O czym chcesz poczytać na blogach?

Konfiguracja telefonu

Blog Poczty WP - o poczcie - bloog.pl

Dostosowywać lewą kolumnę do swoich potrzeb, pamiętaj o tym, aby zapisać efekty swojej pracy. Zaznaczyłem dla Ciebie na czerwono guzik "zapisz". Widzisz już jakie to proste? Miłej zabawy!

W następnym poradniczku opiszę w jaki sposób ustawić boksy w kolejności najwygodniejszej dla Ciebie. Czy czujesz już o ile wzrośnie Twój komfort korzystania z interfejsu Poczty? Do zobaczenia!

Pozdrawiam,
Rafał, Zespół Rozwoju Poczty



Podziel się:
Tagi: lewa kolumna, interfejs, konfiguracja
Trackback: http://bloog.pl/id,330384144,trackback

Przejśc do formularza odzyskiwania hasła:

 

 

Hasło można odzyskać na 3 sposoby. Najszybszym z nich jest odzyskania hasła poprzez SMS (1). Należy jednak wcześniej mieć swój profil uzupełniony o numer telefonu komórkowego. Jeśli jednak nie wpisaliśmy numeru telefonu w swoich danych, możemy skorzystać z alternatywnego adresu e-mail (2). Trzecim i ostatecznym sposobem jest skorzystanie z podpowiedzi do hasła (3). Po uzupełnieniu swojego adresu:

 

 

xero.blog.pl

Was rodacy
by xero | 2003-11-27 17:26:42 | skomentuj! (17)


Kochać czy być zakochanym?

Pobódka
Jestem zmęczony. Wczoraj miałem wolny dzień od pracy, mimo to jednak nie odpocząłem. Wstałem o 9.00 i włączyłem Kilara. Muzyka zaprowadziła mnie spowrotem do łóżka. O 11.00 obudził mnie dzwonek telefonu. Głos w słuchawce przyśpieszył mi puls.Oczywiście w rozmowie nie mogłem dać tego po sobie poznać.
Dialog.
Jestem cyniczny w stosunku do rozmówcy. Odpowiadam krótko i szybko na zadawane mi z samego przedpołudnia pytania. Tłumaczę się, że to zmęczenie. Słyszę dowcipne (nie dla mnie) zarzuty pod adresem moich wolnych.Dzikie rządze poparte odgłosami z dżungli (KM "pierwsze westchnienie serca jest ostatnim westchnieniem rozumu"). Ni chuja. Zamiast rzucić się w wir zabawy i cielesnych rozkoszy, ja spięty i zestresowany myślę o tym czy dobrze leżę, czy nie uciskam swoim ciałem zbyt mocno drugiego ciała, jak długo powinienem całować, kiedy przejść do innej konfiguracji, czy dobrze TO robię, co po tym, etc. Wszystko wskazuje na to, że Kornel Makuszyński nie miał racji. Chyba, że wszystko to o czym myślę w łóżku jest dziełem nie mojej głowy a walącego w rytm tam-tam serca.

Kryśka zaśpiewała to, co chcę Ci powiedzieć :"Jesteś lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły rok ..."

Udowadniasz, że biało-czarne może być rożowe... - Onet.pl Blog

Z prętem w ręce, ze słuchawką, jako że w kwestii, w którejchodzi o wyrażenie poglądów, jestem przeważnie lewicowy.

Raczej się nie zgadzam na podatki i postulując o państwo bezpodatków, w którym moi rodzice nie będą sobie flaków wypruwać na to,żeby wszyscy ci fartuchowi książęta będą mieli własne mieszkanie inumer telefonu, podczas gdy jest inaczej. Co już zresztą mówiłem, żesytuacja w kraju gospodarcza jest kategorycznie na nie, ostentacjarządu i ogólnie rzecz biorąc słaba władza.

Ona mówi, że ona po prostu taka już jest, że nie jest to zniczyjej strony narzucone, tylko przez nią wybrane. Że całe życienosiła się ot tak jak ja i ty, jak my.

Krzyż, z kopa, z płata ipodpalanie dżinsów, szukasz po mieście fety, bo kończy ci się poziomenergii, a do następnego levelu musisz przelecieć jeszcze dwie panny izabić cztery bezpańskie psy. Ci się zdaje, że załatwiłabyś to trzemażetonami i congratulations, we've got a winner, gwałtowne opady monet,możesz sobie kupić wszystko, co zobaczysz włącznie z wieszakiem, ladą iekspedientką. Mówię wam, jakby Silny otworzył okno, to ja bym otworzyładrugie, jakby on ruszył uchem, to ja bym ruszyła lepiej, wklepywałamjego akta do maszyny i wiem wszystko, jego głębokość równa się długośćjego przełyku, on zna dosłownie dwa słowa: nie i tak we wszystkichprzypadkach, co i kurwa w różnych konfiguracjach."

