O czym chcesz poczytać na blogach?

Kołpaki

siadaj ze mną

I żebyście wy ani ona tego na serio nie brali! Ale pisze to do niej, żeby do mnie juz nie mówiła Halinka ani takie tam! No i pisze tak dla jaj! :D Dobra jeste no nie? :D A teraz oto ten piekny tekst...

Zocha molestowana obciągaro, masz w dupie bank spermy kurewska debilko. fajny ryj, kupiłaś go na ruskim bazarze z bronią chemiczną ? . jeb sie i skocz mi na bata i krzyknij : "TATA" tępa świnio. wyglądasz jakbys zjadła stęchłe łożyska brudnych cyganek ty zasyfiała mongolska prostytutko. zrobie ci z ryja parking dla ciężarówek ty trędowata brudna kurwo! zrobie ci lewatywe na stojąco ty tłusta spermopijko. ty wygrzmocona kiszko stolcowa, masz suty jak kołpaki tira zmutowana zemsto ortopedy z dworca centralnego. masz bardzo muzykalne usta, każdy flet do nich pasuje ty niedojebana gołębia protezo. wyglądasz jakbyś spierdoliła z wiadra podczas skrobanki ty azbestowa mendo. żryj kloca i idź sie jebać skurwysyńska cipo. wypatroszona kuciapo, pchana przez bułgarskiego alfonsa. masz suty jak wentyle od stara ty melepeto. jesteś wygrzmoconą świnią, ciągnij druta z bobo-fruta lesbo z zimbabwe. dzień dobry kochanie, weźmiesz do dzioba, czy mam cię jebać w sranie ? masz ryj jakby cię w dzieciństwie z procy karmili ty mendo bazarowa.

I przypominam ten pojazd to na żarty! tak dla picu! Wiec Agniesia nie obrazaj.

{yyyrcia

Przytulę się do Twojego ramienia i na chwilę zapomnę o nich, i o sobie"
2005-01-05 20:47:45 skomentuj (6)


piatkowy wieczór...
BEZ SKOJAZREN :D
KONIE...
STADNINA KONI :)
1.oranż:
-komorka
-ściana
-pizza
-pieczarki
2 interKram : GONISZ!!!!
3. Żabka :
-lody Magnumy
-GumKi:P
moj tekst:
"Oni są ludźmi poztywnie nakręconymi ale my jesteśmy bardziej":)
4 rynek:
-choinka
- bombki
-lampki
5.Kiosk, sklepy :)
6.Zabawa w chowanego :)
7."my ich nie znamy"
8.Ten Maluch jest autem o ktorym marze...te kołpaki...ten dach...za klamka...ten ŚWIATŁOCIEŃ!
9.Gumiś...Autobus... sikanie ze śmiechu :D
10.Sala...trening...
11.spadająca gwiazka...
12. "YYYrcia...GDZIE MASZ LEONA?" --->tu yyyrcia jest w SZOKU :)

dzieqje wam za ten wieczor:)
buziaki dla Darii,Wioli i Gumisia:)
2005-01-07 21:38:27 skomentuj (11)
....
ogólnie to jest ciężko...
chciałabym juz ferie... ale jeszcze trzeba na nie troszeczke poczekac...
ale dam rade bo przeciez nie mozna sie podawac...
Marzenia... podobno sie spelniaja, ale ja w to juz zaczynam nie wierzyc. takie rozmyslanie to przez prace na.

pstrykam w oko prorokom... - Onet.pl Blog


25 października 2005
Wrocław, cz.1 panta rei, a ona statyczna, bardzo mi się spodobała.

do tego stopnia, że rozdziawiłam buzię jak dzieciak. kazałam mu zatrzymać samochód i wysiadłam. widziałam już większe budowle, widziałam już różne cuda i gnioty architektury. widziałam budynki bardziej szare i równie "ludowe". ale teraz stałam w krótkim rękawie na chodniku, BigBro na parkingu oglądał kołpaki w swoim aucie- on ma ten widok na codzień, jego to nie rusza, a ja strzelałam fotki, wychodząc wśród przechodniów na niemiecka turystkę zapewne. ewentualnie na rosyjską. ;)

Wrocław mnie zachwycił, aż miałam wyrzuty sumienia, rozdarcia wewnętrzne, weltszmerce (nie pamiętam już jak to się pisze, nie znam niemieckego, choć za niemiecką turystkę mogłam być wzięta). więc te weltszmerce, czy aby wolno mi zdradzać miłość największą, najszczerszą- Toruń, z ledwo-co-poznanym, ale fascynującym i prawie idealnym Wrocławiem. więc te myśli, czy to będzie tylko kilkudniowy romans, czy zapowiada się na dłuższe uczucie. więc ten niepokój.

