O czym chcesz poczytać na blogach?

Lasagne

Blog o kuchni włoskiej

10:49, magdaqantum
Link Dodaj komentarz »
Lasagne z kurczakiem i szpinakiem

Sama nazwa „lasagne” funkcjonuje w języku polskim zarówno do określenia typowo włoskiej potrawy, jak i konkretnego rodzaju makaronu. Samo danie przygotowuje się właśnie z tego makaronu.

Moją propozycją na jedną z wariacji z lasagne będzie Lasagne z kurczakiem. Oto produkty potrzebne do jej przygotowania: oczywiście makaron typu lasagne, cztery łyżki mąki, niecały litr mleka, jedna, rosołowa kostka, jeden słoik sosu pomidorowego do spaghetti, dwie piersi z kurczaka lub jedna podwójna, jedna cebula, pół kilograma świeżego szpinaku, jeden serek topiony bez dodatków, dwa ząbki czosnku, dwadzieścia dekagram żółtego sera oraz przyprawy; bazylia, oregano, sól i pieprz.

Przygotowanie. Zaczynamy od przygotowania makaronu. Ważne, aby go nie gotować, a jedynie OBGOTOWAĆ (około dwie minuty). Po wyciągnięciu z wrzątku.

Smak Kitany

Mięs knorra, ma dobrze zrównoważone składniki, dalej posyujemy calośc żółtym serem i przykrywamy makaronem, całośc polewamy sosem 4 sery i brokół knorra, przykładamy następnie porcją lisków makaronu, polewamy sosem napoli, teraz ananas pokrojony w kawałeczki na całość, posypujemy żołtym serem i przykrywamy ostatnią warstwę makaronu polewamy sosem napoli i pozostawiamy, praktycznie cale danie jest gotowe, ponieważ makaron mamy już aldente, kurczak i mięso mielone oraz brkół nie sa surowe, kiedy przyjdą goście wkładamyna 20 minut do piekarnika 200 stopni, wyjmujemy i kroimy w kawałki i podajemy, polecam bo pyszne

Zobacz także: Lasagne

Tagi: lasagne
10:54, kitana901796
Link
środa, 22 lutego 2012
Ziemniaki na zielono

Składniki

  • 40 dag ziemniaków
  • 1 duży pęczek zielonej pietruszki
  • 2-3 młode cebulki ze szczypiorem
  • 2 łyżki stołowe oleju
  • sól

Sposób przyrządzenia

.:: moje miasto wrocław, wrocław moja enklawa ::.

Do Irlandii. Właśnie wróciła. To była pomyłka, teraz będzie sobie na nowo składać życie w Polsce. W poniedziałek przyjedzie do Wro spotkać się ze mną i D.
Przykre to, bo A rzuciła dla tego faceta wszystko co tu miała. W poniedziałek reanimacja.
ja-charlotte
skomentuj (3) | up | down
i co ja robię tu uuuu? | 2006-03-13 | 01:01:59
Siostra mnie dziś odwiedziła wczesnym popołudniem, dzierżąc w dłoni reklamówkę z chińskimi zupkami.
- Obiad przyniosłam, mówi.
- No ja pierniczę, weź to zostaw, ja mam dziś w planach lasagne.
- Ale na lasagne to ja nie mam czasu czekać, muszę na uczelnię wracać.

Zaczekała, olała wykład. No to zrobiłam tą lasagne, choć tak na prawde to w takich mglistych planach ją miałam.. no takich, że mooooże sobie zrobię, jeszcze sie zobaczy...

A wyszła.. nie chwaląc sie, wyśmienicie. Siostra mówi, że powinnam restaurację otworzyć zacząć zarabiać na gotowaniu :).

Do obiadku winko czerwone (zupełnie wyjątkowo, bo jak wiadomo alkoholu to ja nawet nie wącham) i film. Pod koniec filmu zasnęłam (bo już widziałam ;) ) i ... tak tylko na sekundkę budząc sie jak Siostra wychodziła,.

dogmen blog

Się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.

dogmen 2002-02-13 23:55:02
skomentuj (2)


dla mojej ukochanej


dogmen 2002-02-14 00:39:40
skomentuj (6)
14.02.2002

dziś wiele sie stało, tak bardzo wiele. był cudowny dzień i taki we mnie on pozostanie bo nie moge przez małą rzecz która jest dla mnie ważna choć nie najważniejsza zmarnować tak "długiego" i udanego związku.
dogmen 2002-02-14 23:50:33
skomentuj (1)
znów LASAGNE ale dziś z moją ukochaną :)

Dziś skończyło się to co było takie fajne, codzienne spotkania we dwoje. Wczoraj nie było za ciekawie choć był jakieś święto. ale dziś było wręcz idealnie. Z czasem podoba mi się coraz bardziej. Mam przyzwyczajenia, mam coś do czego chce wracać. Cudowne wspomnienia i przepiękne marzenia na przyszłość. Mam też coś na dziś coś na teraz coś czego nie chce tak bardzo stracić. Coś co miłością zostało nazwane. Dziś tak wiele się stało że aż tego nie opisze :P pozostanie to we mnie i już to wspominam a zapewne będę jeszcze bardzo bardzo długo. No ale jak można nic nie.

