O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Królik

Króliczki miniaturki - Onet.pl Blog

HRS pisze:

Niektóre króliki są tak wredne, że zachowują się jak łowcy, a nie jak biedne zwierzątka, na które się poluje. Z premedytacją ścigają cię przez cały pokój i w górę po schodach, wbijają swoje zęby w twoje delikatne kończyny i warczą, kiedy tylko się do nich zbliżasz. Takie króliki często zostają porzucone lub uśpione. Niestety są to często króliki, które najwięcej wycierpiały w życiu, ponieważ gdzieś po drodze nauczyły się, że ludzie i życie samo w sobie, nie są bezpieczne.

Ochrona siebie

Postaraj się jak najlepiej zabezpieczyć swoje ciało przed ugryzieniami królika. Zarówno ręce jak i nogi. Noś rękawiczki, długie rękawy, długie spodnie i solidne buty, kiedy jesteś blisko uszatka. Nie tylko, dlatego, że ugryzienia bolą i mogą być niebezpieczne dla Twojego organizmu, ale Twoja nerwowa reakcja na agresję królika, może dodatkowo go sprowokować lub przestraszyć.

Nesia zawsze dostawała szału, jak wracałam od Ani i Rafała - opiekunów dwóch króliczych samiczek. Od razu wyczuwała zapach konkurencji, pomimo, że zmieniałam całe ubranie już w samym progu mieszkania. Biegała w klatce z podniesionym ogonem, prowokując samca. Musiałam zareagować, kiedy króliki zaczęły się gryźć,.

Creature... - bloog.pl

Nauczyłeś bandażować ludzi? - z niepewnością w głosie spytał Kłapołuch.
- Mama, zanim ją tak strasznie potraktowaliście, zapisała mnie na kurs sanitariuszy do okręgowych harcerzy - odpowiedział Krzyś.
- Do tych leśnych gejów w tych zajebistych skarpetkach? - zapytał Puchatek - To całkiem w twoim stylu.
- Panowie przestańcie pierdolić, jest dopiero północ a my nie mamy kwatery - zabrał głos Prosiaczek.
- Jak to nie mamy, idziemy do Sowy, on spędza wigilię razem z bezdomnymi dziećmi z Domu Opieki Społecznej - powiedział Tygrysek.
Po chwili byli już pod drzwiami jego domu.
- Je tam kto? - krzyknął Królik
- Już idę, muszę się ubrać - odezwał się głos.
Drzwi się otworzyły.
- Witaj Krzysiu, zawsze jesteś u mnie mile widziany - powiedział Sowa - oni też tu są, dobra wejdźcie.
- Panowie wchodzimy - krzyknął Tygrysek.
- Dzieci idźcie do pokoju zaraz do was wrócę - powiedział Sowa - a wy rozgośćcie się.
Wigilia się udała, gdyż wszyscy odzyskali przytomność dopiero 31 grudnia, włącznie z Krzysiem, który opił się oparami wińska.


Podziel się:

Trackback: http://bloog.pl/id,1119809,trackback

wszystko o królikach miniatórkach - bloog.pl

Lub przyjaciołom albo postarać się o miejsce w pensjonacie lub schronisku dla zwierząt. Zwierzę będzie tam pod dobrą opieką, a podróż, np. do Hiszpanii, na pewno nie sprawi mu przyjemności! Zmiana klimatu i miejsca będą dla niego przykre, a zaledwie ochłonie po szoku podróży w jedną stronę, trzeba będzie wracać. Jeżeli mimo to królik ma odbyć z nami podróż wakacyjną, to trzeba się przedtem upewnić, czy zwierzęta mogą przebywać w zamówionej kwaterze.

Jeżeli królika wieziemy w podróż samochodem, to klatkę trzeba postawić pewnie i osłonić przed słońcem. Należy napełnić ją obficie sianem, aby przy hamowaniu lub na zakrętach nie rzucało zwierzęciem o pręty. W czasie jazdy królik musi być w klatce, a nie na kolanach, nawet jeśli dzieciom bardzo się to nie podoba! Przy gwałtownym hamowaniu mógłby upaść na podłogę lub zeskoczyć i 

marylefteye.blog


jeb jeb, złamanie otwarte. Zygałem, do końca życia zapamiętam jedno -
przestał go kopać kiedy pękło trzecie żebro. Płakałem kiedy pisał swoją krwią
na podłodze numer telefonu do zleceniodawcy. W drodze myślałem tylko
o tym żeby zasnąć. Miasto, nocne życie, mocne przeżycie na własnośc.
Zaraz zaraz, czagoś nie rozumiem.
Przecież to jest qrwa mój stary numer w sumie! :)
Fokus

skomentuj (0)

wyciawieni po weekendzie 2003-08-25 11:03:27

Był piękny majowy poranek... Prosiaczek, Kubuś Puchatek, Tygrysek i Królik siedzieli w domku u Kłapouchego.

- Leje jak skurwysyn... - jęknął Królik.

- Ta... Nawet miodka pitnego nie mam się ochoty napić. - wysapał Kubuś.

- Jak chcecie to mam wino HERACLES-Classic Płońsk Aperitif - zaproponował Kłapouchy.

- Jak kosztowało więcej jak 3 zł to nie pijemy. - odrzekł Prosiaczek.

- Kosztowało 3.40 zł. Chceta ? Jak ni to som se golnę. - rzekł rozjuszony Kłapouchy.

- Dobra, dawaj - rzekł Królik leniwie otwierając butelkę.