Sidhe - Onet.pl Blog

W momencię  gdy przekroczyła próg domu rodzice i jej młodszy brat wraz z Cassandrą krzyknęli " niespodzianka" tak głośno, że ptaki które siedziały na pobliskim drzewie odleciały głośno trzepocząc skrzydłami. Lani ściągnęła szalik. Przed domem stał piękny i odrestaurowany  Mercedes 300 ST Roadster z 1960 roku. Dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć, wpatrywała w swój prezent z szeroko otwartą buzią. Nagle zaczęła podskakiwać i krzyczeć, podbiegała do wszystkich by ich uściskać i ucałować i powtarzała bez przerwy dziękuję. Podobało jej się w nim wszystko, od czarnego lakieru po kremowo czarne siedzenia. Samochód miał nawet oryginalne kołpaki ze znaczkiem Mercedesa.    
- To co teraz dalsza część niespodzianki?- zapytała z uśmiechem Aleksandra patrząc na swoją podskakująca wokół samochodu córkę.
-Proszę? Dalsza część? Nie uważasz, że sam fakt, że do stałam to cudo jest wystarczającym prezentem?- próbowała zapytać Lani dysząc ze zmęczenia.
-Jak to to nie chcesz jechać do wesołego miasteczka?- zdziwił się Eric. W żaden sposób nie było po nim poznać, że zazdrości siostrze prezentu. Nie miał powodu, ponieważ wiedział, że jeżeli ją o to poprosi to będzie go podwozić w różne miejsca, a w przyszłości gdy zrobi prawo jazdy może nawet mu pożyczy.

• i t ' s m y l i f e'•

Nikt nie zauważył jaki mi piękny szablonik zrobił wujek Qu :(((

skomentuj (10)

Warszawa da sie lubić... 2004-07-08 15:34:44

w sumie to sie da... ale ja dziś jakoś nie miałam siły, ludzię jakoś biegali, ja pośród nich wolno, spokojnie, inaczej...
nigdzie nie spiesząc sie...szłam... w głowie tysiące myśli, jak to bedzie?, a jeśli nie bedzie?, a co jeśli sie nie uda?, a jak sie uda ... to jak to bedzie?

odnalazłam samochód pozostawiony w miejscu, o którym zapomniałam. Nawet sie trochę przestraszyłam że mi go ukradli... a przeciez wczoraj kupiłam nowe kołpaki, takie ładne, błyszczące.
zamyślona, i deczko zmęczona ruszyłam w poszukiwaniu najbiższej kawodajni... czas sie obudzić Dziku pomyślałam, kiedy centymetr ode mnie zatrzymał sie rozpedzony rowerzysta, heh niczego sobie zresztą, ale szanse na romans były małe.. Oburzony tym że przed chwilą mało co go nie rozjechałam, robił jakieś dziwne miny w moim kierunku :)

wypiłam kawę, później już łatwiej było mi sie wbić w przyspieszone życie Warszawiaków... przy ograniczeniach prędkości.. nie mniej niż 50 km/godzinę.
Warszawską prędkością dotarłam do Płocka... a tu życie nagle zwolniło... a przecież tu nie ma ograniczenia do.

ziana01 blog

Takich rozmów. Nie będę. I nie będę również w takowych uczestniczyć. Będę siedzieć z boku, nie odzywac się, a jeżeli sprawy przybiorą chore już obroty wedrę się w dyskusje jak wygłodniały drapieżnik i ROZPIERDOLE TO TOWARZYSTWO. Brudne, niedouczone, patologicznie myślace i żyjące cudzymi życiami, cuchnące… fuuu. Gadają i szukają sensacji jak kleszcz, pełza i w pół agonii węchem czołga się po śmieciach żeby usłyszeć jakieś gówno o tym jak ktoś goli nogi czy nie, a potem z maksymalną przyjemnością, satysfakcją i chorymi uniesieniami domówić parę linijek, stuningować jak civica 1.2 po gradobiciu. Dołożyć lote, pare ksenonów, plastikowe kołpaki, namalowac pasy na dachu i szczycić się swoim dziełem i smiać się… smiac się…. Bo ktoś nie ma w życiu nic do roboty poza szydzeniem i żerowaniem na tych którzy chociaż golą nogi… Nie daj się oszukać. Nie daj się zwieźć. Nowe może ekscytować, zastanawiać i intrygować. W pozytywny sposób oczywiście. Ale zastanów się dobrze zanim cos zrobisz. Dobrze wiesz żeby przystanąć i pomyśleć, trzeźwo, nie jest Twoją mocną stroną. Zawsze robisz wszystko na pałe, bez zastanowienia, szybko, szybciej,.