O czym chcesz poczytać na blogach?

Lenin

UNIA - POLSKA - POLITYKA - Warszawa.

 

OBYWATEL,  P-REZYDENT  KOMOROWSKI  ODZNACZYŁ  TĘ  FANKĘ  STALINA,LENINA I

POLSKI LUDOWEJ

 

 

ORDEREM ORŁA BIAŁEGO

1. Szymborska Wisława

za wybitne zasługi dla kultury polskiej, za osiągnięcia w działalności na rzecz zachowania dziedzictwa narodowego.

 

 

www.prezydent.pl

 

            SWOIMI PEANAMI-UTWORAMI POETYCKIMI  NA  CZEŚC  LENINA I  STALINA

                                             NA  HAŃBĘ  ZASŁUŻYŁA.

ONA  ZACHOWYWAŁA  DZIEDZICTWO NARODOWE  SPOD  ZNAKU  SIERPA I  MŁOTA ,  A  NIE 

                                                 ORŁA  BIAŁEGO.

 

                                      

    

       

Blog ciekawskiego

Posiadłości Lenina w Gorkim.

Jego honorarium za leczenie wodza rewolucji wynosiło 30 tysięcy marek w złocie. Według Foerstera istniała tylko jedna nadzieja przedłużenia egzystencji Lenina: jego wyjątkowo silna wola życia oraz zdolności do kompensacji dalszych uszkodzeń mózgu. Jednak 21 stycznia 1924 r. o godzinie 18 stwierdza wraz z obecnymi przy Leninie rosyjskimi lekarzami kolejny ciężki krwotok mózgu, Lenin stracił przytomność i o godzinie 19 stwierdzają zgon. Wziął udział w straży honorowej przy trumnie oraz złożył podpis pod świadectwem zgonu i protokołem sekcji zwłok Lenina. Jako jedyny obcokrajowiec wziął udział w straży honorowej przy trumnie oraz złożył podpis pod świadectwem zgonu i protokołem sekcji zwłok Lenina.

Wrocławskie miejsca związane z Foersterem:

Uniwersytet Wrocławski gmach główny

Allerheiligen-Hospital, obecnie Szpital Wojewódzki im. J. Babińskiego

Do 1945 r. szpital znany był jako Szpital Wszystkich Świętych.

wrocławski dziwolążnik

Msza - co tydzień.

Olga, która już nawet swoim wrzaskiem nie była w stanie zagłuszyć dziecięcych chichotów, podejmowała akcje okiełznani żywiołu. Uznawała, że najlepiej będzie to zrobić rozdając kuksańce najbliższemu sąsiedztwu: jakimś kilku – nomen omen – bogu ducha winnym dziewuszkom. W tej ciżbie trudno było prześladowanym uciec od razów i szturchańców. Kto wiedział, unikał tego potwora jak …. diabeł święconej wody.

03:31, barbara.chabior
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 lutego 2012
Morderca nie może stać w Rynku



Doszło do tego, że wypędziliśmy Lenina. Bo jak zbrodniarz, przez którego cierpiało wielu ludzi, miałby rozśmieszać gawiedź i.

nie zwykła rodzina

»
poniedziałek, 06 września 2010
Uderz w stół a nożyce się odezwą

Zabawne a za razem groźnie brzmi to, że już dostałem groźby typu „...nie będę taki miły...” (postawa godna prawdziwego „rewolucjonisty”) chyba powinienem poczuć zagrożenie... jeszcze zarobię kosę miedzy żebra, bo nigdy nie wiadomo jak „rewolucjonista” zacznie walczyć z wrogami ludu spójrzmy na Robespierra, Lenina, Stalina... czyżbym został wrogiem ludu? Hmm. Myślałem, że to mit - gdy brak argumentów interlokutor zmienia się w agresora. A kto mu każe czytać mojego nędznego bloga tym bardziej, że podobno jest rzeczywiście nieciekawy, nie ma innych lektur? Np. „Dzieła Lenina”, no nie będę już cyniczny, bo i tak już się boję wychodzić z domu zwłaszcza na nocny spacer z psem... Podobno go obraziłem do żywego, ale nie tylko jego mam nadzieję że Włodzimierza Ilicza nie uraziłem bo podobno jest wiecznie żywy... Heh a niby skąd „rewolucjonista” ma pewność, że o nim moje.

Zanapar - Onet.pl Blog

Wręcz przerażeniem. Obsesja pogłębiła się jeszcze po wypadku jaki miała Agnieszka, z którą wiązała nadzieje że ta przejmie jej obowiązki tak by nie musiała się tam więcej pojawiać. Jednak jej nagła i i nieprzemyślana rezygnacja sprawiła, że musiała tu witać częściej, co przyprawiła wrzodami żołądka. Z czasem doszło jeszcze drżenie rąk, z którym w obawie przed zwolnieniem, musiała sobie jakoś poradzić. Dla uspokojenia zszarganych nerwów zaczęła podbierać środki uspokajające podopiecznym, a zwłaszcza byłemu nauczycielowi i wykładowcy historii, który był przekonany iż jest Leninem. Ten gdy tylko spostrzegł w jakim jest ona stanie, postanowił jej pomóc i zaczął wygłaszać tyrady o tym jak bardzo „Równość, równości jest nierówna”.

Z wielu jej wad charakteru, dała się zauważyć także mania rządzenia, której ustępowała jedynie pani Rożdzewskiej. Wszyscy na oddziale bali się Staśki, wszyscy za wyjątkiem Dawida, który ostentacyjnie okazywał brak szacunku. Nie mogąc przywrócić zdrowych stosunków w pracy, prawie straciła nadzieję. Jednak gdy jeden z opiekunów został nagle zwolniony przez.

Pamiętnik idioty. - Onet.pl Blog

Na rowerach budzili największe przerażenie. Większe, niż na tygrysach. Zresztą, tygrysów jeszcze nie mieli).

Więc nie dziwmy się prokuratorom.

Na całe szczęście dla metody badawczej, rzecz w ogóle nie nazywa się spiskiem. Nazywa się zdradą. Dokładniej, „Zdradą klerków”. Od tej właśnie zdrady wszystko się zaczęło. I właśnie na niej się skupia.

To była taka trochę nawet głupia książka, niejakiego Juliena Bendy. Głupia, bo głupia, ale bardzo ważna książka. On ją wydał w 1927 roku.

Wiecie, to wcale nie przypadek, że niewiele wcześniej niejaki Lenin określił bardzo dokładnie tę zdradę, używając jednak innego terminu. Lenin nazwał to rolą „pożytecznych idiotów”. Ten leninowski termin dopiero ostatnio zrobił jako taką karierę, natomiast książka Juliena Bendy w swoim czasie biła wszelkie intelektualne rekordy.

Ale o co w ogóle chodzi? Wciąż o to samo. Żeby pan Andrzej Wajda zajmował się robieniem filmów, a nie polityką. Tak samo pan Kazimierz Kutz. Żeby pan Religa skupiał się na leczeniu pacjentów albo piciu wódki (jedno i drugie wychodziło mu świetnie). Żeby pan Palikot produkował „Uśmiech.