O czym chcesz poczytać na blogach?

Konsekwencje

Nigdy nie jest za późno

Chcę zastąpić te jakie otrzymałam w posagu. A to poszukiwanie to nic innego jak eksperymentowanie, jak zmiana przekonań działa na mnie, jakie rezultaty osiągają inni, kierując się takimi przekonaniami.

Myśli: 2 Konsekwencja a wiedza 2007-12-28
Człowiek potrafi myśleć i dzięki temu zapisywać informacje o tym co się wydarzyło co przeżył, jednym słowem zbierać doświadczenie i wiedzę. Potrafi się uczyć, ponieważ pamięta swoje zachowania przeżycia, pamięta to co przeczytał, usłyszał.

Konsekwencja wiąże się z podejmowaniem decyzji a do tego niezbędna jest wiedza. Wiedza specjalistyczna z danej dziedziny, jak coś wykonać, ale też wiedza o sobie. Jeśli wiem (bo przekonałam się o tym setki razy) że kiedy np. ucieknę (nie podejmę działania) to potem będę się czuć źle, będę się skupiać na tym jak odkręcić całą sytuację, jak przeprosić, jeśli jestem tego świadoma to po co mam uciekać? Wiedza o mnie o świecie o ludziach może mi pomóc podejmować działanie, skuteczne działanie. Myśli: 2 Jak nauczyć się konsekwencji?

:: szaleństwo ::

Kontroli – “jeśli ja jestem zła, poprawię się i przestanę cierpieć”. Dzieci nie potrafią myśleć negatywnie o swoich najbliższych.

I w tym właśnie widzę niebezpieczeństwo afery z Romanem Polańskim w tle. Polska elita wywraca do góry nogami cywilizowane myślenie o wykorzystaniu dziecka. Tymczasem skala problemu w Polsce jest szokująca. Biorąc pod uwagę polskie badania: Niebieska Linia i Fundacja “Dzieci Niczyje” podają:

blisko 4% dzieci z Warszawy co najmniej raz miało kontakty seksualne  z osobą dorosłą.

~ - autor: thuringwethil w dniu Październik 1, 2009.

Odpowiedzi: 4 to “Złe konsekwencje Polanski Gate”

Po jasnej stronie zmierzchu

Jakikolwiek konflikt zbrojny jest sprzeczny z interesem ekonomicznym każdej ze skłóconych stron, zachowanie pokoju za wszelką cenę jest tańsze niż prowadzenie wojny. Jedynym wyjściem byłoby doprowadzenie do całkowitej izolacji różniących się od siebie, zbyt odmiennych by żyć w zgodzie kultur, np. skolonizować Marsa i wysłać tam np. wszystkich mieszkańców krajów muzułmańskich.

Taki pesymizm wydaje się być obecnie nieuzasadniony. Można zauważyć, że istnieją pewne normy mające charakter obiektywnie dobry. Jedną z takich norm jest poszanowanie prawa własności – praktycznie na całym świecie kradzież jest karana. Dlaczego? Ponieważ w każdym kontekście kulturowym przynosi ona w sumie bardziej negatywne konsekwencje niż pozytywne. „Jeżeli Kali komuś ukraść krowy, to jest to dobre” – jak czytamy u Sienkiewicza. Ale jeżeli każdy sąsiad Kalego miałby czyhać na jego krowy, co więcej, jeżeli okradziony Kali nie miałby żadnych szans na dochodzenie sprawiedliwości i odzyskanie ukradzionych krów inaczej, niż ukraść je ponownie, gdyż społeczeństwo nie piętnowałoby kradzieży, a wręcz pochwalało ją jako słuszną i prawidłową drogę polepszania własnych warunków ekonomicznych, to w rezultacie Kali musiałby dzień i noc nie robić niczego, tylko pilnować swoich krów. Ustanowienie normy nakazującej poszanowanie cudzej własności jest korzystne zarówno dla zbiorowości, jak i dla jednostki – która poprzez jej funkcjonowanie nie jest.

"Po podłodze przebiegł dreszcz..." czyli subiektywny dziennik by Robert ver.di Włodarczyk

Niezmienną, a więc zmieniać ale tylko po części. I piękne jest właśnie to, ze jakiegokolwiek wyboru, kiedykolwiek nie dokonamy i jeśli by nawet nie wiem jak zmieniły nam się realia, a przez to i My sami, to zawsze mamy możliwość pozostania w głębi sobą. Nie każdy z nas z tego korzysta, co da się zauważyć na każdym kroku na ulicy, obserwując dookoła pozerów i ludzi fałszywych. Oni nie wybrali możliwości pozostania sobą, stwierdzili że lepiej będzie wszystko zakryć i udawać kogoś innego.

