O czym chcesz poczytać na blogach?

łacina

Pośród kwiatów i cieni - Onet.pl Blog

Wszędzie - na korytarzu, na ulicy, a najochotniej w czasie lekcji, gdy jakiejś zagubionej i zdezorientowanej duszyczce wymknęła się, Bóg jeden wie jakim cudem, jakaś poprawna odpowiedź na jedno z jej pytań, które z natury zawisały w powietrzu nie doczekawszy się żadnej reakcji ze strony audytorium. Ów nałóg podskakiwania zapewne łączył się z jej niezbyt imponującym wzrostem, zapewne chciała być trochę większa i groźniejsza. Cóż, jaki licealista będzie przejmował się przedmiotem który nie wpływa na jego zaliczenie roku? W związku z czym, a także w związku z ogólną naturą tego nie watpliwie interesującego języka, łacina zdecydowanie nie leżała w sferze zainteresowań klasy trzeciej ef. Jednak generalnie Dżej Bi się nie poddawała łatwo. Lekcję zawsze miała przygotowaną od a do zet i niemiłosiernie cierpiała, gdy dzwonek (tak, jak już dawno dzwonka nie słyszałam, tego błogosławionego dźwięku zbawienia) nie pozwolił jej zrobić z nami piętnastego ćwiczenia zamiany strony czynnej na bierną i vice versa.
Dżej Bi miała termosik z kawą i kanapkę. Zawsze, bezwzględnie i obowiązkowo.
A trzecia ef miała na przetrwanie tych 45 minut ( tak, wtedy to był już jeden z wyzszych kręgów piekła, a potem te 1,5 godziny, których.

Szkoła Magi i Czarodziejstwa Hogwart, wita! - Onet.pl Blog

 Ogłaszam, że nasza szkoła razem ze szkoła www.dzisiejszy-hogwart.blog.onet.pl organizujemy Turniej Trójmagiczny!
Będzie charakteru testowego, więc proszę chodzić na lekcje. Zapisujcie się w komentarzach. Pierwsze zadanie jest w środę.  O godzinie 17:30 w Wielkiej Sali.

                                       DYREKCJA
 
Dyrektorka Lisa Henwitch (14:07)
2 Czarujcie dalej

06 czerwca 2008
Odwołane
Dziś lekcje łaciny i czarnej magii są odwołane! Jest już plan lekcji w dziale "Dokumenty ze szkoły" po.

Z życiem jej do twarzy

Spokój... święty spokój

Kolejny dzień nieodzywania się i jestem w swoim żywiole. Nie muszę nic mówić, nie muszę komentować, nie muszę się tłumaczyć. Robię wszystko po swojemu i nikt mi się do tego nie wpieprza. Cudnie. Trwaj chwilo, trwaj jak najdłużej....

Po za tym jestem bardzo z siebie dumna. Przygotowałam się na łacinę, w końcu pierwszy raz od dłuższego czasu sama przetłumaczyłam tekst. Niech narody klękają!

Tagi: łacina spokój
20:12, mimi_fibi , Fibi prywatnie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 lutego 2012
Foch

Nieodzywanie się przez 24 h nawet całkiem dobrze mi robi. Jutro też nie mam zamiaru się odzywać. Możne nawet jak się postaram to nie odtworzę ust przez co najmniej tydzień. Mam to gdzieś co sobie myśli. Droga do snucia własnych teorii otwarta - nie zamierzam się.

wolf

Jesli ktoś rzeczywiscie lubi tutaj wpadać i czytać to co tutaj naskrobię , to powinien podziekować Dodo . No Siostra , to twoja sprawka , że napiszę zaraz notke :)

Chcąc opowiedzieć wszystko co się działo , musiałbym napisać bardzo obszerny tekst , a w związku z tym , że nie jestem zwolennikiem tasiemców , postaram się streścić .
Przyznaję się bez bicia , moi mili , byłem na dwóch studniówkach . Pierwsza oczywiście była mojego ukochanego III zakładu dla umusłowo chorych . Druga zaś to studniówka 29 LO . Z tej drugiej niewiele pamietam ponieważ siedziałem tam z dość wysoka gorączką . Jedno mogę powiedzieć , łacina obowiązkowa i to ta łacina za która za bardzo nie przepadam . Przemilcze dalej ten temat .
Co się tyczy mojej stódniówki to jestem z niej szalenie zadowolony . Zaczeło sie całkiem całkiem . Razem z Agą ( os. towarzysząca ) i Michałem G. porozkładaliśmy wizytówki na stołach . Na dobry początek , przy jednym stoliku, zabrakło jednego miejsca . Krótka pogadanka z szefową sali i miejsce sie utworzyło . Dziewczyny ode mnie z klasy i ja mieliśmy dac kwiaty Zbyniowi , tu zadziałała organizacja , jakaś klasa wyprzedziła nas o włos w uczynieniu tego . Gwizdneli nam nauczyciela . Prof. Wilamowska az się spieniła . Potem musiałem za.

