O czym chcesz poczytać na blogach?

Kondratowicza

Warszawskie Bródno

Wodnymi oraz wieloma innymi. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Akcja przeprowadzana pod patronatem:
Prezydenta m. st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz
Burmistrza Dzielnicy Warszawa Targówek Grzegorza Zawistowskiego
Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego
Wojewody Mazowieckiego Jacka Kozłowskiego



Więcej info na stronie www.motoserce.pl

źródło: http://www.zamba.pl/blog/24638/motocyklisci-dziecom
20:51, strefa.designu , WYDARZENIA
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 lutego 2010
Buty na kablach
Wisiały swego czasu buty na kablach zaraz przy parku bródnowskim- róg Kondratowicza i Łabiszyńskiej.
Dość długo tam lewitowały, aż ktoś pięknego dnia.

Biografia p. Heleny Wajdlejt

Za swój własny kraj. Kobieta opowiada o swoim życiu ze łzami w oczach.Ale jest w niej tyle siły psychicznej, że gdyby trzeba było powtórzyć jej działanie teraz, zrobiłaby to ze zdwojoną siłą. Gdy opowiadała nam tą historię z jej twarzy bił blask dumy, że ona to wszystko zrobiła dla tych ludzi, którzy dzisiaj żyją w wolnej Polsce, dla tej młodzieży, wśród której są także jej wnukowie.

Alicja Kondratowicz i Magda Pieciukiewicz

Dokumenty udostępnione przez p. Helenę

czwartek, 19 maja 2011. 16:26 | Kategoria: brak kategorii
Komentarze (0)
tagi:







fais-ce-que-tu-veux blog

skomentuj (0)

:( 2004-08-07 15:49:57

I can't stop loving you...

skomentuj (0)

ale scena hehehe 2004-08-08 13:13:14

wczoraj grill u Stanika. z moja Marysia i reszta Krolewa. Smiechowo bylo. hehe Marys i jak tam Twoje 12 piw sie trzyma lamo glupia;p
Przygody z kabanem i jazda nie w ta strone co trzeba.
Ale akcja wieczoru to=>Kondratowicza na Brodnie. Tu odwalilysmy rowno.
Hehe totalny spontan. Pawel fajnie bylo co?:p
A tak pozatym to nie pije do Bulgarii czyli dwa dni bez alkoholu.
Bor Anija Serek i Domi =>> bibaaaa 13 dniowa.
Pawel=>:*
Domi

skomentuj (1)

babski wieczorek 2004-08-08 13:36:34

fajnie bylo wczoraj! babski wieczorek w 4=> szkoda tylko, ze mikolajka musiala tak wczesnie sie wybic:(

marcel

Że nie zastanawiałem się nad tym co akurat robię. W czasie egzaminu popełniłem parę błędów. Gdybym trafił na kogoś innego, raczej bym go nie zdał. Prawdę mówiąc po parunastu minutach od wyjechania na miasto, byłem przekonany, że nawet jeśli wrócę do WORDu za kierownicą, to i tak wynik egzaminu będzie negatywny. Paradoksalnie ta myśl bardzo mi pomogła i skupiłem się głównie na jeździe, a nie na tym co sobie myśli egzaminator. Po około 40 minutach skręciliśmy z Kondratowicza w Rembielińską. Jeszcze długa prosta i dwa skręty w lewo i byliśmy na placu.

„Zmieścił się pan w limicie błędów. Proszę zgłosić się do Wydziału Komunikacji.” Tu nastąpiło pomieszanie euforii z niedowierzaniem. Hamując emocje pożegnałem się z egzaminatorem, a 9 dni później upragnione prawko było już gotowe do odbioru.

Na tym historia się nie kończy. Mam świadomość, że nie jestem mistrzem kierownicy i że tak.