O czym chcesz poczytać na blogach?

Kuba

respect yourself.

Pracy to kosztowalo. moim zdaniem wyglada lepiej.

pozdrawiam wszystkich i teraz spadam uczyc sie biologii, niemca i geografii.


upgrade [2004.05.29 12.58]

no dobra, teraz spadam naprawde

written by respect-yourself
skomentuj
(3)




2004-05-29
21:53:33
subject >> rozmowa na gie gie, warto stracic czas

Wojtas (21:13)
cze
Kuba S (21:14)
ecz
Kuba S (21:14)
łer ar ju men?
Wojtas (21:14)
niewidoczny
Kuba S (21:14)
uuu
Kuba S (21:14)
respect
Kuba S (21:14)
ja tak nie umiem
Wojtas (21:14)
yourself
Wojtas (21:15)
wow
Kuba S (21:15)
hyhy
Wojtas (21:15)
tya
Wojtas (21:15)
zmienilem blogasa
Kuba S (21:15)
widziałem
Wojtas (21:15)
wejdz i napisz,m czy sie Ci podoba
Kuba S (21:15)
spoko
Wojtas (21:15)
thx
Kuba S (21:15)
podoba mi sie

Z nimi poznasz prawdę - Onet.pl Blog

Mateusz: skąd mam wiedzieć?
Sebastian: mi się wydaje, że wiesz.  Jeśli  nam powiesz, kto za tym stoi załatwimy ci kilka dodatkowych rzeczy do celi.
Mateusz: mówisz poważnie?
Sebastian: jak najbardziej. 
Mateusz:  nie znam jego nazwiska, ale wiem gdzie ma metę.
Sebastian: dobra. Pokażesz nam to miejsce.
19:45.    Las w centrum miasta.
Aśka: nie wiem czy można mu ufać.
Sebastian: zobaczymy dokąd nas doprowadzi.
 Mateusz: to tutaj.
Kuba: dobra, zabierzcie go.
Sebastian: Aśka i Kuba, wy od tyłu , ja od frontu.
Kuba:.

. just my story . - Onet.pl Blog

Że ona musi już wracac, więc wróciła. Wzięłam prysznic i poszłam coś zjeśc. Zamponiałam, że przyjechał do nas kucharz, znaczy Olka. Na kolacje było spaghetti, moja sis robiła pyszne, więc byłam ucieszona. Siadłam w salonie i oglądałam w-11, ktoś zadzwonił do drzwi, a Kuba poszedł otworzyc. 

-O rany.! - Zaczął się drzec, a Olka która szła przez przedpokój puściła talerz, który się roztrzaskał. Musiało to byc coś ważnego więc pobiegłam i zaczęłam się drzec. Powodem histerii był Paweł, który leżał na klatce cały we krwi. Był nie przytomny. Kuba wciągnął go do nas do domu, Olka posprzątała talerz i wzięła szmatki i bandaże. Ja siadłam na fotelu i gapiłam się na leżącego na kanapie Pawła.

-Jak myślisz co mu się stało.? - Zapytałam.

-Nie wiem, ale jeszcze coś z niego wyskoczy. - Powiedział i odsunął się od niego, Kuba to był boi dupa, taki jak ja. Przyszła Ola i zabrała się za leczenie Pawła.

-On taki zawsze rozwalony.? - Zapytała i ściągnęła mu bluzkę.

-Niee ... - Wydarliśmy się z Kubą na raz. Ola kazała mi wymyć twarz Pawłowi, mało co się nie zrzygałam jak.

whatever-forever.blog

Rozłorzyli się ze swoim sprzętem i grali muzykę. Ale nie byle jakim sprzętem... głośniki dwa razy takie jak ja, a sprzęciwa to mieli w cholerę. Przywieźli to dwoma samochoami towarowymi... robiło to niesamowite wraźenie... grali muzykę odmienną. Takiej jakiej nigdy nie słyszałam. Coś jak reggae połaczonez transem^^. Jedntm słowem rozpłynęłam się ledwo gdy weszłam na ten plac. Chciałam już iść tanczyć, ale Jabol mnie zatrzymał. Pokazał mniejsce na ziemi gdzie mamy usiąść i usiedliśmy. Zaczął mi mówić, że jak tylko skończy się T.Love i przyjdzie Asia i Kuba to przyjdziemy tu polatać. Gdy usłyszeliśmy, że koncert T.Love się kończy wstaliśmy i poszliśmy do namiotu. Przechodziliśmy koło namiotu Krisznowców. LUDZISKA!!! PIĘKNIEJSZCZEGO WIDOKU NIGDY NIE WIDZIELIŚCIE!!! Zresztą o nim napiszę później XP. W każdym razie poszliśmy na dół do namiotu. Jeszcze ich nie było, więc usiedliśmy (podejżanie) blisko siebie i zaczęliśmy sobie rozmawiać. Gdy Asia i Kuba w końcu przykulali się do namiotu i zobaczyli nas razem to zrobili wieloznaczne miny, ale nie nie odezwali. No tylko Kuba rzuciuał hasełko "Przeszkadzamy?", ale.