- Coś się gówno nie chce otworzyć - sapnął.

- Nożem go! - zaczął kibicować.

króliki i my

Opcje

  • Przejdź do wpisu „”
  • Dodaj komentarz do wpisu „” i/lub (1) komentarza
  • Wpis bez tytułu

    Hejka sory że długo nie pisałam ,ale mam dla was coś nowego:                        teraz co trzeba zrobić kiedy królikowi jest gorąco więc tak:Pamiętajcie aby:przenieść klatkę królika do chłodnego miejsca,jeżeli takiego nie macie przykryjcie klatkę chłodnym ręcznikiem wypłukanym w zimnej wodzie,pamiętajcie też:Nie zostawiajcie wiórów i siana w gorącym miejscu i dajcie króliczkowi dużo chłodnej wody.Jeżeli macie pytania piszcie je w komentarzach.A teraz gify: mam dla was fotki:  

    KRÓLICZE MENU                                                                   Dania polecane przez inne.

  • Najlepsze dowcipy w sieci!

    - Bo one tak same... To znaczy on stał, otwierał żur i nagle dłonie mu odpadły. Palił Niemca Puchatek.
    - Taa, jasne. A tym zakrwawionym nożem to się pewnie podpierał??? Pan Sowa jak to zwykle w takich sytuacjach bywa odkrył w sobie żyłkę detektywa.
    - Prosiaczek! Gadaj co tu się stało! - wrzasnął Pan Sowa do Prosiaczka.
    - Nic mu nie mów! To na pewno agent Mossadu! Zobacz jaki ma nos! To na pewno jakaś żydo-masoneria! Gazem go! - Puchatek słynący ze swoich antysemickich poglądów nagle poczerwieniał.
    - Noo więc my... to znaczy strasznie padał deszcz... i Kłapouchy dał nam żur... i Puchatek chciał mu pomóc... i Królikowi odpadły dłonie - wystękał Prosiaczek.
    - Obcinając mu dłonie??? - Pan Sowa nie krył bezsensu tej opowieści.
    - Nie wierzę w ani jedno słowo! Według mnie cała ta sprawa wyglądała tak: Królik i Puchatek byli na kacu i potrzebowali klina, a że Puchatek miał tylko miód postanowili się udać na poszukiwanie czegoś mocniejszego. Po drodze spotkali Prosiaczka. Gdy byli u Królika okazało się, że tamten wszystko wypił więc udali się do Tygryska. Tygrysek miał tylko LSD i haszysz ale nic do picia. Więc po zażyciu po jednym kwasiku udali się do Kłapouchego. Kłapouchy miał wino. Gdy więc Królik wziął się do.

    smieszne opowiadania - smieszne opowiadania

    - rzucił się na Królika Tygrysek.
    - Wylałeś całe jebane wino. Nawet się nie podzieliłeś. Wybryknę ci dupę do mózgu! - Tygrysek skakał po Króliku.
    - Przestań... przestań... A zresztą... Pobrudziłeś mi cały jebany dywan... Te Tygrysek, to skakanie jest całkiem fajne - rzekł Kłapouchy przyłączając się do Tygryska. Nagle ziemia zadrżała i do pokoju wkręcił się Gofer robiąc sporą dziurę w podłodze.
    - So jeft, kurwa ?
    - Nic nie jest. Spierdalaj! - Puchatek wymierzył mu soczystego kopa prosto w wystającą z ziemi głowę. W między czasie kuracja wstrząsowa Tygryska i Kłapouchego odniosła zamierzony skutek. Królik się obudził...
    - Może byście kurwa ze mnie zeszli, co - Królik sprawiał wrażenie lekko zdenerwowanego.
    - Ops, trzeba wiać... - rzekł Puchatek udając się po cichu w stronę drzwi.
    - A, to ty, chodź tu, chodź no tu... - Królik szybko zauważył sprawcę wypadku. Puchatek biegiem rzucił się w stronę drzwi. Niestety Pan Sowa zatrzasnął je tak mocno, że Kubuś nie miał siły ich otworzyć. Odwrócił się na pięcie i krzyknął:
    - Tygrysek, Kłapouchy, Prosiaczek Trzymać skurwiela! - cała gromadka rzuciła się na przerażonego Królika. Po chwili Królik siedział związany w kącie.
    - Panowie! Ten.

    Królik bugs

    kati-wh.blog.pl

    Druzgocący Fred.
    Piosenka z tej kreskówki kończy się słowami: ...we'll have a gay all
    time! Nosi pomarańczowe futro z małymi trójkącikami. We wszystkich
    odcinkach więcej czasu spędza z Barneyem niż z własną żoną!

    Królik Bugs

    Dowód: Często stoi z ręką na biodrze. W jednym odcinku grał
    fryzjerkę. Bardzo lubi nosić sukienki oraz wszelkiego rodzaju apaszki.
    Często uwodzi pozostałe męskie postacie w kreskówce.

    Im więcej się chce, tym więcej się ma!

    Po średniowiecznym płukaniu się z garnka z przegotowaną wcześniej wodą lub, w dni lenistwa, po bardzo szybkim z oczywistych przyczyn, lodowatym prysznicu. Musiał się bardzo wysilić, by zagotować tyle wody... i patrzył na mnie jak... jak królik Bugs na Lolę w "kosmicznym meczu" (to nasze własne, romantyczne porównanie). Nie mogę uwierzyć, że jeszcze tylko tydzień... miło spędzamy czas, ale nie robimy razem niesamowitych rzeczy jak bohaterowie komedii romantycznych..