O czym chcesz poczytać na blogach?

Lassa

Konie... - Onet.pl Blog

podniesienie karrota. Przeszłyśmy do cg, ale tu dawałam kobyłce dużo zadań: prosiłam o podejście->odejście->zwrot->cofnięcie->chody boczne itd. Kobyłka skupiona. Dużo myślenia i oblizywania się. Następnie poprosiłam o kłus 4-5 okrążeń. Pięknie utrzymywała zadany ruch. Szła chętnie z zadowoleniem i rozluźnieniem. Tą samą zabawę sprawdziłam jeszcze przy użyciu lassa (45-foot line) dodając przejścia galop-kłus-galop. Między zabawami prowadziłam kobyłkę do trawy - motywacja do zabaw :)

   Kiedy kończyłam było już zupełnie szaro. Postanowiłam jednak na chwilkę wsiąść na oklep. Poprosiłam o kłus i po jednym okrążeniu wzdłuż ogrodzenia ujeżdżalni na prawą i lewą stronę. Kobyłka kłusowała bardzo spokojnie, ale zarazem chętnie i sprężyście. Dała się precyzyjnie i lekko prowadzić. Zupełnie nie zwracała uwagi na odgłosy buszujących w krzakach dzików...

D E L I C A T E - T O U C H . Winter. - Onet.pl Blog

Powiększeniu, ale zamieniłam ją na lasso wielokątne, o którym dzisiaj mowa, ponieważ jak dla mnie jest ono dokładniejsze. Oczywiście włosy postaci nie zawsze dadzą się wyciąć lassem, wtedy stosuję gumkę, najczęściej miękką.

Domcia
Jeśli miałaś wcześniej zainstalowanego photoshopa i skończył Ci się trial, to nie dziw się, że po zainstalowaniu go bez klucza, on po prostu nie będzie działał i będzie wyskakiwać okienko, aby zakupić licencję. Zakup licencji to jedyny legalny sposób odzyskania photoshopa.

Dobrze. Przejdźmy do lassa wielokątnego. Weźmy TO zdjęcie.
(misstisdale.net)
Wybierzmy lasso z narzędzi i na powiększeniu (ja pracuję na 200%) powoli obrysujmy postać, stawiając co kawałeczek kropkę, aby dobrze wyszedł nam kształt.. Dam Wam małą wskazówkę odnośnie zaokrągleń. Aby je wyciąć stawiajcie punkty lassem dość blisko siebie, w małych odstępach. Oczywiście drobne obcięcia zawsze się zdarzają, więc nie ma powodu, żebyśmy zaczynali zaznaczać od początku. Później się to wyrówna.
OBRAZEK POMOCNICZY
Teraz skopiujmy zaznaczony obszar (ctrl + c) i wklejmy na nową kartkę. Widzimy, że.

Kimiko i Raimundo-nowa historia Xiaolinu - Onet.pl Blog

Zmarszczył brwi, zastanawiając się nad słowami wiedźmy. Po chwili jednak zniknął we wnętrzu olbrzymiej białej willi.

 Godzina pomiędzy treningiem a kolacją jest zawsze wolna. Wojownicy mogą robić co chcą, chyba, że zdobywają w tej chwili Shen Gong Wu. Jednak tym razem żadne Wu się nie objawiło i nasi wojownicy mają całą godzinę dla siebie. Pod drzewem, gorliwy uczeń Mistrza Funga trenuje. Omi nie trenuje jednak sztuki walki, tylko próbuje przejść kolejny poziom gry, podarowanej mu przez Kimiko. Spokojny kowboj, Clay trenuje. Jednak tym razem nie gra z Omim ani nie bawi się lassem, tylko gra w piłkę, trenuje trafianie do bramki. Zaś Raimundo, wojownik Shoku, siedzi pod drzewem i bawi się lassem Claya. Ktoś pokroju Kimiko lub Mistrza zauważyłby, że coś jest nie tak. Zauważyłby, że każdy robi nie to co teoretycznie powinien. Ale ktoś taki jak Nimfadora, żadnej zmiany nie zauważy. Jest od niedawna, nie rozumie, że wszystko w klasztorze ma już określoną porę, porę o której Omi gorliwie trenuje, Raimundo gra w grę a Clay bawi się lassem. Nie, ona tego nie zauważy, bo woli siedzieć w swoim pokoju i przebierać się i malować. Dziewczyna założyła różową.

Teolinek's blog - "savvy that clicks"

Wodzie, do mostu i z powrotem od drewnianego krzyża drogą.

Do małych kłusów nadały się ledwie dwa krótkie odcinki. Jeden, na szczęście nie długi i po solidnym rozstępowaniu w lepszych warunkach, stęp był siłkowy - bo śnieg bardzo głęboki. Takie dziwne odczucie przy tym miałam, jakby kręgosłup konia był z gumy i sprężynował góra dół. Galop też zrobiliśmy malutki, po lekko ugniecionej drodze wzdłuż piaskowej. Na obie nóżki.

Emocjonalnie - git. Spokój. Na początku trochę przyglądania się cieniom, ale po krótkim namyśle stwierdziliśmy, że również te lasy są nocą ok. Tylko ja mam zastrzeżenie, bo gałązek więcej na wysokości jeźdźca.

skomentuj (0)

PrzedPrzedWiośnie 2006-03-15

Nawet ja się zaczynam niecierpliwić - kiedy zima da sobie spokój? Ja jeszcze rozumiem puchate śniegi, malownicze szrony - ale to? Lód, zmarzlina... We wtorek pojechałyśmy popołudniowo razem z mamą. Zabrałyśmy go na małą wycieczkę leśną. Najpierw "zaprzęgowo". Teo uważa już, że to normalne. Pełen spokój. Przeszliśmy tak wydeptane niefajne drogi. W.