O czym chcesz poczytać na blogach?

Kultura

warsztaty bębniarskie

grających wspólnie ludzi zamienionych w rytualnych bębniarzy.

Podobnie stało sie, gdy Bęben w okresie 08.12.07- 1.03.08 stał na terenie Global Village w Dubaju. Ryszard Bazarnik i jego bębniarze- poprowadzili około 80 warsztatów bębniarskich- nauki rytmów jak i znaku integracji i przesłania pokoju z Polski dla krajów arabskich. Były to lekcje nie tylko grania, wzajemnego słuchania się, warsztaty bębniarskie, które pokazały, że ludzie wszelkich kultur(gośćmi byli Arabowie, Hindusi, Pakistańczycy, Chińczycy, Filipińczycy, Europejczycy, Amerykanie...) mogą integrować się przy wspólnym rytmie, przy wspólnym jednym instrumencie- Największym Bębnie Świata.

Więcej informacji: http://www.ryszardbazarnik.com/index.php?p=najwiekszy_beben&lang=1



Największy Bęben Świata - paronastokrotnie już stawał w różnych miejscach Polski stając się przedmiotem świetnej zabawy ale i integracji

Dziennik Andrzeja Dębkowskiego - Zapiski na skrawku... komputera - bloog.pl

Się pojawiają, znacznie odstają od przeciętności, a przez to stają się zagrożeniem dla rutyny.

     Coraz częściej okazuje się, że bohaterem młodych ludzi staje się kolega z podwórka, ten, który swoim oddziaływaniem na innych potrafi przyciągnąć rówieśników do głoszonych przez siebie poglądów. To on staje się autorytetem. Ilość wypitego alkoholu, liczba przestępstw, rozbojów i wulgarny język, stają się wyznacznikiem przywódcy grupy, a abstynencja, grzeczność i kulturalne zachowanie – powodem do wstydu i »obciachu«.

     W pogoni za demokracją i wolnością przeoczono tak zwane »wartości nieprzemijalne« – więc stały się one powodem do wyszydzania i drwin. Spowodowało to u młodych rodzaj frustracji i zagubienia.

     Najgorsze jest to, że nie potrafią pomóc również rodzice – ciągle zagonieni, ciągle.

Grösste Trommel der Welt

grających wspólnie ludzi zamienionych w rytualnych bębniarzy.

Podobnie stało sie, gdy Bęben w okresie 08.12.07- 1.03.08 stał na terenie Global Village w Dubaju. Ryszard Bazarnik i jego bębniarze- poprowadzili około 80 warsztatów bębniarskich- nauki rytmów jak i znaku integracji i przesłania pokoju z Polski dla krajów arabskich. Były to lekcje nie tylko grania, wzajemnego słuchania się, warsztaty bębniarskie, które pokazały, że ludzie wszelkich kultur(gośćmi byli Arabowie, Hindusi, Pakistańczycy, Chińczycy, Filipińczycy, Europejczycy, Amerykanie...) mogą integrować się przy wspólnym rytmie, przy wspólnym jednym instrumencie- Największym Bębnie Świata.



Największy Bęben Świata - paronastokrotnie już stawał w różnych miejscach Polski stając się przedmiotem świetnej zabawy ale i integracji grających wspólnie ludzi zamienionych w rytualnych bębniarzy.

Podobnie stało sie, gdy

widownia

Nie rozumiem, dlaczego wymagano ode mnie, abym kogoś pytał o zdanie, o zgodę. Czy to normalne, aby artysta pytał publiczność o to, jak ma pracować?”. I deklaruje: “Nie byłem i nie jestem zwolennikiem terapii przez sztukę, bo w swych podstawowych założeniach takie działanie kieruje się litością. Nie wierzę w te kredki, farby i różnej maści warsztaty. Wierzę jednak, że oddziaływanie sztuki może dokonać zmian lub choćby wpłynąć na ich początek.” (Obudzić uśpioną bestię, w: Krytyka Polityczna, nr 27-28, s. 59)

Wygląda na to, że “kredki, farby i różnej maści warsztaty” – to kultura, a sztuka to dziedzina wyłączona z procesów konsultacji, współdecydowania. Nawet więcej niż tylko wyłączona, raczej zupełnie nieprzystająca. Na Poznańskim Kongresie Kultury w czasie debaty “Jakimi językami mówimy o kulturze” Izabela Cywińska wystąpienia swoich przedmówców skomentowała w duchu: Wy tu mówicie o demokracji, partycypacji, a ja chciałam rozmawiać o sztuce, o emocjach.

Zdarza się, że ten podział jest wyrażony wprost, jak w rozmowie z Rafałem Kozińskim na temat lubelskich Warsztatów Kultury: “Zajmujemy się kulturą, mogę nawet powiedzieć, że bardziej kulturą niż sztuką. Niektóre osoby.