O czym chcesz poczytać na blogach?

Kulinarne

Fotografia kulinarna i dekoracji NO PHOTO

      Musujące
  • Tagi

    Blazej Sendzielski countryside dekoracje slubne deser lodowy desery drinki floral photography food photography fotografia dekoracji slubnych fotografia kulinarna fotografia ślubna hotel Polonia Palace kawiarnia kulinaria lensbaby lody Marcin Wojtczak nophoto no photo no photo photography nophototo Pałacyk Sobańskich photojurnalism plenerowy slub portawy świąteczne Porto Praga portret pracownia florystyczna G-fiore publikacja restauracja restauracja Warszawa ryby seafood seafood photography ser korycinski slub w plenerze szef kuchni szmpan Warsaw Warszawa wedding decoratin photography wedding decoration photography weeding wino zdjecia reklamowe

bajarz

Gatunkowych kategoryzacji. Definiowanie gatunków leży bowiem zarówno po stronie instytucji (w tym wypadku TVP), jaki i widzów, przy czym relacje programu z praktyką społeczną mają charakter sprzężenia zwrotnego. W tym kontekście można powiedzieć, że istnienie programu Makłowicza uzasadnione jest znaczną popularnością programów należących do obu reprezentowanych typów. Z drugiej zaś strony, jako pionier w polskiej telewizji (jest emitowany nieprzerwanie od 1998 roku) sam przyczynił się do powstania tej popularności.

Podobnie w kategoriach intertekstualności możemy tłumaczyć zmianę jaką przeszedł program przez 13 lat swojego istnienia. W latach 1998-2008 nosił on nazwę Kulinarne podróże Roberta Makłowicza, potem została ona zastąpiona przez obecnego Makłowicza w podróży. Początkowo był to program typowo kulinarny, którego głównym elementem było przyrządzanie kolejnych dań na oczach telewidzów, a element urozmaicający stanowiło aranżowanie stołu kuchennego w nietypowych miejscach. Z czasem jednak proporcje zaczęły się odwracać – gotowanie stało się coraz mniej istotne (obecnie na ekranie nie wyświetla się przepis, a czasami nawet Robert Makłowicz jedynie asystuje przy powstawaniu potraw), wyeksponowany za to został wątek podróżniczy – miejscem podróży stała się zagranica, z czasem zresztą coraz dalsza. W końcu z.

Opowieści - Kuchnia staropolska

Octu, słodkości, oliwy, pieprzu i uwielbianego przez staropolskich kucharzy imbiru (tzw. „limoniada żółta”). „Limoniatę szarą” przygotowywano podobnie, dodając nieco inne przyprawy (wino, ocet, słodkość, pieprz, cynamon i oliwa). W obu przypadkach do sosu dodawano staropolskiej specjalności, tzw. gąszczu, ważnego składnika sosów i smakowych dodatków do ryb. Czerniecki opisuje np. gąszcz z rozcieranych w winie rodzynek lub fig, ale także i ze swojskiej cebuli, marchwi czy popularnego w XVII wieku topinamburu.
Lektura książki kucharskiej sprzed ponad trzystu lat może nas zaskoczyć kulinarną odwagą autora. Może się okazać, że wskrzeszanie staropolskiej tradycji kulinarnej zostanie odczytane jako nowatorstwo i śmiały eksperyment. Będziemy mieć jednak za sobą siłę trzystu kilkudziesięciu lat historii i autorytet pierwszego kuchmistrza Rzeczypospolitej. Inspiracją dla współczesnych kucharzy może być przepis Czernieckiego na pulpety. Receptura ta, w ogólnym zarysie podobna do dzisiejszej (dodawano np. bułkę i jajka), opisuje jednak danie o zupełnie innym, staropolskim smaku. Dla autora „figatelle” były jednym z najważniejszych przepisów. Zalecał ich podawanie jako osobnego dania mięsnego, potrawkę, dodatek do zup oraz jako aromatyczny garnitur lub sos do innych potraw mięsnych. Jedynym problemem jest wskazówka Czernieckiego, by użyć.

Skuteczny e-marketing

Może zażądać bloger z kilku letnim stażem, aktywną społecznością i socialowym eko system wokół bloga, a innego blog ze średniej półki. Wynagrodzenie nie zawsze musi oznaczać tylko i wyłącznie korzyści finansowej jednak niech nie ogranicza się do perkalu i paciorków. Różnie są też traktowane przez reklamodawców akcje na blogach – często to jedynie uzupełnienie szerszych działań w internecie, na które przeznaczony jest niewielki budżet. Ważne jednak aby każdy bloger miał poczucie własnej wartości, a każda marka szukała partnera, a nie frajera, któremu można podrzucić mydło…

Autorem wpisu jest Szymon Ślipko

12 Comments on “Marki, blogerki kulinarne, perkal i paciorki

Jedzenie ma znaczenie?

Że nikt nie skopiuje moich zdjęć, aby zaprezentować przepis na innym blogu J i to jedyne pocieszenie wypływające z tej jakże uroczej kuchennej przygody.

Szczęśliwie nawet te szkaradztwa znalazły amatorów, bo jak niektórzy twierdzą "Spalone jest lepsze".

15:50, goldenspoon , Słodkie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 grudnia 2009
Życie Kulinarne Dzikich - Codzienność

Fizjologiczna potrzeba odżywiania się nawet w najbardziej prymitywnych wspólnotach nie sprowadza się do spożywania owoców czy mięsa w nieprzetworzony sposób. Cel, jakim jest pragnienie sytości nie oznacza bezpośredniego kontaktu człowieka z przyrodą. We wszystkich kulturach pokarmy są gotowane i spożywane zgodnie z przepisami, obyczajami oraz nakazami. Do ich przyrządzenia bądź pozyskania używa się wytworzonych naczyń, narzędzi rolniczych, przyborów rybackich oraz broni. Kulturowe normy dotyczące jedzenia pozostają w silnym z związku takimi elementami kultury jak: codzienne relacje jednostek, ich współpraca,.