O czym chcesz poczytać na blogach?

Krzyk 4

Furiatki z przerostem impulsywności - Onet.pl Blog

ofkors Ikuniu!

Ustaliłyśmy, że (chwilami) pieprzysz bardziej niż ja.

Ustaliłyśmy, że stoerzdic znaczy tyle co stwierdzić.

Ustaliłyśmy, że ... c.d.n. (ku przerażeniu czytających, ofkors).
Ika
8 istny krzyk:)
I brak jasno określonych celów, gdyby nie fakt, że to trwa stanowczo już za długo, ta huśtawka chcę/nie chcę, i chyba czas najwyższy ogarnać swoje potrzeby, a decyzje wprowadzić w życie... Teoretycznie - nic prostszego... Ale...
Czym różni się teoria od praktyki? Tym, ze w teorii wszystko wychodzi zajebiście, a w praktyce czasem wychodzi chujowo...

P.S Wiem, Katka, że zechcesz mieć na ten temat własną teorię:) już jestem jej ciekawa!
Ika
4 głosy

Smoki.Nightwood.net

:
Poziom 1-5 - Czar: Krzyk Nienarodzonego - Atak Fizyczny: --
Poziom 6-19 - Czar: Uderzenie Powietrza - Atak Fizyczny: Cios Ogonem i Ugryzienie
Poziom 20-64 - Czar: Błyskawica - Atak Fizyczny: Atak Pazurami
Poziom 65-299 - Czar: Wiązka Błyskawic - Atak Fizyczny: Atak Szponami

Ciało:
Poziom 1-5 - Czar: Krzyk Nienarodzonego - Atak Fizyczny: --
Poziom 6-19 - Czar: Cios Ogonem - Atak Fizyczny: Cios Ogonem i Ugryzienie
Poziom 20-64 - Czar: Miażdżące Uderzenie - Atak Fizyczny: Atak Pazurami
Poziom 65-299 - Czar: Atak Furii - Atak Fizyczny: Atak Szponami

Dusza:
Poziom 1-5 - Czar: Krzyk Nienarodzonego - Atak.Jest to piękna zatoka. Nad powierzchnią wody unoszą się błękitne opary, dzięki którym zatoka zdobyła swą nazwę. Niestety, słaba widoczność była powodem zatonięcia wielu statków. Dziś smoki nurkują w wodach zatoki, by wydobywać zatopione skarby. Któż zliczy wraki okrętów spoczywające na jej dnie?




4. Dolina Cichego Klekotu
Przed tysiącami lat silna aktywność wulkaniczna utworzyła otaczający Dolinę łańcuch górski, a po dziś dzień zasnuta jest ona siarczanymi oparami i parą wodną z gorących źródeł, wydobywających się tu na powierzchnię.Łańcuchy górskie.

Hurt you just to hear you screaming my name.

I nagle uświadomiła sobie, co zmusiło ją do zamieszkania tutaj. Rodzina… Została sama. Dlaczego nie pomyślała o nich wcześniej?
Odpowiedź przyszła sama.
Tysiąc jeden zajęć, które kobieta wymyślała, nie pozwoliło jej nawet na chwilę zająć myśli tragedią, która się wydarzyła. Była pochłonięta zakupami, krzykami senpai, jej złośliwymi uwagami, kłótnią u kosmetyczki – a na nic innego nie miała czasu. Uśmiechnęła się.
- Dziękuję – szepnęła, zamykając oczy.
W tym samym momencie, Miyoshi siedziała na drewnianym tarasie. Wzrok skupiła na szklanej kulce, którą przerzucała coraz szybciej z jednej dłoni w.

Się wszystkie urwane słowa, niewypowiedziane myśli, wspólne noce, poranki, dnie, gdy nie snuli planów. Marzenia, cel. Nienormalność i absolutny absurd, ale przecież urodziła się chaosem. Miała zginąć, a on podał jej dłoń. Odetchnęła.
- Jeszcze kilka dni… - szepnęła, znowu patrząc w gwiazdy.
Powinna sięgnąć po jakąś wizję. Już tak dawno nie wyglądała w przyszłość.
*
All made by Mya
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (14), Dodaj

karta XXIX

niedziela,.

Świat jest teatrem...

