O czym chcesz poczytać na blogach?

ława

Paprykarz szczeciński

(4 pozycja w tabeli), tyle, że… owo ‘nadspodziewanie’ stało się już spodziewane – przed każdą rundą eksperci wieszczą rychły upadek Wyspiarzy, ci jednak rozgościli się już w pierwszoligowej czołówce na dobre, i ani myślą ją opuszczać. Z drugiej strony, nie łakną punktów niczym kania dżdżu, gdyż działaczom Floty na awansie do Ekstraklasy zwyczajnie nie zależy – czują, że nie tam jest ich miejsce.

Wreszcie – jak to przy derbach bywa – nie może obejść się bez „smaczków”. Barw Pogoni wciąż broni trzech.

Aktywność Marcina Mięciela przyniosła gościom serię rzutów rożnych, a po krótkim rozegraniu jednego z nich dośrodkowanie Jakuba Koseckiego zamienił na gola Dariusz Kłus. Niefrasobliwością wykazali się przy tym obrońcy gospodarzy, nie zareagował również, zastępujący w bramce Radosława Janukiewicza, Bartosz Fabiniak.

Mając 30 minut na poprawę rezultatu, Artur Płatek wpuścił na boisko Mikołaja Lebedyńskiego i Roberta Kolendowicza, a po kolejnych 10 minutach również Marcina Klatta. Choć inicjatywa należała do graczy Pogoni, to umiejętnie ustawiający się w defensywie.

Mustang w UK

Wpisy

  • środa, 02 listopada 2011
    • Wpis bez tytułu

      Byłem dzisiaj na 'Undergraduate Writing, Communication and Information Skills Information Fair' i generalnie tam mówili o tym samym co na lekcjach dla dzikusów (non-UK students), że eseje trzeba pisać na czas i odpowiadać w nich na pytania. Ale za to dzisiaj było to w bibliotece, były stoiska informacyjne, baloniki, przekąski, fotograf, i wgl takie łaał. 

      No i nawet dowiedziałem się jednej rzeczy, mianowicie trochę więcej szczegółów o Personal Development Planning (PDP). To jest takie coś, gdzie się wpisuje swoje różne 'osiągnięcia' pozalekcyjne. Np. jakieś certyfikaty jak się ma itp. I ma w to wgląd personal tutor (tak personal, że się go widzi w sumie 6 razy podczas studiów, ale formalnie można do niego w każdej chwili napisać lub odwiedzić go w ciągu jego godzin urzędowania i jest tam żeby udzielić jakiejkolwiek pomocy akademickiej i nie tylko).

      I potem na podstawie ocen, tego PDP, i ogólnego wrażenia.

Lisiecki Blog

Piłkarze z charakterem byli zawsze cenieni przez publiczność. Trzeba jednak odróżnić tych naprawdę charakternych od takich co nie potrafią myśleć i szkodzą wszystkim naokoło. Małeckiemu przez duży okres czasu wiele wybaczano, jednak gdy notorycznie szkodził własnemu klubowi to miarka się przebrała. Dobrze sprawę opisał były piłkarz Wisły Andrzej Iwan. - Ja też byłem krnąbrny, też głupi, też mnie dyskwalifikowano, jednak wszelkie problemy ze mną nie wynikały z jakichś moich ruchów wymierzonych przeciwko klubowi.-  twierdzi na łamach portalu weszlo.com -  W ostatnim czasie całe tzw. kozactwo Małeckiego nacelowane było na robienie problemów Wiśle. Nie musiała na zaczepki Patryka reagować Legia, Lech, czy Cracovia. Nie, ciągle problemy miała Wisła. „Mały” podpalał własny dom. Te słowa byłego reprezentanta Polski można zastosować również do naszego „kozaka”. Vuk wszystkimi swoimi wypowiedziami krytykującymi fanów Pogoni atakuje własny klub. Tak się nie robi.

Jest jeden powód dla.

Czerwona pajęczyna - Niech żyje II PRL!

, czerwony.poll74
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 października 2011
Wizyta w polskim sądzie to traumatyczne doświadczenie

Ciemny lud ogląda amerykańskie filmy, na których odbywają się widowiskowe procesy sądowe. Najpierw prokurator i obrońca dobierają ławę przysięgłych, potem przeprowadzają przy pełnej sali sądowej oratorskie popisy i ława wydaje werdykt, winny, czy nie winny. Czasem nawet trafi się taka ława jak ta znana ze wspaniałego filmu z Fondą w roli głównej "Dwunastu gniewnych ludzi" (chodzi o czarnobiałą wersję z roku 1957 rzecz jasna). Zapada sprawiedliwy wyrok.

Ciemny lud wierzy, że w USA to tak wygląda. Otóż nie wygląda, wygląda o wiele gorzej, ale ta wiara poza naiwnością nie przynosi poważniejszych szkód w codziennym życiu. Prawidziwie niebezpieczne jest wyobrażenie o działaniu sądownictwa wyniesione z amerykańskiego kina w.