O czym chcesz poczytać na blogach?

Lepkość

Jesień Życia-Co mi w duszy gra... - Onet.pl Blog

Poczuj We Mnie Kobietę

            Bądź taka jakbym chciał byś była

            Słodka idiotka aczkolwiek miła,

            Dała ulepić z fałszu i kłamstwa

            Tyle jesteś dla mnie tylko warta.

 

            Na próżno więc twoja kobiecość

            Jeśli jak glina stracisz lepkość,

Silnik Opla | Just another WordPress.com site

Ciepła z wewnętrznych jego części które nie są chłodzone przez płyn chłodniczy z układ chłodzenia silnika. Dlatego koniecznym jest aby miska olejowa utrzmana była w czystości w celu zapewnienia chłodzenia oleju

- ochrona części silnikowych przed korozją dzięki czemu możliwe jest uruchomienie silnika nawet po dłuższym czasie postoju

- uszczelnienia komory spalania przez powstanie na sciankach tulei cylindrów silnika tzw. filmu olejowego który odpowiedzialny jest także za zmniejszenie tarcia

- olej silnikowy pomaga również wyciszeniu hałasu  powstałego podczas pracy silnika.

Podstawowe własności oleju silnikowego

- lepkość oleju w całym zakresie temperatur eksploatacyjnych, dzięki właściwej lepkości olej powinien mieć zdolność do wytwarzania filmu olejowego który chroni powierzchnie  silnika w zakresie temperatur, w których eksploatowany jest SILNIK

- temperatura zapłonu jest to minimalna temperatura, w której w ściśle określonych warunkach następuje zapalenie par oleju

- odporność na utlenianie

- właściwości detergencyjne i dyspersyjne

- właściwości przeciwzużyciowe oraz antykorozyjne 

Podział olejów silnikowych zgodnie z normami jakościowymi

Według klasyfikacji Europejskiej ACEA opracowana z powodu różnic w warunkach pracy.

Colors

Zmyj mnie. albo podlej. zakop.



codzienne pobudki o 4 nad ranem. głupie oddechy. obsesyjne myśli. wariackie ruchy. szkoda, że nie umiem odczytywać znaczeń snów. skoro tyle mi się śni chyba ciągle jestem wyzerowana..

nienawidzę ruchów w nocy. drażnią mnie cienie i hałas. zwariuję.

duchy w naszym mieszkaniu. przyszły ze starej przedwojennej kamienicy. oczekują. dąsają się. mizdrzą do luster. ruszają dzwoneczkami. urochamiają komputer i wierze.. fajne są. lubię.

same plotą nowe światy. nie wymagają, nie oczekują. wyzerowanie. poszukiwana białość. tworzą nowy świat. z którym, pomimo bezwolności, umiem sobie radzić. para-doks. lepkość ciężkości.

przecieram oczy.



nie potrafię oderwać się od przymykania oczu. jakbym dotykała tylko iluzji. zakłamań. nie rozumiem. boli każda niefizyczna część mojego ciała..



wypalenie słów. przyklęknięcie w śniegu. przestawianie. pod znakiem poszukiwania wolności. sukienka. i ćmy.



dopiero wczoraj wieczorem dotarło do mnie jak bardzo emocje i uczucia zostały wypalone. tak już. nieczucie. przeżywam spokojnie. przy ludziach (u)śmiechy. w samotności ciężkość, skupienie.. dekoncentracja.

odgryzanie przyszłości i przesłanianie się przyszłością. nawet nie odpowiem co u mnie. gdzie.

blizny

Znałaś takie osoby? Musiałaś mieć niesamowite życie. Chyba ci zazdroszczę, tylko że to wszystko jest takie, smutne. Gdzie zgubiłaś radość? Taką zwyczajną, taką codzienną, która przychodzi, jak masz przed sobą jabłka na stole, kiedy bierzesz relaksująca kąpiel, kiedy pijesz kawę i rozkoszujesz się jej aromatem...

-Ja tak chyba nie potrafię. Dopiero się uczę. Ale kiepsko mi to wychodzi.