Nie kończy się ten straszny most
I nic się nie tłumaczy wprost
Wszystko ma drugie, trzecie, czwarte, piąte dno!
A! czy ktoś zrozumie to?!
Wszystko ma drugie, trzecie, czwarte, piąte dno!


Mówicie o mnie, że szalona, że szalona!
Mówicie o mnie, ja to samo krzyczę o nas!
I swoim krzykiem przez powietrze drążę drogę,
Po której wszyscy inni iść w milczeniu mogą ...
Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy!
A! Ktoś chwyta, woła - stój!
Lecz wiem, że już nadchodzi czas
Gdy będzie musiał każdy z was
Uznać ten krzyk, ten krzyk, ten krzyk z mych niemych ust
Za swój!!!


Jacek Kaczmarski

skomentuj (3)





2004-08-16 18:11:40 >> ehhhh

hmm jest tak hmm słodko-gorzko bym rzekła

choc ostatnio wiecej goryczy - niestety

ale trzeba byc dobrej mysli

bede dobrej mysli

...no i pogoda jest ładna...

i wogole...

bo tak ogolnie to jest dobrze

.

Wchodzisz tu na własne ryzyko...^^

Jak piekło, a Will jak niebo. Gabriel próbował mnie zepchnąć na złą drogę, a Will mnie bronił. Obaj ze sobą rywalizowali o moje względy. Gabriel kontra Will. Piekło kontra niebo.
Głupie porównanie.
W końcu Will pokręcił głową z niedowierzaniem i odszedł, mamrocząc coś pod nosem. A gdy znikł za zakrętem, Gabriel odprowadził mnie do domu i pocałował na pożegnanie.

Komentarzy: 0 ... sobota, 06 wrzesień 2008, 21:44

Koszmar znów powrócił. Tym razem był dużo gorszy, ponieważ dział się naprawdę. Tym razem naprawdę znajdowałam się w jakimś ciemnym pomieszczeniu, ale nie było mi aż tak zimno jak w moim śnie. Może to przez ogień płonących na ścianach pochodni?
Znów usłyszałam ten przeraźliwy krzyk i swoje imię. Tym razem nie byłam tym zaskoczona i nie upuściłam księgi białej magii. Wzięłam jedną pochodnię i ruszyłam na ratunek Gabrielowi. Poruszałam się instynktownie. Wiedziałam, gdzie znajdowała się sala, w której żądni krwi mnisi torturowali mojego anioła. Każdy jego krzyk wywoływał w moim sercu atak.

stacja Woonderland - Onet.pl Blog

Sie przynajmniej jeden zboczeniec na świecie

jeden pedał

jeden samobójca

jeden gwałciciel

jeden męski szowinista

 

co godzine ktoś komuś lamie serce

 

co godzine jakiś idiota zaczepia dziewczyne na łąweczce w parku i pyta

"pójdziemy na piwo?"

jakby jego 40-stka na karku i nie umyte rece nie budziły litości u 18-latki

 

co godzine ktoś odpala papierosa potajemnie, aby sobie ulzyć, ale żeby nikt nie widział... bo choć nie chce , to jednak to jest dla niego już jedyne rozwiązanie na pozbycie sie stresu i tego wszystkiego ooo, bo wszystko inne szlak trafił.....

 

a ja?

w środku tego jarmarku z pustką w głowie...

z jednym głosem w duszy....

 

oli (20:03)
3 niemy krzyk

23 maja 2006
one word

Ghost Hunt nowa historia - Onet.pl Blog



24 stycznia 2011
AYAKO, Sprawa 1.

Nie widziała Go. Zresztą nie widziała zupełnie nic. Zapach słonej rdzy mieszał się z zapachem lasu. Spróbowała niepewnie przejść kilka kroków oddalając się od nieznanego Niego. Jednak wrażenie czyjejś obecności narastało. Spróbowała biec. Uciec jak najdalej. Ale od siebie i swojej Intuicji nie uciekniesz. Czuła jak rodzi się krzyk.

            Krzyk nie jest czymś zwyczajnym. Rodzi się, jak każde inne uczucie- miłość, nadzieja, strach. Niewiele potrzeba by uczucie zakiełkowało. Czasem jeszcze mniej by rosło. Krzyk rodzi się z Intuicji. Powstaje kilka centymetrów.