O czym chcesz poczytać na blogach?

Kwidzyn

Na szlaku i na trasie, czyli…

Wypożyczenia kajaków – dostępna była właściwie tylko jedna opcja (całe szczęście, że przynajmniej ta jedna). Jeśli chodzi o Internet, to tutaj informacji na temat spływów po tej rzece było też bardzo niewiele, niemniej napotkane ślady świadczyły, że na Liwie spływy kajakowe się zdarzają i że byli już tacy, którzy tę rzekę pokonali. A skoro oni mogli, to dlaczego my mielibyśmy nie dać rady?

Przygotowania


Kilka tygodni przed spływem zostaliśmy z Fiedorem wydelegowani na wizję lokalną Liwy.

Monika do tematu podeszła bardzo profesjonalnie: zainwestowała w mapę okolic Kwidzyna z Liwą w roli głównej, przeszukała Internet od początku do końca (kilka razy), pociągnęła za wszystkie możliwe sznurki, które mogły dać jej jakieś informacje na temat spływów po Liwie. Co więcej, kilka tygodni przed spływem zostaliśmy z Fiedorem wydelegowani (przy okazji jednej z naszych wycieczek rowerowych) na wizję lokalną tej rzeki. Głównie pod kątem miejsc, gdzie można by się rozbić, bo szczególnie początkowy etap spływu był na mapie jedną dużą zieloną plamą (choć nie tak dużą jak np. Amazonka). W efekcie tego szeroko zakrojonego rozpoznania, godnego jakiejś poważnej operacji wojskowej w tym terenie,.

Don`t look if you shame...

Byl kolo 18, ale stwierdzil ze wolal by do mnie nie przyjezdzac bo ... za bardzo nie wyglada i w ogole taki nieumyty ;p teraz wlasnie wraca do domku z Zabianki, bo biedactwu sie spac zachcialo ;)

jutro go zobacze...

nie moge sie doczekac, stesknilam sie :o)
2003-05-12 22:42:38 skomentuj (0)



ach ten leń... :o)

zagoscil we mnie jakis czas temu i jeszcze tak do konca sobie nie poszedl ;p

ohoho...

troche czasu minelo ;p

ale w sumie to nic takiego sie nie dzialo...

w piatek wyjechalam na swieta do Kwidzyna, do rodziny...Lukasz zostal w Gdansku...na sama mysl chcialo mi sie plakac...ale byl tak kochany ze zrobil mi prezent i dzis rano zadzwonil do mnie ze wlasnie stoi przed dworcem w Kwidzynie i czy moglabym po niego przyjsc :))

milo z jego strony, nieprawda? :))

jak szalona zaczelam sioe ubierac i wybieglam z domu, myslalam ze sie poplacze z radosci ;pp w sumie jak dostarlam to juz nie bylam taka szczesliwa, bo byl z kumplem...ale i tak dobrze ze w ogole byl :) pokazalam im moje ulubione miejsca w tym miasteczku...spodobalo im sie :) jedziemy tam za tydzien na impreze :))

kolo 14 zadzwonila moja siostra ze dzis wraca.

drutyifilc.blog

Na jednym nigdy nie moge poprzestac-po prostu lubie miec wybór w zależności od tego w co sie ubiorę


omotaniec pod tytułem big & hot (jest ogromny i zrobiony z włóczke 100% wełny)



omotaniec drugi- wersja exklusive :)
Robię też trzeci w wersji exklusive z moheru w kolorze granatowym
Do wersji exlusive poprosiłam Elę by zrobiła mi dużą broszkę :)



a to taka produkcja uboczna:



Tagi: filc, druty, omotaniec

skomentuj (2)

24 września- Kwidzyn 2011-09-30 14:55:57

24 września w Kwidzynie odbyła sie impreza pt. Święto chleba.Zorganizowała ją fundacja , na konto której wpłacano wpisowe-pieniążki przeznaczono na zakup wyprawek dla pierwszoklasistów.Było dużo domowego jedzenia jak różnego rodzaju chleb,ciasta domowego wyrobu i przetwory z warzyw i owoców.Było miło,fajnie i przyjemnie, ponieważ pojechałysmy w trzy dziewczyny i miałyśmy kierowcę , a osoby które mnie znają wiedzą , ża mam słabośćdo nalewek :PPPPPP
Oto kilka migawek z tej imprezy:














Just try wear it. Just do it.

Hormony. Można się piepszyć nie kochając, można kochać nie piepsząc, chyba coś zjem. Sratatata. Zaczynam odlatywać. Siedzę na ajkimś dziwnym krześle mojej kuzynki, które nie ma oparcia, za to miejsce na kolana. Efekt- jestem wyprostowana jak kogut. Widziałam boskie trampuśki ze Snoopiem. Nie lubię Snoopiego. Nie lubię psów. Tęsknię za Coco...

komentarze [4]


Wczoraj przegrałam... >> środa, 27 lipica 2005 12:56:17
Przegrałam ów konkurs, o którym wspomniałam w poprzedniej notce... I mam zamiar nie popełnić już tego błędu, bo to co czuję nie jest warte poniżenia... Spłonę ze wstydu...


W Kwidzynie jestem i po Kwidzynie chodzę z babcią;P

komentarze [3]


Hej, jupika jej! >> wtorek, 26 lipica 2005 19:33:27
Jestem w Kwidzynie, po ośmiu godz. jazdy. Umieram...
Polecam "Dziewczynę z perłą". Urzeka. Ał, ał, kurde, ała. Głowa mnie boli. Wiem, że to nie istotne, ale boli mnie bardzo...
Krzysztof tradycyjnie mnie olał. Jak widać próbuje wygrać ze mną konkurs pt. kto komu poświęci mniej uwagi?
Nie ma bata- mam zamiar go wygrać...
Jeżu kolczasty! Będę tu spać do 10.00!!! Jestem wspaniała. Życie jest wspaniałe. Wy jesteście wspaniali. Nie, Kasiu Chrapek, Ty nie...
Panie i panowie..