O czym chcesz poczytać na blogach?

Lacrimosa

{{ Kogoeta Mati - tłumaczenia japońskich piosenek }} - Onet.pl Blog


Gdybyś gdzieś w tym mieście chciał złapać szansę,
Mada naku no ni wa hayai yone tada mae ni susumu sika nai waiyaiya
to jeszcze za wcześnie na płakanie. Musisz tylko iść naprzód, ła-ija-ija.

PONPON susumu iroirona koto
PONPON, robię postępy w różnych dziedzinach.
Dondon kiteru? anata no kimoti
Czy nadążają one? Mam na myśli twoje uczucia.
POIPOI suteru warui ko wa dare?
Który niegrzeczny dzieciak wyrzucił POIPOI?
Sô sô ii ko â
Tak, tak, grzeczny malec.
You Make Me Happy
Sprawiasz, że jestem szczęśliwa.

Every Day PON
Co dzień jest PON,
Every Time is PON
zawsze jest PON.
Meriigôrando noritai no
Chcę wsiąść na karuzelę.
Every Day PON
Co dzień jest PON,
Every Time is PON
zawsze jest PON.
Tabun sonnanzya dame desyo
Ale to chyba nienajlepszy pomysł, co?

PONPON uei ue uei
PONPON uei PON uei PONPON
Uei uei PONPONPON
Uei uei PON uei PON uei uei

piniaco (20:54)
Skomentuj mnie

12 stycznia 2012
Kalafina - Lacrimosa

Hell of a butler...



ehhh...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (0), Dodaj

ラクリモサ...

sobota, 31.lipca.2010, 11:35
The moonlight, which exposes sadness
Coldly illuminated
Despair and the future
That are friendly with each other within the darkness

Turning the secret that you gave me into a sign
I go through the silence of the pale night

Lacrimosa
Once more, I want to love the glaringly bright world
That shattered in the distance and vanished
Hide your dream in your eyes
Until tears come falling
Onto your sullied heart

The phantom carriage parts the darkness
And goes toward where the light is
The trap known as dreams
Lures us toward the flames

No shout of any sort will reach
The merciless gods above the sky
Lacrimosa…

We’ll be the blazing firewood
And seem to burn away the sky someday

Lacrimosa
I want to fearlessly love the blood-soaked world
That I was born in
Rather than being forgiven, forgive and believe in.

Lepiej umrzeć na stojąco, niż żyć na kolanach...

Zapraszam chętnych do lektury

Wakacje spruwają w niesamowitym tempie, już dawno nie zdarzyło mi się tak wiele ciekawych rzeczy w okresie wypoczynku, który właściwie, powinien być swobodny i leniwy. Co ciekawe, wcale nie przeszkadza to napięcie ... Cieszę się bardzo, z wyjątkowo szczęśliwych zbiegów okoliczności, które umożliwiają mi dalszy rozwój, poznanie, dobrą zabawę i utwierdzają w przekonaniu, że warto robić to co robię, choć po wielokroć bywałem "karcony" przez niektórych ludzi z otoczenia, za swoje postępowanie... Los umożliwił mi jednak realizację założonych planów w pełni.
Właśnie siedzę przed kompem, słuchając nowego odkrycia muzycznego- Lacrimosy, zespół ten prezentuje sobą ( jak na moje niefachowe rozeznanie w gatunkach muzycznych) coś z pogranicza melodic metalu i gotyckiego rocka, którego podstawę stanowi harmonia klasyczna.
Naprawdę interesujące... W razie gdyby ktoś chciał zapoznać się z tego rodzaju muzyką, służę uprzejmie, mam całą dyskografię Lacrimosy na komputerze, gotową do przegrania.



Nachodzi mnie chęć na wspomnienia:)

Finał Konkursu Recytatorskiego w Warszawie, Jam Session w Ćwiczeniówce, Noc, Davidoff Blue, "Kolczyki Izoldy" Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i "Garden Party" w korytarzu.

mysli-rodza-mysli blog

By im służyć - służy!Gtos l i II:Śpij wstrzymywany dobrem, gnany złem Requiem.IVChór:Jesteśmy - jacy jesteśmyByliśmy - jacyśmy byliTę prawdę o sobie unieśmyW tej krótkiej, danej nam chwili.Będziemy - jacy zechcemyByle widzieć nam - czego chcieć,Lecz - nie wiemy - czego nie wiemy,Więc nie mamy - co chcemy mieć.Mogliśmy, czego nie wolno,-Co wolno - nie chcemy móc.Wolimy niewolę, niż wolność,W której nie ma o co łbem tłuc.Więc będziemy - jacyśmy byli,Więc jesteśmy - a jakby nas brakW tej krótkiej danej nam chwili,Której jutro nie będzie i tak...VGłos J:Tym, co w szkarłatach, tym co w kazamatach,Tym, co w kapturach i tym na sznurach,Tym, co w powozach i tym co w powrozachChór: LacrimosaNie mamy rąk - mamy łapy,Nie mamy głów - mamy łby.Dlatego dla nas ochłapy,Dlatego po nas - łzy.Głos 2:Tym w dumnej pozie i tym w pokorze,Tym, co w koszarach i tym w koszmarach,Tym, co w przestworzach i tym w obozach -Chór: Lacrimosa.Nie mamy snów - lecz majaki,Nie mamy myśli - lecz szał,Dlatego los byle jaki,Dlatego głos tka, jak łkał.Tym - złote zboża, tym - ostrze noża.Tym - szlak po płozach, tym - szlam bezdroża,Tym - łaska boża, tym - trwożna grozaChór: Lacrimosa.Za wiarę mamy - błaganie,Za dzieje nasze - zbiór klechd.Bezsilną ożywia nam pamięćNasz płacz i z nas cudzy śmiech"
Bo dość dzisiaj...bo chociaż chciało się pisać zbyt dużo dziś mnie.

