O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Lądek

Cała Polska w Cieniu Śląska!

Wysoka wygrana z Hutnikiem Szczytna,przegrana Trojanu ze Stalą...

Wygraną 3:0 zakończył się sobotni mecz wyjazdowy w Szczytnej z tamtejszym Hutnikiem.Niestety porażką zakończyło się spotkanie Trojanu ze Stalą Świdnica 3:0.Polonia zajmuje 4 miejsce w tabeli,zaraz za nią znajduje się Trojan który zajmuje 5 lokatę...
yb96 2005-05-02 20:09:44
skomentuj (0)
8.05.2005r...Wyniki...

Polonia Bystrzyca Kłodzka - Kryształ Stronie Śląskie 1:2
Trojan Lądek Zdrój - Hutnik Szczytna 2:2
yb96 2005-05-08 20:20:23
skomentuj (2)
14/15.05.2005r...Wyniki...

Akropol Wałbrzych - Polonia Bystrzyca Kłodzka 3:1
Kryształ Stronie Śląskie - Trojan Lądek Zdrój 3:0
yb96 2005-05-15 21:59:41
skomentuj (0)
22.05.2005r...Wyniki...

Trojan Lądek Zdrój - Polonia Bystrzyca Kłodzka 2:2
yb96 2005-05-22 22:34:39
skomentuj (16)
26.05.2005r...Wyniki...

freon

Na szczęście tambylcy byli na tyle mili że wskazali miejsce gdzie taki korek można było nabyć! Złośniczka zauważyła, że mamy sporo szczęścia, że nie zamieniliśmy się w zwęglone zwłoki. K-Z w czasie jazdy paliła i spokojnie kiepowała za okno, wystarczyło odrobinę pecha by nieco żaru lub niedopałek wpadł do baku i ... wielkie bum!!!
Po jakimś czasie zajechaliśmy do celu. A że jedliśmy tylko małe śniadanie byliśmy niesamowicie wygłodzeni. Wiedzieliśmy że jedziemy do miejscowości zdrojowej (Lądek Zdrój) więc na pewno będzie tam wiele barów, restauracji, ect. niestety okazało się, że przechodząc Lądek wzdłuż i wszerz znaleźliśmy tylko jedną podejrzaną jadłodajnię i kilka mało zachęcających barów. ( typu siekierezada) . Rozczarowani i z burczącymi brzuchami spytaliśmy tambylca czy istnieje jakieś kulturalne miejsce w którym można zjeść cosik dobrego. Miły pan wskazał nam drogę – okazało się, że Lądek w którym byliśmy był Lądkiem tambylców, a Lądek uzdrowisko – nieco dalej, a tam miały znajdować się miejsca w których można coś zjeść. Nasza radość niestety okazała się przedwczesna. W tym drugim Lądku najpierw mieliśmy problem ze znalezieniem miejsca do parkowania a następnie.

zgredkowanie na ekranie

Trzymam w ręku i proszę, żeby mi pan wydał płaszcz na ten numerek!
- Niech pan nie krzyczy na naszego pracownika. Ja tutaj jestem kierownikiem tej szatni! Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?!
- Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam?!
- Tu pisze! Niech pan se przeczyta.
“ZA GARDEROBĘ I RZECZY POZOSTAWIONE W SZATNI SZATNIARZ NIE ODPOWIADA”

(milicjant do więźnia w toalecie): - No, długo jeszcze będziecie siedzieć?!
- Piętnaście lat, ale będę apelował!

- Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta – Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój tak!
- Londyn – miasto w Anglii.
- To co mi pan nic nie mówi?! To przecież ja muszę iść i poszukać! Cholera jasna...

- Puree ze smalcem.
- Nie ma smalcu! Z dżemem są puree!
(...)
- No i co tak grzebie?!! Jeszcze talerz przekręci!
(...)
- Który masz numerek?
- Siedemdziesiąty ósmy.
- A ja siedemdziesiąty czwarty, tylko w kiblu byłem!

- Znasz go?
- W życiu! Pierwszy raz! Z twarzy podobny jest zupełnie do nikogo!

- O Jezu, dzieci! Zbierajta te zabawki! Już, już! Ala, bier kubełko!
- Jakie.

Tito's Sandwich Bar

 
 



 
Nie ma takiego miasta Londyn

No to może faktycznie - będzie chociaż ten Lądek, Lądek Zdrój. Nie chce mi się pisać, mimo że się tak zarzekałam, ale dzieją się już takie rzeczy, że wymiękam. Już dawno powiedziałam, że ten rok powinien się zacząć od nowa i DOBRZE. Erase and rewind. Do tego ostatnie dni: ten samolot, te 30 trumien dziennie na Okęciu, te tłumy, ten Wawel co wszystkim staje w gardle, czarne skrzynki i biało czerwone flagi. Jak już myślałam, że enough is enough to przyszła wielka chmura znad Islandii i mi zakłóciła.

loquacee blog

Jedynie kilof i drewniane kołki. Głęboko współczujemy... Jako uczniowie klasy maturalnej najlepszego liceum na Śląsku, w Polsce południowej a w przyszłości w całej Unii Gospodarczo – Walutowej spoglądaliśmy pogardliwie na naszą przewodniczkę odpowiadając na pytania szybciej niż biedna kobieta zdążyła je skończyć. Nasza upierdliwość doprowadziła ją zapewne do stanu pewnej nerwowości, co tylko bardziej nas radowało. Później urwaliśmy się na krótką wycieczkę po okolicznych dzikich szybach i sztolniach, jednak nic ciekawego nie spotkaliśmy. Dopiero następnego dnia rano, kiedy wyruszyliśmy szlakiem na Lądek Zdrój Maciej znalazł ciekawie wyglądającą sztolnię jednak zamkniętą na łańcuch z potężną kłódką. To wcale nie przeszkodziło naszemu dziuro-penetratorowi w wejściu do środka. Trzy uderzenia ogromną siekierą i uradowani wkraczaliśmy do mrocznej jaskini. Na końcu zastaliśmy niestety stromy szyb który zniechęcił nas do dalszej penetracji.
Po ciężkich podejściach mogliśmy wreszcie ukoić obolałe od noszenia plecaków ramiona i zmęczone długim marszem nogi w wiacie turystycznej przy rozdrożu pod Trzeboniem. Owa wiata jako budynek architektonicznie prosty a wręcz banalny krył w sobie jednak.

Lądek zdrój

Agdusiowe wojaże

Będzie krótko, bo i spacerek był krótki. Jednak jako że nie da się Kudowy uznać za część Jaskini Niedźwiedziej, ani za kawałek Teplickich Skał, to musi powstać odrębny rozdzialik.

Po wyjściu z jaskini stanęliśmy przed trudnym wyborem: Lądek, Kudowa, może inne miasto z parkiem zdrojowym i pijalnią śmierdzących wód, Błędne Skały, Szczeliniec??? W Lądku byliśmy dziesięć lat temu – wtedy, gdy odwiedziliśmy pierwszy raz jaskinię. W Kudowie byłam jako dziecię mocno.

Byliśmy tam osiem lat temu. Pierwsze były niespodzianką.

Ten wpis został opublikowany w kategorii A to Polska właśnie... i oznaczony tagami Kudowa Zdrój, Teplice. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Blog zwierzenta2007

O mnie
zwierzenta2007
Lądek Zdrój
Słówko o mnie
jestem blondynem i lubiec baardzo zwierzęta
Zobacz mój profil