O czym chcesz poczytać na blogach?

Krzewy

Pamiętajcie o ogrodach

Lasach i ogrodach Wynika stąd, że jest ona dobrze dostosowana do klimatu. Leszczyna nie obawia się ani mrozu, ani suszy, ani innych niesprzyjających warunków środowiska. Rodzi bardzo smaczne orzechy laskowe. Nie daje ona jednak wysokich plonów, ponieważ kwitnie wcześnie, już w końcu lutego lub w marcu, wskutek czego jej kwiaty niszczone są często przez przymrozki. Kwiaty leszczyny występują, w postaci długich kwiatostanów męskich oraz w postaci małych kwiatostanów żeńskich, z których wystają karminowe znamiona. Na te znamiona wiatr przenosi pyłek z długich bazi.
Ja hoduję dwa krzewy leszczyny gatunek WEbba ale mają dopiero około 1 metra wysokości i jeszcze minie ze cztery lata zanim będzie owocować.
     Drugim gatunkiem leszczyny,która rośnie w moim ogrodzie jest purpurea tworzy wysoki wyprostowany krzew o zaokrąglonych, ciemnopurpurowych liściach pokrytych drobnymi, aksamitnymi włoskami. Ciekawa barwa ulistnienia utrzymuje się przez cały rok. Kwiaty żółte, pojawiają się przed rozwojem liści, w lutym-marcu. Niewybredna co do gleby, najlepiej czuje się na stanowisku słonecznym lub pół cienistym.Polecam ją bo jest bardzo dekoracyjna.
.

krzew blog

Zamykać bo musze mieć pod kontrolą wszystko.Świat,żeby sie nie rozpadł,bo momentami jest już blisko.Wczoraj wchodze do fryzjera z Em a tam 'Jammin'i ktoś kto na tle tego utworu jest prawie jak Kacper.A jeśli ktoś jest jak Kacper to powoduje to samo co on.Wróce.Teraz już pewniej omijam pęknięcia w chodniku,a katar mam cały czas.Nie umiem się zebrać,nie mam siły..to ta pogoda,ta godzina,sytuacja..nic nie jest odpowiednie.Za szybko mi się nudzi.Musi się coś stać innego wreszcie.
krzew 2005-01-21 14:32:24
skomentuj (5)


A ja sobie siadam ponownie w tym miejscu,na czarnym i dlatego nie lubianym krześle;
Gentleman śpiewa 'Jah is so faithfull...'Za każdym razem jak zostaje zupełnie sama na balecie,jak Le grają 'Jeśli jest ktoś..' jak wiem że to nie moja wina a mimo to i tak pierwsza dzwonie,jak przy K chowam wszystkie emocje najgłębiej jak moge to myśle sobie jaka jestem zajebiście dziwna.Odżywam dopiero kiedy wiem że wszystko jest dobrze,uspokajam się nie odtwarzam wydarzeń po sto razy doszukując się niewiadomo czego.A przecież wiem,mam gdzieś tą minimalną złość w przyzwoitej ilości,mimo to sidam i tłumacze i mówie i pytam i patrze i analizuje każdą najdrobniejszą reakcje.Bo przecież nie o to.

lama-14.blog.pl

- szepnęła stokrótka do swej sąsiadki cichym, łagodnym głosem.
- Płacze z powodu czerwonej róży - objaśnił słowik.
- Z powodu czerwonej róży? - krzyknęli. - Jakież to śmieszne!
A mała jaszczureczka, z natury trochę cyniczna, w głos się nawet zaśmiała.
Słowik jednak zrozumiał powód troski studenta i, siedząc w swym gniazdku na dębie, w milczeniu rozważał tajemnicę miłości.

Nagle rozpiął do lotu ciemne skrzydełka i wzbił się w powietrze. Jak cień przemknął przez gaik i jak cień poszybował w stronę ogrodu.
W pośrodku zielonego gazonu rósł piękny krzew różany, a gdy słowik go ujrzał, przyfrunął ku niemu i usiadł na jednej z gałązek.
- Daj mi czerwoną różę - prosił -a zaśpiewam ci najpiękniejszą moją pieśń.
Ale krzew przecząco potrząsnął głową.
- Moje róże są białe - odparł - tak białe jak piana morska i bielsze niż śnieg na szczytach gór. Idź jednak do mego brata, co rośnie koło starego słonecznego zegara, a może on ci da, czego potrzebujesz.
Więc słowik frunął w stronę różanego krzewu, który rósł w pobliżu starego zegara słonecznego.
- Daj mi czerwoną różę - prosił - a zaśpiewam ci.

pale-juliet blog

Rozważał tajemnice miłości. Nagle rozpiął do lotu ciemne skrzydełka i wzbił się w powietrze i poszybował w stronę ogrodu. W pośrodku zielonego gazonu rósł piękny krzew różany, a gdy słowik go ujrzał, przyfrunął ku niemu i usiadł na jednej z gałązek.

- Daj mi czerwona różę - prosił - a zaśpiewam ci najpiękniejsza moja pieśń.

Ale krzew przecząco potrząsnął głową - Moje róże są białe - odparł.

- Idź jednak do mego brata, co rośnie koło starego słonecznego zegara, a może on ci da, czego potrzebujesz.

Wiec słowik frunął w stronę różanego krzewu, który rósł w pobliżu starego zegara słonecznego.

- Daj mi czerwona różę - prosił - a zaśpiewam ci najsłodsza moja pieśń.

Krzew jednak potrząsnął głową. - Moje róże są żółte - odparł. Idź jednak do mego brata, rosnącego pod oknem chłopaka, a może on ci da, czego potrzebujesz.

I słowik frunął w stronę krzewu, co rósł pod oknem studenta. - Daj mi czerwona różę - prosił - a zaśpiewam ci najsłodsza moja pieśń. Krzew jednak potrząsnął głową. - Moje róże są czerwone - odparł - tak czerwone. Ale zima zmroziła mi żyły, mróz zwarzył pączki, a.