Sleeping with Ghosts - Onet.pl Blog

Nicht adoptiert - nein es fließt euer Blut durch meine Adern
Euer Erbgut ist mein Teil
Einmal ohne Angst vor Schmerz - ich dachte ich könnte fliehen
Könnte euch und mir entkommen
Doch je weiter es mich auch zog zu ihr - desto mehr
Erkannte ich euch in mir

Warum so tief - und warum gerade jetzt?
Warum vor ihr - warum diese Ironie?
Warum so hart - und warum nicht einfach besiegt?
Muss ich denn wirklich für jede Begegnung
Für immer und ewig mit all meiner Liebe bezahlen?

Einmal ohne das eine und endgültige Gefühl - verloren zu sein
Nur einmal bei ihr - keine Tobsucht in Ketten
Doch ich kann es nicht 'mal bestreiten - dass ich euch liebe
Mutter Angst und Vater Schmerz

Warum so tief - und warum gerade jetzt?
Warum vor ihr - warum diese Ironie?
Warum so hart - und warum nicht einfach besiegt?
Warum kann ich euer Erbgut nicht einfach verleugnen
Und mich an dem Leben vergehen
Warum so tief - und warum gerade jetzt - Mutter Angst sag' mir?
Warum vor ihr - und warum diese Ironie - Vater Schmerz sag' mir?
Warum so hart - und warum nicht endlich besiegt?
Muss ich denn wirklich für jede Begegnung
Für immer und ewig mit all meiner Liebe bezahlen?

Warum so tief?
Und warum so schrecklich verloren?
Warum vor ihr?
Warum nur wieder vor ihr?

Lacrimosa - Warum so tief?




Znów czuję się przegrana...

takiemoje

Book | Me | Love | Archive | Best | Fan | Links

Śląsk pod transparentem KONCERT. part II: LACRIMOSA. >> niedziela, 16 września 2007 18:30:07
9 IX (ndz): obudziłyśmy się, wstałyśmy, umyłyśmy, zjadłyśmy. no i ruszyłyśmy na przystanek, gdzie po krótkim czekaniu musiałyśmy rozstać się z jednym klonem :( jadąc na spotkanie drugiego hihi :) w tym miejscu wyrażam serdeczne podziękowanie dla Krycka za przyjęcie prawie że obcej osoby u siebie w domu... jesteś niesamowita :) w autobusie dołączył do nas Klonik - 2 spotkanie, a wciąż takie niemożliwe. dojechałyśmy do Katowic, poszłyśmy kupić bilety na pociąg do Rybnika, po czym z Szańkiem kupić sukienkę niebieską (to co, że ciut bańkowatą xP) i posiedzieć w McDonaldzie. zapamiętać ten McDonald!! po wyjściu pomyliły żeśmy strony, ale szybko naprawiając błąd, podążyłyśmy po raz setny ku dworcowi PKP... odnalazłyśmy tym razem szczęśliwie właściwy peron, a nawet tor xD i jakiś czas gadałam jeszcze z Klonem przez okno (Szaniek podsłuchiwał). i tak rozstałyśmy się z drugim.

Gvalch`ca

Tak więc koniec końców, zamiast releksacyjnego wyciszenia miałam dzień pełen spotkań i biegania. I powiem szczerze, że gdybym miała wybierać pomiędzy dniem takim jak dziś, a siedzeniem w zaciszu mej hasiendy z gitarką i kilkoma książkami, to zdecydowanie wolę dzisiejszy :) Bo choć zabiegana, wiele rzeczy zdążyłam przemyśleć i zrozumieć. Jutrzejszy dzień zapowiada się podobnie miło - spotkanie z dawno niewidzianą przyjaciółką. Choć nasze drogi się rozeszły i to raczej definitywnie, to jednak czuję się z nią związana. Dziwne w sumie, bo nasz kontakt jest raczej średni. Ale trzy lata to nie dym mimo wszystko. Tak więc mam nadzieję, że będzie fajnie.
W słuchawkach nadal Lacrimosa. Coraz więcej, coraz częściej... Ech, młada i głupia byłam, że mi się nie podobała... Próbuję zagrać "Cancion el Mariachi" na gitarce. Ni w ząb nie idzie. Już rozumiem, jak można było to całą noc partaczyć :D
Falka
komentarze [6]

Der Morgen danach...
poniedziałek, 25 czerwca 2007 00:09:35
Wakacje... Chwila oddechu od normalnego trybu życia, odpoczynku, ale również czas zmian i porządków w życiu. Wyciszenie, subtelne dźwięki w słuchawkach, kilka dobrych książek przy łóżku, rower, pianino, gitara... Spotkania z przyjaciółmi i znajomymi, wymarzone wyjazdy, nauka rosyjskiego... Ciche chwile pełne marzeń i snucia planów, mniej lub bardziej.