Wynurzenia znad matery...

I to ona jest dla mnie porą najbardziej romantyczną, ona i jej następczyni skrząca się srebrem.
Gacek nabazgroliła: 2004-09-14 19:16:23 skomentuj (6)


***
Od wczoraj napastuje mnie wredne choróbsko zwane grypą. Od początku tygodnia jadę na witaminie C więc miałam nadzieję że ominie mnie ten uroczy aspekt chorobowy, cóż... Przeliczyłam się najwyraźniej. Wieczorem pewnie doszczętnie rozłoży mnie na łopatki, jakimś cudem jednak muszę przetrwać jutrzejsze lekcje. Nie mam czasu na chorowanie, tyle zostało do zrobienia. Teraz wystarczy chwilka nieuwagi i zostaje przytłoczona zaległościami, łacina... Na samą myśl o łacinie przechodzą mnie dreszcze, będę musiała w końcu do niej przysiąść. Prawdę mówiąc to marzy mi się kilkudniowy odpoczynek, marzy mi się wyrko, ciepły kocyk, dobry film i kubek cudownej parzącej dłonie herbaty. Ach! Przetrwałam jakoś wczorajszy niemiecki, przetrwałam dzisiejsze przepisy ruchu drogowego... Jeszcze tylko jutro i może odetchnę choć troszkę w weekend, będę dobrej myśli.

Grypa, a to zbój!!!
Gacek nabazgroliła: 2004-09-16 16:03:06 skomentuj (6)
***

Z chińskiego ciasteczka: Świadomość jest jak napięty łuk, idea jest.

nosz...niech będzie-po mojemu

Czasu na pisanie notek, więc fotografia odrobinę zdeaktualizowana. Ale wracajac do zdjęcia, to-uwielbiam te pluszaki:)

21:33, evela_87
Link Komentarze (3) »
piątek, 13 października 2006
Po piątkowemu

Dzień naukowo-sprzątaczy. Od rana mała rundka z logiką (nosz...cholerstwo nadal skomplikowane) potem sprzątanie (będę miała spokój na jakieś dwa tygodnie;P) i znów łacina (dr R. budzi we mnie paniczny strach-podobnie jak dr P, dr W...heh). Ale za to jutro same przyjemności (aczkolwiek logika i łacina same przez się do przyjemnosci zaliczyć również można-jako ze lubię wyzwania);) Toteż jutro wybieramy się z Kasią (tą od loczków i naklejek z Walta Disneya):) do chińskiego sklepiku, co by zakupić ciasteczka z wróżbami. Bo "Ewela, spoko korba możemy iść" ale wczesniej jeszcze wykład Hubnerki ( tutaj Kasia poświeca sie dla mnie, bo tylko ja mam wypaczenia kierujące mnie na wykłady w sobotni poranek);)

14:49

seledynek - Onet.pl Blog

Na hostorii dowiedzieliśmy się, że chcą naszego historyka wysiudać :/ Chamstwo! Dobrze uczy historii, a wosu na pewno lepiej niż ta lafirynda, ohydna baba, przynajmniej tak mi się wydaje z opowiadań Gretchen ;) Powiedzieliśmy, że napiszemy petycję. Nie zmienia się nauczyciela rok przed maturą, szczególnie z przedmiotu rozszerzonego... A potem łacinka :P Okazało się, że z tej klasówki dostałam -4! :) Jestem genialna ;) Niestety zapytał mnie z czytania "Exegi monumentum..." i cholercia postawił mi 1 :/ Nawet klasa krzyczała, że nie było mnie na lekcji jak uczyli się tego czytać, eh... Trzecia pała w tym roku szkolnym :P (PO, polski i teraz łacina ;P). Potem zajęcia u Weroniki, wszystko ok. I szybciutko na Bemowo do prof. Rekosz na polski. Całe 2h rozmawiałyśmy o polskim i lekturach. Teraz sobie siedzę i odpoczywam. Mimo wszystko kocham życie :)
Margaret Fleur Aversin (20:17)
2 pióra

06 maja 2005
Ale.