog

Wycierając włosy.

- Możesz mi wyjaśnić swój strój i to co tu robisz? – usiadła obok niego.

- Chłopacy chcieli wsadzić mnie pod lodowaty prysznic, lecz Wilkowa babcia mnie uratowała.

- Co z wami robiła babcia Kuby?

- Dobijała się do drzwi.

- Od łazienki?

- Nie, wyjściowych.

- Chyba wejściowych.

- Jak wiesz to po co mi się pytasz? – chłopak rozłożył się na łóżku. – W związku z powyższa sytuacją musisz mnie przenocować. – powiedział przytulając się do poduszki.

- Słucham?! Chyba kpisz. Lewandowski nie spij! – szturchnęła go w ramie. – Zabieraj swój jakże cenny tyłek z mojego łóżka i wracaj na balkon.

- Kobieto, tam pada. – wymruczał.

- Nie mój drogi, tam leje. – powiedziała poprawiając kołdrę.

- Chodź spać i nie marudź. – Lewandowski zagarnął Ankę do pozycji leżącej i mocno się przytulił.

cdn. :]

#

temu, któremu zawdzięczam zdarte gardło w niedziele. bo tylko on potrafi pięć sekund wcześniej.

|Nie|B@nalniE o Footbo1u

Wielka porażka Lecha!

Lech nie będzie robił już w tym oknie żadnych transferów - zapowiedział dyrektor sportowy poznańskiego klubu Marek Pogorzelczyk. Nadzieje kibiców na to, że przed meczami w Lidze Europy i zapowiadającym się pościgiem za liderami ekstraklasy pojawi się klasowy zawodnik, okazały się płonne.

Niestety władze Lecha skompletowały skład na rundę jesienną. Kibice czują się oszukani i nie ma się co dziwić. Miały być wielkie transfery i awans do Champions League. W efekcie nie ma ani jednego ani drugiego. Zarząd zainkasował blisko pięć milionów euro ze sprzedaży najlepszego strzelca Roberta Lewandowskiego i nie wykorzystał kapitału. Transfery robiono na oślep lub na "odwal się". Sprowadzono weterana Artura Wichniarka, jednego... z najgorszych napastników zeszłego sezonu Bundesligi, w którym nie potrafił wpisać się na listę strzelców. Rzeczywiście wielkie wzmocnienie, bez dwóch zdań.

Następnie postanowiono sprowadzić Joela Tshibambę, który urzekł działaczy tym, iż strzelił pięć bramek dla Arki Gdynia. Potem zakontraktowano Jacka Kiełba, który miał wzmocnić rywalizację na skrzydłach. Czy na takie wzmocnienia czekali kibice... Doszedł jeszcze Artjoms Rudnevs, który strzelił już trzy bramki w naszej lidze. Cóż, jedyny człowiek potrafiący regularnie strzelać bramki w szeregach mistrza Polski..

Euzebiusz Smolarek - nadzieja polskiej piłki - Onet.pl Blog

Się wy, dziennikarze. Ja tylko strzelam, wy liczycie (śmiech). No ale przecież jeszcze nie skończyłem gry w kadrze, to raczej nie są moje ostatnie trafienia. Przynajmniej mnie się tak wydaje.

Mecz z San Marino był rehabilitacją i przeprosinami za Belfast?

- Tak, zdecydowanie. Musieliśmy pokazać, że jesteśmy drużyną, że umiemy prosto kopnąć piłkę i strzelać gole. Zdajemy sobie sprawę, że rywal był słaby i wszystko rozstrzygnie się jesienią. Ale przynajmniej trochę zatarliśmy złe wrażenie. To było tylko San Marino, choć wygrać 10:0 to też sztuka. Tyle to ja wygrywałem na podwórku albo w juniorach. Jesienią trzeba będzie zwyciężać z lepszymi. Tak jak powiedział Mariusz Lewandowski: więcej błędów popełniać nam nie wolno. Tym bardziej że w tych kwalifikacjach każda pomyłka kończyła się utratą przez nas bramki. Nie było szczęścia, teraz więc musimy wygrywać.

Zamieniłby pan gola w kadrze na trafienie w klubie?

- Nie. Bramki w reprezentacji są najważniejsze. Nieważne, ile ich zdobyłem i kiedy. Liczy się każda i jest cenniejsza od tych w klubie. Tu mam inną sytuację, wróciłem i zobaczymy, co będzie. Ale to coś innego.

A w Boltonie ktoś zauważył tego hat tricka? Trener Megson coś mówił?

- Nawet nie wiem, bo się z nim nie spotkałem. Przyjechałem tylko na masaż i po kilkudziesięciu minutach.