Zmieniając siebie zmieniamy otoczenie, ale i otoczenie wpływa na zmiany nas samych. Wszystko bowiem działa w dwie strony. My oddziałujemy na innych, a inny na nas. Taka już kolej rzeczy, więc i każda zmiana i decyzja, pociąga za sobą określone konsekwencje. Ważne by przy okazji głębokiej analizy decyzji którą przyszło nam podjąć, uwzględnić również konsekwencje jakie ona za sobą pociągnie. Niestety często ten punkt zostaje przez nas pominięty, a efektem tego są problemy. I miast cieszyć się zmianą, my musimy powracać w przeszłość rozwiązując narastające problemy, których nie przewidzieliśmy, bo nie chciało nam się zastanowić nad konsekwencjami. A wiadomo że wszystko ma swoje konsekwencje. I ten tekst, mimo że wyjątkowo nie składny i oddający zupełnie coś innego, niżeli chciałem by oddawał, pociągnie za sobą zapewne określone konsekwencje. Mam jednak nadzieję że nie będą one na tyle duże i na tyle niebezpieczne bym musiał poświęcić całą noc na ich przemyślenie. Nie.

Erystyka na co dzień

Wybory. Wiele osób, z różnych powodów, nie chce wziąć w nich udziału. Ja akurat zamierzam głosować i chciałbym do tego namówić jak największą ilość osób. Dlatego też postanowiłem zebrać trochę argumentów używanych często przez tych, którzy na wybory iść nie chcą i poszukać dla nich kontrargumentów. Może kogoś przekonam...
Więcej »

22:48, krzysztof_wieczorek
Link Komentarze (3) »
wtorek, 27 września 2011
Pozytywne (i nie tylko) konsekwencje naszych wyborów
Jakiś czas temu pisałem o „argumentach z konsekwencji”. Ściśle rzecz biorąc, były to argumenty z konsekwencji negatywnych. Stanowiły one ostrzeżenie, aby nie robić czegoś, gdyż może to doprowadzić do niepożądanych skutków. Lustrzanym odbiciem tych argumentów są argumenty z konsekwencji pozytywnych – zawierają one zachętę, aby coś zrobić, ponieważ może to przynieść pożądane rezultaty.
Więcej »

Tagi: argument z konsekwencji
18:33, krzysztof_wieczorek
Link Komentarze (3) » .

Zbigniew DULEWICZ - Onet.pl Blog

Monitoring w Gminie Śniadowo funkcjonuje niewykluczone, że nosi znamiona łamania prawa przez wójta Andrzeja Z.
Faktem jest, że w Polskim prawie nie ma bezpośrednich uregulowań odnoszących się do monitoringu w miejscach pracy. Ale są inne akty prawne, w tym Konstytucja RP, które posiadają w swej treści zapisy o zasadach działania monitoringu oraz ochrony informacji za jego pomocą zgromadzonych. Niewątpliwie wprowadzenie monitoringu w sklepach, dużych hurtowniach czy magazynach oraz bankach przyniosło pracodawcom pewne korzyści. Ale w każdym z tych przypadków konkretnie chodzi o bezpieczeństwo. Tylko czy ma to zastosowanie w urzędach administracji publicznej? To wielki znak zapytania. Na pewno niesie za sobą monitoring w tych instytucjach bardzo niepożądane konsekwencje, głównie dla organizacji pracy, gdyż uwidacznia się i jest namacalna możliwość zakłócenia wzajemnego zaufania i szacunku, jakie w cywilizowanym świecie powinny funkcjonować na linii pracownik – pracodawca. Komentarze i zachowania pracowników, którzy poddawani są takiej bezustannej obserwacji w czasie godzin pracy potwierdzają szkodliwy wpływ kamer na atmosferę panującą w urzędzie gminy. W opisywanym przeze mnie przypadku – konkretnie Urzędzie Gminy Śniadowo.
Uzasadnienie dbałości o bezpieczeństwo, przez większość odbierana jest jako przykrywka. I w rzeczywistości nie mają oparcia w realizacji tego oficjalnego uzasadnienia, mogą nieść znamiona odbiegania od uzasadnienia pracodawcy i przekraczać jego ramy, co jest.

wyborovy.blog

 

Dwie informacje techniczne: Zdaję sobie sprawę, że tekst jest za długi, ale ciężko było o krótszą wersję. Następne publikacje będą zdecydowanie oszczędniejsze w formie. Opisałem tylko fragmenty wyjazdu, ponieważ zbyt dużo się wydarzyło. Przedstawienie wszystkiego jest ku**a niemożliwe :) Życzę „niepoważnej” lektury.

 

Reforma szkolnictwa nie zmieniła jedynie szczebli edukacji, przez które przechodzimy od najmłodszych lat. Wraz z przekształceniem systemu oświaty, doszło równocześnie do małej rewolucji w pierwszych kontaktach z alkoholem. W konsekwencji tych zmian, przeważająca większość z nas, zaczęła spożywanie trunków wyskokowych na etapie gimnazjum. Wskutek tego nasze pierwsze doświadczenia etylowe „ruszyły” w tempie zadziwiająco szybkim, ale niekiedy równie prędko się kończyły. Mam przez to na myśli, że mnogość zachowań wynikłych po nagłej alkoholizacji, nie mogła zostać poddana jakiejkolwiek kontroli. Stąd częste wpadki zaraz po przekroczeniu progu przy pojawianiu się w domu rodzinnym. Potknięcia tego rodzaju potrafiły skutecznie zniechęcić poniektórych nowicjuszy do dalszego smakowania wyrobów spirytusowych. Niestety znam takie przypadki, ale nie poddam ich pod publiczny osąd, bowiem nie moja w tym rola. Napiszę natomiast o fakcie kluczowym dla dalszego tekstu - czyli.