Smaki Wrocławia czyli Guder gryzie

Na bazarze z lampką wina

O Marche słyszałem coś nie coś. Że smacznie, ale nie jakoś tanio. A że do wyboru miałem pierogi ruskie z Biedronki lub zupkę chińską z Radomia postanowiłem, że wreszcie czas odwiedzić ów miejsce.


Szczerzę muszę przyznać, że może i skusiłbym się na te pierogi gdyby nie pewna promocja. Otóż na drzwiach wejściowych kolorowymi literami napisano iż między 18.00 a 20.00 do lasagne lampka białego wina za jedyne 2,50. Wchodzimy!

Już na wejściu zaatakowała mnie pani zza lady, która wręczyła mi tajemnicza karteczkę z pieczątką i jakąś parafką. Przeszedłem przez pierwszą bramę i zostałem rzucony na szerokie wody. Otóż w Marche jest jak na bazarze. Takim ładnym bazarze. Ludzie sobie siedzą pod oknem niejako w czymś, co przypomina stragan, dookoła pełno owoców czy solidnych warzyw w koszach (wielka marchew, kapusta, kartofle... swojsko jednym słowem). Na środku stanowisko z jedzeniem nr 1 – makarony, sałatki i surówki, owoce i soki. Stanowisko nr 2 za nim,.

Nie boj sie byc singlem!! (Jazz, randki, zyj kolorowo, doswiadczaj!) - Onet.pl Blog

Przypominam ze singiel to nie osoba samotna (czesto bowiem spotykam sie ta mylna interpretacja). Singiel to osoba nie potrafiaca ulokowac na dluzej swoich uczuc. To osoba stawiajaca glownie na samorealizacje i spelnianie swoich marzen. Singiel NIE JEST ZAMKNIETY NA MILOSC. Podchodzi do niej jednak, logiczniej.

Dostalem zaproszenie na wyczesany weekend z bardzo starymi przyjaciolmi. 2 pary (Homo i Hetero) i ja.  Rodzinnie dokonalismy ubierania chionki, po czym uroczyscie otworzylismy GIN-y :D, co to by swierk czuc kazdym porem :D

Kurtuazyjnie, popijalismy go powolutku, czekajac az na stol wijedzie najwieksza atrakcja wieczoru - Lasagne, przygotowanego przez jednego z gospodarzy :-)

No i coz... Lasagne wjechala. Piekna, pachnaca, doskonala. Miala jednak jeden feler! 

Jedyna kobieta w naszym towarszystwie od 2 miesiecy byla na scislej diecie i akurat tamtego wieczora postanowila dac sobie dyspense, ja... coz... ja KOCHAM ZREC (bo nie jesc), jej narzeczony, swoj chlop jak cholera, robotnik fizyczny (z pasji!!), jeden ON - 2 metrowy facet i drugi ON - tworca lasagne. Pierwsze kesy byly rownie egzaltowane co wyglad storczyka... ale gdy kazde z nas poczulo ten nieprawdopodobny smak... rozpoczela sie rzeź   . Wyścig o ostatnie skrawy zpieczonego sera. Ona, oznajmila narzeczonemu.

skafander-i-hiena blog



A ja wyszłam,bo i tak dużo czasu zmitrężyłam wybierając te batoniki.


skafander-i-hiena 2006-03-21 12:32:28
skomentuj (15)
DSK
Klinika onkologii dziecięcej w DSK,jest ładna,czysta i kolorowa,tylko na mnie działa przygnębiająco,zwłaszcza różowe wanny.




skafander-i-hiena 2006-03-21 21:36:33
skomentuj (15)
Mam hopla z gwiazdką
Wracam wieczorem do domu,głodna jak sto pięćdziesiąt milionów dzikich psów,myśli ku lodówce kierując,bo tam wsród zakamarków czeka na mnie moja kochana lasagne...

Kładę Weronikę szybko spać,jeszcze szybciej dodaję nową notkę,żeby was zaniepokoić,że Alek na oddziale onkologicznym leży,spływam po schodach jak cień do kuchni a tam w zlewie Podejrzanie Wyglądający Talerz.

Najgorsze przeczucia we mnie wezbrały,szybka wizja lokalna porwierdziła je niestety.

Rafał,mąż mój własny rodzony Zjadł Moją Lasagne!

Normalnie cała się ze złości zatrzęsłam*.
Szybko zadzwoniłam w celu wyjaśnienia tych nieprzyjemnych okoliczności.

Przyznał się i obiecał poprawę.

I wiecie dobrze,że był w szpitalu bo.