O czym chcesz poczytać na blogach?

Legionowo

Nikolas Imiołczyk

Minęliśmy dość dużo osób i przybiegliśmy zdobywając pierwsze miejsce. Byłem bardzo zadowolony z Czarnego, spisał się na medal, a on miał ochotę na więcej. Po uzupełnieniu płynów był gotowy do następnego biegu. Cieszyło mnie to, bo świadczyło o tym, że szybko zregenerował siły :)

Po wszystkim przebrałem się i wszyscy razem poszliśmy na zakończenie. W międzyczasie odbywały się biegi przełajowe. Po zakończeniu zostały rozlosowane nagrody wsród startująych. Zjedliśmy jeszcze smaczny posiłek regneracyjny i zrobiono nam pamiątkowe zdjęcie z Piotrem Małachowskim. Po wszystkim spakowaliśmy się i zadowoleni pojechaliśmy do domu.

Dziękuję za naprawdę bardzo fajne zawody, miła atmosferę i pomoc. Warto było przyjechać. Do zobaczenia w Rogoźniku :)

niespełnione myśli - Onet.pl Blog

Graliśmy w karty... najpierw w Pana, a później w Makao. ok 13 zaczęliśmy sprzątać działkę i domek. i powiem szczerze było co sprzątać. to ile puszek po piwie było i butelek po wódce wiemy tylko my...
zagraliśmy nawet w grę o zacnej nazwie Szpagat... staliśmy w kółku: Rysio, ja, Magda, Godziek, Gołąb..i rzucaliśmy nożem. jeżeli nóż się wbił w ziemie na odległość do nogi dwóch noży trzeba było wyjąć nóż i tam postawić nogę. przyznam szczerze, że nawet nie widziałam, że jestem taka rozciągnięta.
ok 19 zbieraliśmy się do domu...najpierw pojechaliśmy do Rysia. z Rysiem w samochodzie jechała Magda. ja, Kuba i Gołąb jechaliśmy z Godzkiem. najpierw pojechaliśmy do Legionowa, żeby Rysiek odłożył swoje rzeczy. z Legionowa pojechaliśmy do Gołębia na Wólkę Węglową- jedynie u Niego bezpieczne są złoża alkoholu jakie nam zostały z tego wyjazdu. u Gołębia trochę się wszystko pozmieniało. Rysiek odwiózł Kubusia do domu. Godziek z Gołębiem pojechali odwieść mnie i Magdę. po drodze na ursynów na wisłostradzie zobaczyliśmy łosia który zmasakrował samochód. do tej pory zastanawiam się jak to sie stało?



jednym słowem wyjazd był udany...
jeżeli pomyliłam pisownie wyrazu Godziek  to strasznie przepraszam...
lalka (22:20)

MEG

Baby blues

Kundzie dopadła deprecha.

A miało być tak różowo.

Złe (BARDZO) samopoczucie Gośki to w dużej mierze zasługa naszego ojca. Dzisiaj wypisali ją ze szpitala. Mariusz zabrał obydwie do domu swoim samochodem a mama namówiła ojca by oni pojechali drugim. I to był błąd. Samochód ojca działa tylko wtedy, gdy ojcóś musi coś załatwić, czyli jakieś 10 dni w roku a w pozostałe dni jest zepsuty. Dzisiaj wcale nie miał ochoty jechać do Legionowa. Wściekał się na mamę przez całą drogę, a gdy dotarli na miejsce wtedy dał popis. Rozsiadł się w dużym pokoju i gadał, jaki to on jest mądry i wspaniały a ludzie w jego pracy to idioci. I tak przez prawie godzinę. Gośkę szlag trafił, poszła a na górę i się popłakała. Nie dość, że miała trudny dzień to ten *&*%$#&&^%&!!!!...(autocenzura)

I mi też się trafiła ta sama gadka. Pytałam się jak się czują dziewczyny a on nie potrafił  mi nic powiedzieć. Pieprzył za to o sobie. To potrafi najlepiej. Całymi dniami siedzi w tym swoim zatęchłym pokoju przylepny do kompa i tylko wychodzi na posiłki. NIC nie.

