O czym chcesz poczytać na blogach?

Leningrad

Zaczytana… | Nieśmiałe wyznania czytelniczki.

Przeszłości z przyszłością pobrzmiewa dość często w całej historii, jednak amerykańska autorka zupełnie zawiodła jako kreatorka postaci i atmosfery. Zarówno główna bohaterka jak i postaci poboczne (a potraktowani tak są wszyscy inni) to dość proste “produkty człowiekopodobne”. Schematyczni i bardzo amerykańscy w sposobie bycia i myślenia, prezentują się nazbyt współcześnie i nierealnie w świecie radzieckim. Cała opowieść wydała mi się tak naprawdę niewiarygodna i fałszywa. Może to skutek znajomości naszej polskiej prozy wojennej, tak przejmującej i autentycznej, która wyostrza zmysły a nie szuka poklasku?

„Madonny Leningradu” to zmarnowany pomysł. Dramatyczna blokada Leningradu, ogołocony z dzieł sztuki Ermitaż widziany od wewnątrz, prywatnie, oczami pracownika, młodość kobiety przypadająca na czas wojny – tak epickie tło stanowić może niepowtarzalną scenografię dla wspaniałych i rozbudowanych historii. Zamiast tego Debra Dean stworzyła mocno uproszczony i spłycony obrazek, któremu barwę sepii nadaje nie charakter opowieści, ale sztucznie naniesiona patyna na bardzo współczesne spojrzenie. Zabrakło mi rosyjskiej duszy w tej wschodniej historii, zabrakło barwnych i ludzkich postaci, uwierało przemilczenie roli ZSRR w wojnie, gdzie kraj rad odmalowany jest jako niewinna ofiara napaści.

jozef-turist.mblog.pl - mBlog.pl

W szkole siedmioletniej w SKORRUCIANACH i w innych siedmioletnich i srednich szkolach,na ostatnim balu uczniowie mieli swoj stol,gdzi bylo kilka butelek szampana ,i dobrego wina,tak bylo w 60-ch latach i w Mejszagolskiej szk.sredniej- nigdy uczniow tym bardziej dziewczynek pijanych nie bylo.Potem alkohol za stolach dzieci byl WYELIMINOWANY,staly w szkolach -cudy, ale to w calym ZSRR nie tylko u nas,do szczętu pjane i bez przytomnosci niektore chlopcy i dziewczynki.Pili w sadach,parkach,na ląkach ,gdzies na strychach z początku moją butelkę,potem jego a ,dalej-następnego i tak dalej - do obucha,tu skontrolowac i zahamowac się-nie možna bylo.Cos podobnego robilo się w jnstytutach w Wilnie i w Leningradzie i w innych miastach i uczelniach,nawet-na Caliznach,na Zlotach turystycznych i nawet na przeplywach wielkich rzek i jezior,tylko bron Bože,nie podczas przeplywow na wodzie,nie w nocy i w MIARĘ gdzies przy ognisku i na brzegu,Oczywiscie ,nie tak ,jak jedni "turysci" tydzien kolo Bialozoryszek (pod Duksztami) pili i spali,nawet, do Kiernowa tak i-nie doplyli,a przepite i przemęczeni-ledwie do domu przyjechali,bo nie mieli juž za co -i biletow kupic.Mogę powiedziec dokladnie ,že na Grodzienszczyznie kolo Lidy ,Iwja ,Sobotnik,iEjszyszek wypiwają na pogrzebach tylko jeden kieliszek wodki(100 gr.)-taka juž norma,sami spiewacy wprowadzili.Na Žmudzi , za Kownem w Rosiejniach na pogrzebach.

Książki nie z tego świata | Na tym blogu będą umieszczane pełne, ciekawe i uduchowione książki, których nie znajdziesz nigdzie indziej w sieci.

Wasi rodzice to wrogowie władzy radzieckiej. Jesteście niezadowoleni? Uczymy was, ubieramy, a wy jeszcze jesteście niezadowoleni? Milczeć!
Ale mimo wszystko te dzieci zachowały wiarę. Potem, kiedy dorośli, kiedy zaczęła się wojna, tych chłopców zabrali na front, żeby tak samo bronili Ojczyzny, jak i ci, którzy nie cierpieli. Wszystkich wysłali na pierwszą linię. Ludzie wierzący wiedzą, jak potrzebna jest Ojczyzna, jak potrzebna jest prawda, miłość. I nie szczędząc zdrowia, nie szczędząc nawet życia, bronili Ojczyzny.

Chleb z trawy

Kiedy zaczęła się Wielka Wojna Ojczyźniana, mnie też skierowano do szkoły wojskowej w Omsku. Potem – pod Leningrad, przydzielili mnie do artylerii, z początku jako naprowadzającego, potem jako dowódcę działonu.
Wiadomo, że warunki na froncie były ciężkie: nie było ani światła, ani wody, ani opału, ani żywności, ani soli, ani mydła. Prawda, było dużo wszy i brudu, i błota, i głodu. Za to na wojnie najgorętsza modlitwa sama leci do nieba: „Boże, uratuj!”.
Dzięki Bogu – zostałem przy życiu, tylko trzy razy byłem ciężko ranny. Kiedy leżałem na stole operacyjnym w leningradzkim szpitalu, urządzonym w szkole, nadzieję pokładałem tylko w Bogu – tak było ze mną źle. Przebita miednica, przebita główna arteria, ścięgna prawej nogi przestrzelone –.

biurogaleria otwock

styczniowe propozycje filmowe

zapraszamy serdecznie na noworoczne seanse filmowe w biuro/galerii! filmy wyświetlane będą jak zawsze w piątki, od godziny 20.00. wstęp darmowy!

oto nasze propozycje na styczeń: 

13.01. "Leningrad Cowboys jadą do Ameryki" reż. Aki Kaurismaki

Aki Kaurismaki to jeden z najważniejszych fińskich reżyserów. "Leningrad Cowboys" to komedia muzyczna, jedno z pierwszych dzieł tego twórcy.

Na skraju syberyjskiej tundry mieszkają członkowie najgorszego muzycznego zespołu świata - Leningrad Cowboys. Zupełnie nie znają się na muzyce, noszą natomiast ekscentryczne stroje i fryzury, na nogach mają buty z wyjątkowo długimi i ostrymi szpicami, na głowach - kilkudziesięciocentymetrowe "czuby" w stylu "Pompadour". Obsesja szpiców i czubów właściwa jest zresztą wszystkim mieszkańcom wioski, nie wyłączając niemowląt i psów. Kowboje w swym kraju nie mają szans na sukces, więc decydują się na wyjazd do Ameryki, gdzie jeden z nich ma kuzyna i jak twierdzi ich menadżer, Władimir, "wszystko łykną", nawet ich muzykę. W podróż do Stanów zabierają zwłoki swego basisty, który pewnej nocy zamarzł ćwicząc za długo na powietrzu.

20.01. "Las" reż..