O czym chcesz poczytać na blogach?

łada

Wspomnienia, czyli czego dziś już nie ma

2 słowa o Ładzie, którą mieliśmy przedtem, aby wyjaśnieniu przyczyn nabycia nowej Łady w Moskwie stało się zadość. W roku 1977 Tata kupił nowe auto. Głęboki Gierek, czasy, w których samochód, zwłaszcza nowy, był rarytasem nie dla każdego. Nie byliśmy wcale dobrze sytuowani ale Tata miał uskładaną pewną sumkę, która w połączeniu z kwotą za sprzedane porzednie auto dawała możliwość zainteresowania się motoryzacyjnym highlif'em tamtego okresu. Mianowicie, dostępne były pojazdy marki Zastawa (wyrób jugosłowiański) i na taki też samochód Tata wpłacił pieniądze. No ale przecież miała być Łada... no właśnie - po pewnym czasie oczekiwania koniecznego wtedy, aby dostąpić łaski odbioru, ktoś zamącił Tacie w głowie tematem, że od tej Zastawy to chyba lepsza byłaby Łada, która właśnie stała się równie dostępna w komunistycznej rzeczywistości. No i Tata uległ namowom, na wskutek czego staliśmy się szczęsliwą rodzinką jeżdżącą niebieską Ładą 1500. Auto.

maccaroni.blog

10:17:01

Przoduje oczywiście Alpinus Expedition Team i Kinga Baranowska, która na Makalu występuje z kolejnym plecakiem firmy Osprey. Zaraz za nią plasuje się sponsorowany przez 4F Adam Małysz, który na prezentacji swojego dakarowego Cayenne wystąpił w bluzie z logo 4F i spodniach Spantik. Produkowanych i ozdobionych pięknym logo Lite & Fast i Hi- Mountain :-)

K.

skomentuj (0)

Jest Sagarmatha, jest impreza! 2011-05-18 10:22:55

W jednym z wywiadów pewna Polka, która weszła na Everest stwierdziła, że jest to wycieczka. Polka ta nazywa się Pierz- Pękała i na dodatek weszła z własnym synem.

Przy okazji Pani wsypała tzw. "alpinistki" pokroju Martyny W. Stwierdzając, że na 7k w obozie są podgrzewane namioty i najnormalniejszy sklep. W którym można sobie kupić na przykład colę w puszce. Za jedyne 19 dolarów.

Potwierdzają się słowa, które wypowiadają liczni przewodnicy. Wejście na Everest nie jest żadnym wyzwaniem. Jest li tylko wycieczką. Cholernie drogą wycieczką.

K.

skomentuj (0)

Polska:Niemcy – odwieczny mecz

O licznych mieszanych małżeństwach.

Dr. Agnieszka Łada mówiła o zamkniętym kręgu utrwalania stereotypów. Politycy mówią głównie o problemach w stosunkach polsko-niemieckich, ponieważ pozytywne strony ludzi nie interesują. Ludzie nie interesują się nimi, bo o nich nie wiedzą. Przecież nie mówią o nich politycy i nie pojawiają się one w mediach. Media nie poruszają ich, bo nie mówią o nich politycy i nie interesują one odbiorców. Zaapelowała, aby media coś wreszcie zrobiły.

Mowa była również o wykorzystywaniu stereotypów w polityce. Adam Krzemiński zwrócił uwagę na łatwość, z jaką są one reaktywowane. Piotr Buras wymienił aktualne błędne przekonania na temat Niemiec: “niemiecka Europa”, “renacjonalizacja Niemiec” oraz “nowa niemiecka pewność siebie”. Ostatnie stwierdzenie obszernie skomentował Dietmar Nietan. Niemiecki polityk uznał swój kraj za bojaźliwy: Największy strach Niemców to obawa przed popełnieniem błędu. Nie popełnia się ich, jeżeli nie robi się nic, co podparł przykładem wstrzymania się od głosu w sprawie interwencji w Libii. Jednocześnie skrytykował państwa zachodnie, które zachowują.

..:: Blog 65 DH. Szarańczy ::.. - Onet.pl Blog

Drużynę.
6. Na gowie rogatywka (szara), beret, kapelusz skautowy (szary lub zielony), furażerka (szara), lub kapelusz miękki wedug wzoru ZHP (szary) , jednolicie w drużynie.

4. Harcerze, harcerze starsi
Mundur harcerzy, harcerzy starszych składa się z:
1. Koszula mundurowa męska (zielona) wg wzorów ZHP.
2. Spodenki (zielone) lub długie spodnie (zielone lub czarne) wg wzorów ZHP. Dopuszcza się noszenie innych długich spodni oliwkowych, czarnych lub granatowych (o jednolitej barwie) jednolicie w całej drużynie.
3. Pas.Się pomyliłam z numerami - dajcie znać!)

Razem: 3349,10

NAJLEPSI ZBIERACZE:

1. MAGDA P. = 757,22,-
2. KLAUDIA =751,40,-

Brawo :-) Dla najlepszych mini-puszki tegorocznego finału :-)

Jak łatwo można porównać z zeszłym rokiem - dużo niższe kwoty znalazły się w naszych.

LUDZIE W NOWEJ POLSCE-MOI POLSCY ZIOMALE - bloog.pl

Gorzałkę i mieli ciche prawo do tak zwanego opieprzania się.U nich tożsamość też była na bakier.Zapomnieli,że w Rosji są nadal Polakami i z tymiż budują ten niesłychany architektoniczny gniot,tego potwora nazywanego korpusem.Ale co tam,robiłem swoje,a potem szedłem na obiad i na spacer.Nie lubiłem wracać do pokoju,gdzie Mario czytał bez przerwy stosy gazet, tłumiąc swój alkoholizm,a Grzesiek spał  ciągle,chcąc zabić czas-smutne -nieokreślony.
Dzień był ładny,trochę chłodny.Zaczął się październik,miesiąc jesienny,więc nic dziwnego.Przed sklepem stała biała,nowiutka łada,a w sklepie małżeństwo.Ona ubrana w drogie futro z wielkim kołnierzem,on w skórę i spodnie dżinsowe.Nowobogaccy.
Z zaciekawieniem patrzyłem na ich zachowanie.Kobieta kupiła mnóstwo kiełbasy.Były trzy rodzaje,więc każdego gatunku poprosiła.Nawiasem mówiąc, inaczej nie można było.Albo kilo,albo wcale.A potem,to ogórków,papryki i pomidorów drogich niczym złoto kazała zważyć, po czym zwróciła twarz w stronę  męża i cichutko,spokojnie spytała,czy chce piwo.A on stał sobie jakąś niepokojącą chwilę,po czym cichutko i spokojnie odparł,że lepsza będzie wódka.Reszta.