O czym chcesz poczytać na blogach?

Krioterapia

Sprzęt rehablitacyjny na świecie

Krioterapia

Autor: sprzetrehabilitacyjny Data: Grudzień 30, 2008

  • In: sprzęt medyczny | sprzęt rehabilitacyjny
  • Comment!

Wiele ostatnimi czasy słyszy się na temat krioterapii. Jest to nowoczesny system rehabilitacyjny na różne schorzenia. Znaczenie tego słowa pochodzi z greki i oznacza terapię zimnem. Stosuje się tę terapię głównie w bólach stawów, bólach nerwowych oraz zespole bolącego barku. Sprzęt medyczny używany podczas krioterapii zamraża daną część ciała i nie pozwala na przenikanie tlenu. Temperatury dochodzące podczas krioterapii mogą osiągać nawet minus 160 stopni Celsjusza. Taki proces pobudza krążenie oraz ukrwienie np. stawu i powoduje szybsze odbudowanie materii, której brakuje i powoduje ból. Nowoczesny sprzęt rehabilitacyjny do krioterapii jest w Polsce dostępny od kilku lat i tak jak rower stacjonarny czy inne akcesoria rehabilitacyjne.

Tagi: fitness, krioterapia, rower stacjonarny, terapia zimnem

Co słychać u dziewczynek?

    • Dodaj komentarz do wpisu „błyskawiczne reakcje”
  • niedziela, 12 lutego 2012
    • krioterapia i obrazki breugla

      Elegancka, starsza para sunie pod rękę na łyżwach. Wyprzedzają ich dzieci w najmodniejszych sportowych strojach, popychające kijami krążek do bramki ustawionej na brzegu. Pani w futrze wiezie ostrożnie opatulone w śpiworki z kożuszkiem bliźniaczki na specjalnych saneczkach do pchania. Staruszkowie wracający z.

    A mostki wdzięcznymi łukami spinają brzegi długiego lodem skutego kanału. I co to? Obrazek Breugla? A może Amsterdam czy Kopenhaga? Nie, to tylko Kępa Potocka w ten rosyjski suchy mróz.

     

    Cudownie jest, naprawdę! Patrzyłam dzisiaj jak urzeczona i specjalnie zatrzymaliśmy się tam w drodze do Lasku Bielańskiego. Tam bowiem wyznaczyłam moim córkom sesję krioterapii i wymrażania resztek choroby (Freedom! Freedom! Można wreszcie wyjść! Hura!)

     

    Na narty pojechać się nie udało (na marginesie, doszłam do tego, co spowodowało całą chorobę w przeddzień zaplanowanego wyjazdu - powiedziałam koleżance, że moje dzieci wcale tak bardzo nie chorują w przedszkolu; doprawdy niewiarygodnie beztroskie zachowanie,.

  • blog Moni

    Znowu zadzwonili zeby powiedzieć ze są w 4 wagonie ale nie od końca..tylko od początku ;p
    Dojechali do Kalisza..a tam na stacji stał koleś w czerwonym kubraczku i trzymał dwie pizze ;D
    Kolega wybiegł..zapłacił mu..i szybko wsiadł do prawie ruszającego już pociągu..
    Gdy przechodził przez wagon.wszyscy patrzyli się na niego i zazdrościli..a zapach pizzy przez długi czas przyciągał gapiów do ich przedziału..z pytaniem wypisamnym w oczach.."czy to tak można?" hehehe
    No więc jak widzicie sylwestra miałam wesołego :D

    No i teraz nastapi najważniejsza część notki. Więc tak..Tak jak obiecałam będzie fragment poświęcony mojej drogiej koleżance Poli ;***
    Z nikim innym jak z nia chodzi sie na Krioterapie..czyli traktowanie biednych małych niewinnych ludzików ciekłym azotem( dla niezorientowanych ma to cos temperaturę -293 stopnie)
    No ja sobie chodziłam na takie zabiegi już troche czasu..żeby jakoś zrobc porządek z moja twarzą..ale z Poli to co innego..
    Jak poszłam tam z nia pierwszy raz..to weszłam..a Poli..Ja chcę zobaczyć..ja chce doknac..oo wcale to nie jest zimne..hmm a pani Dorotka na to - jak bym tak dłużej potrzymała to skóre by wypaliło..ale Poli miała mine..
    A potem stwierdziła ze ona tez tak chce ;p
    No i usiadła..i wybiła chwila prawdy ;p
    Usiadła i ledwo dotał jej ten azot a ta tak się zaczęła krzywić że nie zapomne do tego nigdy w życiu ;p Normalnie ubaw taki że nie wiem :D
    .

    mruwisko

    wtorek, 20 marca 2012
    Czasem nawet bigos nie pomaga...

