O czym chcesz poczytać na blogach?

Leibniz

Dom, w którym rzeczywistość boleśnie ociera się o fikcję. - Onet.pl Blog

Ogłupiały były terrorysta spojrzał z mina „o co loto, boja tu piechotą..” po czym potrząsnął głową i udając, że nic się nie stało mimo,że się stało zaczął opowiadać mrocznym, basowym głosem, a w sumie wypowiedział tylko jedno słowo.
- KATSU! – zapiszczał blond kretyn, a pobliskie magazyny z jedzeniem dla biednych dzieci wyleciały w powietrze z donośnym hukiem. – koniec! I jak się podobało? – zapytał podekscytowany na co reszta odpowiedziała wymownym milczeniem i minami Leibniz. Blond małpa uznając cisze za zgodę uśmiechnął się szeroko dumny z siebie.
- N-no to teraz chyba ja… - powiedziała Lady Ptyś, której jako pierwszej udałosię otrząsnąć z tego nieprzyjemnego szoku. – To ja opowiem bajkę o…
- O PANNIE DRAPICHRUSTEK I ITACHIM I ICH WIELKIEJ MILOSCI! – wyrwala się Pannadrapichrustem z kurwikami w oczach.

lululu at ownlog '11

lululu at ownlog '10


Link 06.12.2007 :: 19:51 Komentuj (0)

"Za ileś lat przez Nowy Świat / Już inni ludzie wieczorami będą szli... / A jednak wiem na pewno / Że melodyjką zwiewną powrócą nasze dni!"


Chociaż piosenka, z ktorej pochodzi cytat mówiła o latach dwudziestych-trzydziestych, to myślę sobie, że jest coś niepowtarzalnego w "naszym pięknym życiu". Nie wiem, czy to znów ten przeklęty Leibniz (żyjemy w najlepszym ze światów), czy może jakiś odbój w ciągłym przyczernionym spojrzeniu na otoczenie; niemniej mam poczucie, że jest coś niepowtarzalnego i niedającego nadziei na repetę w każdym dniu.


Postanowiłem więc korzystać, ile tylko się da. Niech się święci Jasieński: "Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach, / Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed. (...)"...




Link 08.12.2007 :: 09:54 Komentuj (2)

Przydarzyło mi sięostatnio zabawne zdarzenie. Nazwijmy je "Małe colloquium wrocławskie".


Gazeciarz (młody chłopiec, tonem prosząco-wciskającym mi do ręki darmową gazetkę): - "Metro"?


Ja (tonem obojętnym): -.

Blog LukeSky'a

Determinizmem etycznym - głosi, że każdy konkretny człowiek jest z góry przeznaczony do zbawienia bądź do potępienia. Stanowi podstawę teorii predestynacji),7.determinizm historyczny (bieg dziejów jest jednoznacznie określony przez jakąś instancję wyższą, np. Boga czy Ducha dziejów, lub przez pewien zespół praw, np. prawa dialektyki). Problem, którego próbę rozwiązania stanowi determinizm, należy do najważniejszych tak w filozofii jak historii nauki. Rzecznikami determinizmu byli m.in. Parmenides, Arystoteles, Demokryt i atomiści, stoicy i epikurejczycy, a w epoce nowożytnej R. Descartes, T. Hobbes, B. Spinoza, J. Kalwin i U. Zwingli, G.W. Leibniz oraz przedstawiciele pozytywizmu, psychoanalizy, marksizmu.), a jej fundamentalne pojęcie stanowi związek przyczynowo-skutkowy, opisujący więź łączącą zjawiska, z których jedno (skutek) uwarunkowane jest przez drugie (przyczyna) - więź owa ma charakter obiektywnej prawidłowości. Pojęcie to budziło wątpliwości niektórych filozofów, jego zasadniczą krytykę przeprowadził D. Hume, którego zdaniem tak rozum, jak i doświadczenie nie dają podstaw, by uznać, że związki przyczynowo-skutkowe rzeczywiście występują w świecie."


2002-07-15 skomentuj

MOJA DROGA... - Onet.pl Blog

Mały Książę (III)
Prosto przed siebie nie można
zajść bardzo daleko...

***
autor: Arthur Schnitzler
Owszem, można sobie wybierać drogę,
ale nie ludzi, których się spotyka.

***
autor: Autor nieznany
Nigdy nie patrz skąd przychodzisz,
ale dokąd idziesz.

***
autor: Abraham Lincoln
Idę wolno, ale nie cofam się nigdy.

***
autor: Ludwig Thomas
Są góry, przez które trzeba przejść;
inaczej droga się urywa.

***
Antoine de Saint-Exupéry —
Mały Książę (XX)
...wszystkie drogi prowadzą do ludzi.

***
Gottfried Wilhelm Leibniz
Długa jest droga wiodąca od rozumu do serca
***

autor nieznany
"Kiedy na końcu tunelu zobaczysz światełko
Uciekaj - może to akurat pociąg..."
***
autor nieznany
Droga najkrótsza zazwyczaj jest
najbardziej kręta i wyboista
Za to najdłuższa droga
może okazać tą najkrótszą..."

kfiatushrek.blog

- 83:67:90:]

No to po zakończeniu (konkretnie) rozwoju cielesnego, zaczynamy rozwój duchowy;)
Plany na najbliższy czas:
- skończyć czesciowo z tym lenistwem, w którym konkretnie utknęłam po złamaniu rączki;
- poprawić fizykę;
- uzupełnić zeszyt od polskiego, notatek w nim brak od lutego...;
- zakochać się//może - brak chwilowo interesujacych obiektów;
- zacząć wywoływać filmy :] // robię postępy, trocheosób juz widziało zdjęcia ze Zwardonia 2004 i 2005;)
- pomęczyć Miśkę, zeby i ona się wzieła za punkt pierwszy;)tyle, ze ona ma to dłużej:P
- poczytać trochę filozofów - Leibniz jest za mało przekonywujący, a jakiś optymizm mi potrzebny:]

skomentuj (4)

bo jest juz póxno i chce mi się spać, ale ten magnetyzm... 2005-05-08 00:19:00

Karinka: (23:50)
ja się wyczerpałam
i zaraz idę siemyć i spać:)
Ewa: (23:51)
czytałam gazete;)
ozon btw
Karinka: (23:51)
mam pod lewaręką;)
:D
dwa ostatnie numery:]
Ewa: (23:52)
ja ostatni
Karinka: (23:56)
OZON zeszłotygodniowy donosi, że amerykanscy studenci (o dziwo nie naukowcy ;) ).