Wydarzenia - Relaks i terapia gongiem

- Impreza plenerowa.

W programie:

  • Relaks przy łagodnych dźwiękach śpiewających mis tybetańskich, gongów, muszli, bębnów i innych instrumentów.
  • Nauka prostych technik oddechowych.
  • Rysowanie map marzeń i planów. 
  • Tańce w kręgu.
  • Sauna Indiańska (Sweat Lodge), czyli wiosenne, łagodne oczyszczanie ciała i umysłu. 

Miejsce: sad ul. Modlińska 205 Jabłonna/k.Warszawy.



*******



Kwiecień
4-5 - Koncerty w ramach "Zlotu Ratowników Ziemi". Gongi: Grażyna - Legionowo, Darek  - Wiedeń.

Język angielski

oraz tłumaczem (34 przetłumaczone książki plus setki mniejszych i większych tekstów o różnorodnej tematyce; przyjmuję również zlecenia prywatne na tłumaczenia tekstów z języka angielskiego na polski; cena ustalana każdorazowo indywidualnie, minimalnie jest to 40 zł za każde rozpoczęte 1800 znaków tłumaczenia niespecjalistycznego lub specjalistycznego z wybranych dziedzin).

Jeśli chcesz zadać pytanie na temat dostępności godzin lub zlecić wykonanie tłumaczenia, bardzo proszę o kontakt drogą mailową: info@yoplem.pl

Pozdrawiam, Jacek.

 
Leave a comment

Posted by yoplemyoplem w dniu 15 Październik 2011 in Bez kategorii

 

Tagi: angielski, dorośli, english, gimnazjum, korepetycje, legionowo, liceum, matura, studia, yoplem

Ja i moje życie...

Kumpla i którego lubiłam bardziej niż kogokolwiek na świecie.Ksywa Bladi.... ;( Muszę wprowadzić blokady niestety na swoje życie... ;(
19:11, martbart
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 stycznia 2006
Smutno bardzo................. ;( Płakusiam troszkę...
Ostatnio,12 stycznia zostala znaleziona w Legionowie dziewczyna.Miała 30 kilka lat,lubiła trochę wypić... :( Była niedoszłą szwagierką cioteczną mojego Taty Pawełka.
Znałam Ją trochę z odwiedzin u Tatusia...Zawsze mi mówiła,że jestem dobrą dziewczyną...Teraz Jej już nie ma... ;( Upiła się i zasnęła na drodze.Znaleźli ją przy jakiejś piekarni... ;(
Obiecałam Jej kiedyś,że nauczę ją robić bransoletki...Nie zdążyłam... ;(
Kiedyś poszłyśmy razem do jakiejś meliny w blokach niedaleko Pawła i Sławka,Jej faceta.Miałyśmy tylko pójść pożyczyć parę grosza,ale jakoś tak wyszło,że jeden koleś nie chciał nas wypuścić,zrobił Jej rewizję osobistą,bo rzekomo tamtemu kolesiowi zginęło 200 zeta....

Blog, który odmienił warszawskie zaczereśniaczone autobusy i prowadzących je czereśniaków

Pare minut zapasu /wiem jak w
święta jeżdżą autobusy pod moim blokiem/ - widocznie ostro na Modlińskiej popieprzał - i jego postój
na pętli był dłuższy - i to wykorzystałem. Wsiadłem do autobusu i "podziękowałem" temu chamowi za to
ze na mnie poczekal jak z dzieckiem na ręku w tym wietrze chcialem się dostać do autobusu.
Zapowiedziałem mu też że wkrótce o sobie będzie mógł przeczytać, oni już dobrze wiedzą gdzie.
Ciekawe z jakiej zajezdni był ten leszcz, pewnie ze Stalowej bo najbliżej Żerania skąd jeździ nasza
"siódemka"
Pozdrowienia dla normalnych kierowców ktorych na szczęście jest znaczna większość
Pasażer z Legionowa
Rafal
02:01, zglosczeresniaka
Link Komentarze (12) »
niedziela, 17 grudnia 2006
Tramwaje warszawskie na kolanach?
Gość: zolwkiczynski, chello084010212070.chello.pl
2006/12/17 16:21:14
 do.