    Ciepłe słowo, miły gest, wsparcie, a mimo to ciągle coś nie gra. Na siłę próbuję dopasować do siebie elementy układanki. I niby jeden komplet, ale nic nie pasuje. Ani pojedyncze elementy, ani ich kolor, ani kształt. I mimo że staram się z całych, to widzę, że cały czas coś nie wychodzi.

    Marzę o mrozie. Nie na zewnątrz. W środku. Przydałaby się porządna dawka krioterapii. Przestać czuć. Przestać myśleć o wszystkich tych emocjach palących mnie od środka. Nie przejmować się bałaganem w głowie. Po prostu być. Z minuty na minutę, z godziny na godzinę, z dnia na dzień. Odpornie na wszystko. Bez dostępu do środka. Bez poczucia krzywdy czy bólu.

    Kiedyś zadałam uczniom wypracowanie - czy warto być człowiekiem czy kamieniem (chodziło o wiersz Herberta). Dla mnie dzisiaj lepiej być kamieniem. Twardym, bezdusznym, odpornym na ciosy, nieczułym. Bez łez. W nicości trwać. I przetrwać...

    21:55

    Diogenes wychodzi z beczki - Onet.pl Blog

    Kawałek. Nic nie mówiąc otarł wilgotne palce w poły kimona.

    -Słucham. – to był głos zmęczonego, sfrustrowanego człowieka.

    -Macie coś na ciepło? – spytałem.

    -Ryba w białym sosie. Może być?

    -Jasne, zamawiam. Dzięki. I przepraszam za kłopot. Zapomniałem, że lekarz zabronił mi jeść surowych ryb.


    Następny odcinek pt. "Sylwia" w najbliższy poniedziałek.

    Diogenes35 (14:56)
    nie ma jeszcze komentarzy

    01 lutego 2009
    3. Krioterapia

    magadha.blog

    Mam bole glowy.Chodze nieprzytomnie po miescie.Wygrzewam na lawce i udaje ze lubie siebie i miejce ,w ktorym zyje.Moj mozg pragnie odpoczynku.

    Wczoraj w lesie znlazlam obraczke ptaka z 1998 roku.Pewnie juz nie zyje.

    Nie wierze w efektywnosc zadnej terapii,no moze farmakoterapii......

    skomentuj (2)

    Ukladanka 2003-04-18 00:05:39

    Popelniam te same pomylki,ulegam tym samym pokusom.Wczoraj kupilam kolejne lniane spodnie,zapominajac o pogietych poprzednich parach.

    Ksiezyc w pelni.Mialam dzis czas ,by w koncu skonfrontowac z jednym z moich lekow.

    Postanowilam i zakomunikowalam,ze nie chce zadnych kontaktow z pewnym chlopcem.Krioterapia?

    Grozi mi pracoholizm,niestety bez przlozenia na stan mojego konta.

    A zycie toczy sie dalej...........

    skomentuj (0)

    Falowanie i spadanie 2003-04-18 00:24:17

    W Empiku wybieram okladke zeszytu.Pomijam taka z niemowlakami w lupinkach groszku.Bedzie mnie rozczulac.

    W drodze na przystanek,dowiaduje sie,ze usunela ciaze.Nie potrafie pochylic sie nad nia ze wspolczuciem.Zamurowalo mnie,odcielo od uczuc.
    Kazdego dnia ktos sie rodzi i ktos umiera.

    skomentuj (1)

    Przedsionek swiat 2003-04-19 00:25:13

    Nie radze.

    Pamiętnik Sahiba - bloog.pl

    Się ją o to).

    Już koło 16ej mama usnęła i Gosia przyszła o 19ej bo lekarz stwierdził że mama będzie spała już do rana.(Zmęczyła się chyba naszą całodzienną obecnością).


    komentarze (1) | dodaj komentarz

    Jeszcze w Poznaniu...

    środa, 02 marca 2011 13:47

       W zeszłą środę miałem pierwszy zastrzyk w kolano.Ortopeda robił go w znieczuleniu miejscowym.Mam codziennie ćwiczyć "rowerki" w celu równomiernego rozłożenia się smarowidła.

    Dostałem skierowanie na zabiegi krioterapii na prawy bark.Obdzwoniłem cały Poznań i znalazłem najbliższy termin - 28 kwietnia w przychodni rehabilitacyjnej Kriomedica w porcie rzecznym niedaleko ronda Starołęka.

    Daleko trochę,ale w bliższych przychodniach wolne terminy były na lipiec....

    Wybrałem się także w odwiedziny do Malta Ski.

    Porozmawiałem z kolegami z byłej pracy,poobserwowałem instruktorów uczących najmłodszych narciarzy,i nad jeziorkiem wróciłem na Sródkę.

    Wczoraj byłem w Biedrusku - Oliwier już chodzi - co prawda nie sam,ale zapał ma wielki.

    Trochę marudzi,bo wyrzynają się mu następne ząbki.

    A w moim pokoju już wiosna - także za.