O czym chcesz poczytać na blogach?

Koniki

Największe szczęście w świecie, na końskim siedzieć grzbiecie =*

Pęcinowy, ma ranę, strasznie cuchniała i porosła takim jakby kalafiorem...wet to zaczął zdrapywać a krew lała sie ciurkiem...okropność...potem musiałam myć tą podłogę...nastepnie Moni poszła pojeździć i przyjechała Marta....no coments...oprócz tego ze doła dostałam :/...one jeździły a ja zamiatałam i dawałam owsa i cały dzień nie wsiadłam :/...ale wcześniej bawiłam się z marchewkami :]...No i pojechałam doma :) Jutro jadę do Joli, odstresuje się i wreszcie sobie pojeżdżę :/...


skomentuj
Tak jak zrobiło to (1) kofanych osób :*




Subject: koniki => szkółka => prezenty =)
Time: 21:59:36
Date: 2005-06-12
By:Malajka
Treść: Będę pisać w skrócie, żeby odbębnić notę bo strasznie mi sie nic nie chce :] No to byłam na konikach u Jolci :) Najpierw nakarmiliśmy horsiaki, poprzewoziliśmy słomę i powywalaliśmy kunie na padoczki :) Potem wsiadłam sobie na padoczek na Bonanzę :) strasznie dawno na niej nie jeździłam :) Pierwszy raz tesh na niej skakałam :) Na początku prawie każdy skok kończył sie ladowaniem na szyi dopiero po paru skokach zaczełam.

Kafikowe eksperymenty - Onet.pl Blog

Się wpadnięciem na drzewo (bo co ono niby robiło w polu kukurydzy? hę? I jeszcze sobie tak zwodniczo leżało, niewidoczne!). Bryczesy do wyrzucenia, nowa do wymiany, lub do pomalowania, bo siniak taaaaki wielki i taaaaki fioletowy. Z innych ciekawych punktów terenu mogę wymienić ciekawy sposób pokonywania strasznych przeszkód - należy przez nie przejść tyłem. Bo jak się cofa, to świat jest odwrócony i to co straszne staje się przyjemne...
    Ostatniego dnia zrobiłyśmy sobie hop siup tralala po lasach, czyli chaszczołażenie. Trzeba będzie dzieyć udokumentowac fotograficznie trasę jaką przeszły koniki. Jestem pełna szacunku. Teraz nie koloryzuję!: przeszły najpierw przez duże górki i dołki pełne kamieni i starych pieńków po ścince drzew, z dodatkiem gęstych jeżyn, później przez jeszcze większe jeżyny z dodatkiem dużej ilości pokrzyw, potem przez wielki rów pełen i pokrzyw i jeżyn, w międzyczasie wpazły w gęsty las pełen gałęzi, przez który trzeba było sie przedrzeć schodząc ostro w dół, a na koniec, widząc drogę, przeszły przez gałęzie ze ścinki drzew. Może to nie brzmi jakoś strasznie, ale wierzcie mi! takich atrakcji to nawet hucuły na ścieżkach huculkich nie miały! Ta wycieczka chyba.

www.konie-pasja.mylog.pl

Z wiadra dostałam i cała zgraja komianiarzy na mnie ,dostałam z wiadra wody,pomalowana itp itd..buu i tak co chwile..moja bluzka cała kolorowa..heh.. do domu cała mokra,pomalowana fuu.. Umyłam się,potem Anita i na kompa..robiłysmy new bloga z szablonami końskimi www.lay-horse.mylog.pl wchodzic! Mam pare fot ze Śmingusa! Wczoraj czyli we Wtorek na konie:) Ja z Anitą na pieszo..przez jakies pola ..widziałysmy sarny i królika-bardzo to szybkie xDPrzyszłysmy ok godz.12.40 [?],zostawiłysmy ciuchy i do koników ^^ zrobiłam pełno fotek,które własnie możecie poniżej zobaczyć..przyjechała Dominika z Agą i pogoniłysmy koniki :) jak fajnie.. Pamir z Neronem stawały dęba,brykały itp.Wprowadziłysmy kucyki i Koniki.Przebrałam się i założyłysmy kucyką nowe kantary :) Wyczysciłam Pipi , Debby(już wszystko z nią oky) i potem Pamira ^^ :) mojego kochanego..tak ładnie,dałam mu jedzonka itp.Czyściłam parapety,lizawki i takie różne. Potem czas na lonżowanie ja Pamira i Dominika Nerona. I czas siodłac konie.. Osiodłałam Pamira,Anita Nerona i do Big namiotu.Stęp,wolty ,przez drążki itp...kłus wolty,drążki itd..Galop iles kółek xP i skoki..ah ! Pamir wyłamał przeszkode..później się wkurzyłam i skakał :D jak to ja..ale.

...Iskier atakuje ! :D...

Zimowy dzien.....
[ 2004-01-16 22:31:11 ]




Dzisiaj w szkole 5 klasy mialy Zaklinade:-) Ale sie usmialem, najlepiej jak sobie jaja robili z nauczycieli hehe. Dzieki temy tez wczesniej skonczylem lekcje i jush o 13 bylem w stajni. Jak przyszedlem to nikogo niebylo, oprocz Huberta. Na jednym pastuchu byl Presto. Przywitalem sie z konikami, jak zwykle sciagnolem Mirce derke ( jush mi sie taki nawyk wyrobil hehe, ze jak przychodze to najpierw witam sie z Mirka, sciagam jej derke, a potem ide do stajni przywiatac sie z reszta konisi) Przebralem sie i zaczolem wypuszczac koniki. Najpierw puscilem Mire, jak szedlem po Iskierke to akurat Sonia przysza, poprosilem ja zeby mi otwierala wejscie, wpuscilismy Iskre i poszedlem po Piolunka, ide z nim ide, puscilem go a on sobie zwial!! Polecial w strone manezu, ale udalo sie go nam zagonic. Dopuscilismy jeszcze Rubina, Balbine, Przyszla pani Iwona i pwiedziala ze mozna by puscic tesh Murana. On jest nowy u nas, taki wysoki kasztan:-P Koniki przyjely go calkiem sympatycznie, tylko Mira powiedziala mu ze ona tu zadzi obracajac sie do niego zadem:-) A Piolun chyba sie zakochal w nim bo ciagle za nim chodzil...... Czasami mysle ze on to kocha inaczej. Iskierka tesh go.

Konie... - Onet.pl Blog

Cisza przed potokiem słów...

25 sierpnia 2006
Co mogę dla Ciebie zrobić?

   Środa: Tego dnia kobyłka miała dzień wolny...

   Czwartek: Wysiadając z samochodu znajomych zauważyłam, że Pan Zbyszek prowadzi na wybieg Wisełkę i Juliana. Widok był przeuroczy. Koniki kroczyły grzecznie na luźnych uwiązach...  Pomyślałam, że szkoda zabierać je do boksów i odwróciłam kolejność zajęć. Oczyściłam boks z pajęczyn, kurzu, umyłam żłoby, zrobiłam jedzonko i przygotowałam środki do pielęgnacji (futerka i kopytek). Następnie wraz z pracownikiem zabraliśmy koniki z padoku. Julek podreptał prosto do boksu, a Wisełka na myjkę, gdzie przeszła dokładny serwis pielęgnacyjny łącznie z myciem i smarowaniem kopytek.

   Tego dnia postanowiłam sprawdzić i przypomnieć chody boczne z ziemi i z grzbietu przy ogrodzeniu, bez ogrodzenia oraz zabawę w koła na długiej i.