:D

At (19:24)

Bardziej Ponure Wcielenie zwane Manswetem

W poczuciu, ze druga osoba bierze w tym udzial, rozumie... I powiedz mi, drogi kumie, jak to sie moglo skonczyc???

(Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie dalej sobie o tym rozmawiac, przyjaznic sie itp. Ale ale... przyjazn choc piekna, jest w tym przypadku tylko degradacja. Jest rozmowa, wczuje sie w klimat, zaskoczy porozumienie... a tu telefon, gdzie jestes, co robisz, aha aha... i musi sie zbierac, bo zrodlo slodyczy na niego czeka a ja zostaje jak wyschniety sciek...)

Mysle o tym za kazdym razem coraz krocej, krzywie sie i hamuje sam siebie, z grymasem takim, o...


Milo posluchac, ze ktos ma dobre zdanie o Tobie mimo wszystko - ze tak nawiaze do wieczoru z.Jak pisalem ostatnio, poklepywanie po plecach nie jest w stanie niczego zmienic.

DOwiedzialem sie, ze nasz zwiazek to dla niego swietosc. Ok super, lecz zdaje sie, ze ja jeszcze nie umarlem, zebym mogl zostac swietym? Niech zyje patos.

Poza tym o tych swietosciach, czyj zwiazek z kim byl dla kogo to ja juz dawno slyszalem, w innych konfiguracjach.

Inna rzecz to taka, ze nawet jezeli zawalilem w tej przeszlosci, to... wcale do kurwy nedzy nie znaczy, ze teraz bym Cie nie zadziwil oddaniem, ze byloby tak samo! Tego wlasnie nie rozumiem momentu, w ktorym deklaruje to wszystko, a tu na nic.


No i oczywiscie efekt w postaci takiej, ze przez jakis czas.

Świat w wersji alfa

Zamieszania nie daje sobie razy z całą naszą menażerią. Uprawia taktykę głowy w piasku i niezauważania problemów.

Pracownik wydaje mu dyspozycję - cisza i brak reakcji.

Pracownik tworzy pismo, z podpisem "Wytworzył - Kierownik Zamieszania" - głupkowaty uśmiech na twarzy.

Pracownik mówi, w reakcji na polecenie wykonania telefonu do pewnej osoby/organizacji: "Nigdzie kurwa nie będę dzwonił, to im zależy na tej sprawie, więc niech się wykażą" - on nic.

Pracownik przychodzi [wycięte, bo bym za dużo napisał] do pracy albo i [takoż] w pracy - nic + próba krycia pracownika.

Tak tymi ludźmi (w tym i niżej podpisanym) się nie da tak kierować..

Cisza. Po chwili pani z konkurencyjnego departamentu, takim teatralnym szeptem "To co pan na to?" Jakbym ja był od budowania systemu. Więc równie teatralnym szeptem odpowiedziałem "Przeciez to pani jest w Komisji". Na szczęście ciszę przerwał Przedstawiciel Służb i podsumował, że nie spotkaliśmy się tutaj rozmawiać o konfiguracji, bo ta jest juz ustalona. I to była dla mnie Dobra Wiadomość. [Kolejny Ad Rem - Co oni przez tą godzinę robili???]

Natenczas do sali wpadł mój Dowodzący, czyli Człowiek O Wielu Pomysłach.

Wszedł akurat na pytanie Panów Z Biznesu - "A jak sobie panstwo wyobrażają etap końcowy". Więc mój.

misty

A właściwie ścieżkami, które wychodzili z Drugim Mężczyzną, które wciąż udeptują. Dziesięć dni wcześniej pani od kanapek ze straganu z serami, teraz znajoma kelnerka. Obie Ją kojarzą, tylko mężczyzna obok jakby nie ten. A Ona czuje, że znów światy Jej się nakładają, że traci swoją tożsamość. Miasto Ich wszystkich. Osobno i w konfiguracjach. I gubi się w nim teraz, w gąszczu wspomnień, siatce ulic i emocji. Nie ten mężczyzna? W pewnym sensie. W innym tylko ten.

Chwilę wcześniej zamknęli wspólny rachunek w banku. Od dawna nosili się z tym zamiarem - On zawsze czuł, że nie ma kontroli nad Ich finansami, bo to Ona zarządzała kontem, jego.

Po mądrość i siłę. Pojechała po uwolnienie.

Wróciła po kwartale, czując, że jest gotowa, by stawić czoło przeszłości i zmierzyć się z teraźniejszością. Otwarta na nowe życie, pełna siły i wiary. Czuła, że do zamknięcia starych rozdziałów brakuje już tylko formalności, o które Mąż prosił przez telefon. Wierzyła, że choć wciąż Go kocha, nie umiałaby żyć, tak jak wcześniej, wierzyła, że godząc się na rozwód, daje Mu to, na co On zasługuje najbardziej - prawo do szczęścia. W ten sposób miała zrekompensować Jego ból.

Spotkali się kilka razy, uzgadniając sprawy organizacyjne. Ona systematycznie.