-To nie jest takie trudne. Pomyśl o czekoladzie, o tym, że masz przed sobą kostkę czekolady, wiesz już że będzie smaczna, czujesz jej zapach. Masz ją w dłoni i pod wpływem ciepła, zaczyna się rozpuszczać, czujesz tą lepkość? Czas na najlepsze, bierzesz ją do ust, rozgryzasz, albo ssasz, albo czekasz aż się sama rozpuści, tyle możliwości, tak niewielkie konsekwencje, a tyle przyjemności!

-Wiesz, nigdy nie myślałam o tym w ten sposób, wcale nad tym się nie zastanawiałam. Jak miałam czekoladę, to po prostu ją jadłam, a czasami, nawet na nią nie spojrzałam.

-No właśnie, nawet nie zauważyłaś, że ta odrobiną słodkości jest obok ciebie. Bo ty tak zawsze, błądzisz gdzieś tymi myślami i szukasz nie wiadomo czego.

-Karolina życie nie jest takie proste.

-Wiem o.

leniwe rozważania - Onet.pl Blog

I wnikam. W potrzasku ramion leżysz, bezbronna. Moj ciężar nie daje Tobie uciec. Przygwożdżona, bezwolna, drżąca, gdy wchodzę, pragnąca, gdy wysuwam się. Dzikość pragnienia. Stałem się zabawką. Twoją. Ty bawisz się mną, a ja Tobą, Twoim ciałem. Biorę dajac, a może daję biorąc. Nie jest to w tej chwili ważne. Rozkosz... Przeszywa Twe ciało. Piersi falują lekko przyciskane kolanami. Uniesione biodra
napinają się. Ja napięty w Tobie. Wbijam się. Wdzieram. Wykradam oddech. I jest. Doszłaś. Mocno napięte mięśnie. Jeszcze kilka pchnięć. Daję Tobie nabrać powietrza. Przeciągam w pobliże skraju łóżka. Chwytam nogi w kostkach, rozchylam szeroko. Rozkoszą jest ten widok. Lepkość słodko-słona. Lśnisz, jak męskość moja, malowana kryształowo Twoją euforią. Moją... Naszą. Wnikam powolutku. Delikatnie. Wciąż pulsujesz. Nie dam się jednak powstrzymać. Dobijam do skraju. I wychodzę cały. Wbijam się...
Długa, powolna zabawa rozpaliła Cię. Drżysz. Mięśnie napięte, bliskie. Odwracam Cię, ściągam z łóżka. Klęczysz.  Wypięta. Gotowa. Bliska. Mokry wbijam się z drugiej strony. Rozpijeram oporne mięśnie i biorę całą Ciebie. Bezczelnie. Najpierw powoli, by po chwili zwiększyć tempo. Przywykłaś do doznań. Moje palce na Twoich pośladkach, Twoje na łechtaczce, moja męskość w Tobie, kilka ruchów. Znów Twój szczyt... i zaraz potem mój..

Napalona Kotka - Onet.pl Blog

Szczęście wystarczył figlarny uśmieszek i Twoja dłoń zaczęła żyć własnym życiem na moich nogach… a obcy ludzie w samochodach stojących obok mogli tylko domyślać się, jaka jest przyczyna naszego błogiego uśmiechu.

 

Pierwsze elektryzujące dotknięcie sprawiło, że moje ciało wyprężyło się błagając o kolejne porcje pieszczot. Rozsunęłam nogi czując jak Twoja silna dłoń zaczyna sterować moimi instynktami.Poczułam już tą niesamowitą lepkość. Twój przyspieszony oddech nadawał rytm żarliwej bezwstydności dotyku. Byłam pewna, że nie powstrzymam swoich pragnień.Szybko zrzuciłam spodnie. Biała koronka miękko zsunęła się z nóg i wylądowała pod stopami na samochodowym dywaniku. Twoje pijane palce wirowały po moim ciele z bezczelną żądzą i triumfalnym dotykiem. Dłonie rzeźbiły ciało, które tylko prężyło się w oczekiwaniu na więcej. Jęczałam zatapiając się w rozkoszy spotęgowanej ślepym, zaborczym dotykiem. Ogarnęło mnie podniecenie dające zapomnienie, że przecież stoimy w korku. Uległam i dałam się ponieść magii chwili, urzekającej iluzji odosobnienia... Nie widziałam ciekawskich spojrzeń innych.