Scenki W11 by Laura and Monika x) - Onet.pl Blog

Mi na tobie.Myślisz,że mówiłbym ci to,gdyby było inaczej ?
Asia spojrzała na niego.
Aśka: Nie wiem,nie interesuje mnie to.A teraz wybacz,ale pięć minut minęło.
Po tych słowach wstała i odeszła.Sebastian patrzył,jak się oddala.Kiedy już całkiem zniknęła,doszedł do wniosku,że to naprawdę koniec...Poszedł w drugą stronę...
Sebastian przedłużył sobie urlop.Wiedział,że nie potrafiłby spojrzeć Asi w oczy...
Kilka dni później.
Pan komisarz,oglądając jakiś film,usłyszał dźwięk dzwoniącego telefonu.Odebrał.
Seba: Tak ?
Kuba: Słuchaj,ja rozumiem,że jesteś zdołowany i masz wszystkiego dość,ale jeżeli jeszcze choć trochę zależy ci na Aśce,to rusz dupę i zrób coś !
Seba: O czym ty mówisz ?
Kuba: O tym,że dziś przywiózł ją do pracy jakiś goguś...I uwierz mi,że oni nie wyglądali na ZWYKŁYCH znajomych.
Sebastian poderwał się z miejsca.
Seba: Co to za facet ?!
Kuba: Nie wiem.
Seba: Aa...zresztą...
Kuba: Co zresztą ?!
Seba: Ona już nic do mnie nie czuje.Jeżeli jest z nim szczęśliwa,to...
Kuba: Nie pieprz głupot.To twoja ostatnia szansa.

wielkioj.blog



Kuba i Ewelina siedzieli wtedy ukryci w mojej szafie. Szeptali między sobą.

Kuba: Kurwa. Wie o nas. Ta piosenka to prowokacja.
Ewelina: Nie panikuj, bo wszystko popsujesz. Musimy poczekać, aż pójdzie spać.

Po zakończonej gimnastyce, usiadłem do komputera i popatrzyłem, co słychać na Gadu - Gadu. Wszyscy mieli jakieś fajne opisy. Też chciałem być na topie, więc wymyśliłem sobie coś fajnego, co ostatnio robiłem i wrzuciłem to do statusu. Po zaistnieniu w tej niebagatelnej społeczności poszedłem wreszcie spać.

Kuba: Nareszcie.

Znajdując się pod kołdrą wierzyłem, że tej nocy uda mi się wreszcie uchwycić moment zaśnięcia. Oczywiście nie udało mi się.

Ludzie na sali niecierpliwili się.

Widz1: Kiedy się wreszcie zacznie coś dziać?
Widz2: Hmmm...Myślę, że teraz chcieli ukazać wszystko od początku...

Nagle ktoś siedzący z tyłu zaczął im grozić pop cornem.

Ktoś z tyłu: Zamknijcie się wreszcie! Niektórzy chcą tu obejrzeć film. I tak kiepsko słychać.

Wszyscy popatrzyli na ekran. Kuba i.

mrs dziki screw

Kierował jej ręką – I możesz wypuścić :)
Kula jak zaczarowana poleciała prosto w ostatni kręgiel. Sylwia stała nadal w objęciach Kuby. Odwróciła się do niego twarzą, a w jej głowie zaświtała myśl „A czemu by nie zaszaleć?” Zamknęła oczy i pocałowała go bez ogródek prosto w usta. On zdziwiony jej reakcją, przyciągnął ją mocniej do siebie i oddawał pocałunki coraz namiętniej. S powiesiła się na jego szyi i już po chwili wyobrażała sobie, że całuje Michała! Szybko a zarazem lekko odepchnęła go od siebie.
- Przepraszam. - Kuba ciągle ją obejmował – To dzieje się za szybko. Nawet tak dobrze się nie znamy.
Kuba odgarnął jej włosy z czoła podobnie jak M często tak robił. S poczuła się okropnie.
- Dobrze, nie będziemy się śpieszyć. Chcę Cię poznać.
Sylwia wyszła z pod jego ciepłego uścisku ramion i spojrzała na wielką tarczę zegara.
- Chyba powinnam już wrócić do domu. Dochodzi 23.
- Ok. Jak sobie życzysz :)
Poszli do szatni odebrać swoje rzeczy i po chwili znaleźli się na dworze. Padał drobny, mokry śnieg.
- Szkoda, że dopiero.