O czym chcesz poczytać na blogach?

Krakersy

to ja, huragan

Nie wiem, czy wyjdę na dworek, ale chyba nie. Po za tym wczoraj nieżle dudniło, no i dziś też :). Mam nadzieję, że ten roczek rozpoczął się wesoło :). Ja wczoraj sama siedziałam wieczorkiem :(, bo rodzice u sąsiadów, a Kuba u Mateusza. Ale poszłam w odwiedzinki;) do chłopaków, gdzie do towad=rzycha zaliczali się :Tomek, Bartek, Patryk i Hubi. No i oni oczywiście gapią się w telewizor. Ja już chciałam dzwonić na ich koszt:)po Świstaka i Liliputa, ale jakoś nie zadzwoniłam. Po za tym chyba za rok zrobie jakąś impre, jak tak dalej ma być. Nawet nie potańczyłam :(.No i teraz się zastanawiam kogo zaprosze :)). No i jeszcze musze się pouczyć :/. No to papsie .
krakersy 2004-01-01 14:07:45
skomentuj (1)


Sylwester

Na sylwestra byłam u ciotki. Moja siostra bardzo przejęła się tym że u niej będę i wydekorowała cały pokój bibułą i balonami (które poprzyczepiała "nie brudzącą ścian" plasteliną. Później puściła kopciuszka i zaśmiewała się z piosenek jakie śpiewała macocha. No i wreszcie... siadłyśmy do komputera. Zaczęłyśmy grać w Hugo, bo nie miała żadnej innej fajnej gry. Gdy wyszliśmy puszczać frajerwerki było super!!! Odniosłam wrażenie że nasze były najbardziej widowiskowe w okolicy. A póżniej poszliśmy na Organową po mojego brata i to już koniec mojej.

...Sweet revelation sweet surrendering... - bloog.pl

Napoleonki na krakersach

5 szklanek mleka
1 -II- cukru
1 -II- mąki
1 kostka masła
2 budynie śmietankowe (małe)
4 żółtka
cukier waniliowy
2 duze paczki krakersów niesolonych (prostokątnych)


4 szkl. ,mleka zagotować z cukrem,masłem.
W 1 szklance zimnego mleka przelanego do większego naczynia wymieszać następujące składniki: budynie, cukier waniliowy, mąkę, żółtka i wlać do gotującego się mleka.
Mieszać aż się zagotuje i chwilę pogotować.
Następnie przygotować blaszkę, którą należy wysmarować masłem i posypać tartą bułką.
Na tak przygotowane podłoże ułożyć w rzędach krakersy jeden obok drugiego.
Pierwszą warstwę krakersów zalewa się ciepłą,ugotowaną masą, następnie układamy krakersy w taki sam sposób jak na spodzi blaszki.
Wszystko posypać cukrem pudrem i najlepiej włożyć do lodówki na kilka godzin lub odłożyć w chłodne miejsce.


***


Rafaello na krakersach

1 litr mleka (3,2%)
1 szklanką cukru
1 cukrem waniliowym
3 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki mąki pszennej
300 g wiórek kokosowych
1,5 kostki margaryny
2 duze paczki krakersów niesolonych (prostokątnych)
cukier puder do posypania

1/2 litra mleka (3,2%) zagotować z 1.

IGGY



Dziś ja z Vivi na matmie zostałyśmy ZBOMBARDOWANE pociętą gumką do ścierana przez mr. Łukasza N. wrrrrrr

Dziś wkońcu był fanklub !! (co prawda prawie nic nie robiłyśmy tylko gadałyśmy z panią... :D

THE END
skomentuj


Moja droga mama wymyśliła żę jutro jedziemy do babci ;/ najgorsze jest to że Olka- moja ukochana siostra może zostac na weekend sama w domu!! bo ma fakultety;/
TEN GŁUPI WYJAZD KRZYŻUJE MI PLANY :P

Dziś w szkole było cąłkiem nieźle no oprócz tego że pani zbierała zeszyty od poldona i że po sksie mam dziure w rece :P

HA! DZIŚ JA I AGATA ODKRYŁYŚMY ŻĘ KRAKERS MA ... GILGOTKI!!!!!!!!!!!!!!!
skomentuj


No wiec już długo nie pisałam bloga, dlatego coś mi się wydaje żę ta notka bedzie długa:) - to miała być dobra wiadomość !!

Ostatnią notkę napisałam w piątek więc teraz streszcze te 4 (mało) ciekawe dni no więc:
sobota: (nie)chciany wyjazd do babci
niedziela: CHCIANY(!!) powrót od babci
poniedziałek: (nie) fajny sprawdzaian z histy z całego semestru, brak SKSÓW
wtorek: piłka nożna na wuefie (:D), kartkówka z przyry i angola, odwiedziny u Krakersa, wyjście z Frodem na spacer, SKSÓW brak :(

Vivi wracaj!! już od poniedziałku panna Vivianna nie.

http://dibo1985.blog.pl ***to jedna wielka ściema***

Autobus więc sobie pojechałem. Przedtem popryskałem się damskimi prefumami, żeby zbyt mocno nie śmierdzieć (dziekuję dla tej pani od perfum). Jeszcze przed wyjściem trzeba było trochę posprzątać, ale grubość trzodu mnie w tym momencie poraziła. Takiej ilości śmieci po jednej imprezie chyba nigdy więcej w życiu nie zobaczę. I tak pdsumowując imprezkę nie wolno mówić do kobiet na per "pani", bo to je straszliwie drażni. A tak wogóle to przeraża mnie to, że niektórych ludzi widziałem pierwszy raz na oczy, mimo to że są oni z III LO. I na koniec chciałby podziekować wszystkim za wsaniałą zabawę, a w szczególności dla: Sąsiada, Hołka, Dżajby, Joanny, Krakersa, Stefana i Piotrka.
TO MY TWORZYMY HISTORIĘ I NIKT NAM TEGO NIE ZABRONI ROBIĆ, JESTEŚMY CZĘŚCIĄ WSZECHŚWIATA.
dibo1985 2003-01-01 15:08:00
skomentuj (4)


Podsumowanie roku 2003
Co mogę powiedzieć, chyba jedynie to że ten rok był udany. Mogę mu "spojrzć w oczy" i powiedzieć: "udało mi się cię przeżyć jak najlepiej mogłem, dziekuję". Przynajmniej dojrzałem...
dibo1985 2003-01-02 10:48:38
skomentuj (5)
Specjalnie dla Grzegorza...
Grzoegorzu, Grzegorzu co ja ci mówiłem, że ma być mniej symboli. A ty co. Żyłeś, ale nie żyłeś u.