O czym chcesz poczytać na blogach?

Klocki hamulcowe

DŁUGOTERMINOWY

Przy przeglądzie musi mieć także sprawdzane hamulce. Coraz częściej zdarza się, że okresowe przeglądy w nowych samochodach przypadają co 30 tys. km, a nie jak w starszych autach co 10 lub 15 tys. Ten pierwszy z wymienionych okresów to zazwyczaj czas, kiedy trzeba już zmieniać przednie klocki hamulcowe w wielu autach. Poza tym nie brakuje pojazdów, szczególnie tych najcięższych, w których klocki potrafią skończyć się nawet po 10 tys. km.

Tarcze hamulcowe mają zwykle większą wytrzymałość i bez poważniejszych problemów potrafią wytrzymać przynajmniej 50 tys. km..

To co po mnie zostanie to te słowa...

W czwartek było ognisko organizowane przez Martę i chyba innych ludzi z tym związanych w kazdym razie nie byliśmy i na pewno wszyscy obecni do dzisiaj tego załują nieprawdaż? Mieliśmy jechac, ale Piotrek spisywał fizę, Mario chciał wbić sie do jakiegos zioma, a Maciek miał zjebane klocki hamulcowe w rowerze, więc w końcu nie pojechaliśmy, a mi sie samemu nie chciało. Dopiero ok. 15.00 Maciek qpił klocki i przejechaliśmy sie na ognicho na WAT, ale wszyscy juz sie zbierali, więc i my sie zmyliśmy zbytnio nie zauważeni. W piątek nuda, szkoła i w ogóle syf. Sobota i mega.

debris-of-my-heart.blog

2008 i 2009


Dlugo nie pisalam.
Brak czasu i weny.
Troche sie pozmienialo.
Zmienilam chatke. To samo osiedle, ale wlasny (wynajety) kat. Nawet calkiem pozytywny ;]
Praca nadal przyjemna.
Biedrona smiga. Dostala nowe klocki hamulcowe, tarcze i sprzeglo i idzie jak burza ;]
Misie kochane i pomocne.
W szkole zaczyna sie sesja. Byle zaliczyc.
Swieta byly Wspanialym czasem ;] jedne z najlepszych swiat :)
Wypadaloby zabrac sie za podsumowania tego 2008 roku :)
Udalo mi sie.

ciemna-krew blog

Za rysowanie nie mam się jak zabrać, ile razy można chodzić na zakupy, zresztą fundusze po wakacjach i z perspektywą bliskiego kupna mieszkania i ślubu są dosyć okrojone. Za co się nie zabieram, to nie wychodzi - a to w foto labie nie robią zdjęć w interesującym mnie formacie, a to klocki hamulcowe trzeba wymienić, w dodatku obtrąbił mnie jakiś burak, bo chyba nie miał gdzie nadmiaru agresji wyładować. I jeszcze na dodatek muszę sprzątać niedoróbki mojego szefa w pracy i to robić na jego kretyńską modłę - źle, bo gdy zgłosiłam swoje uwagi, to szybko moje usta.

home, sweet home :)

no nareszcie wolne :) 2007.05.05 15:11 No i znowu wolne! A ten weekend jest dłuuugi, bo poniedziełek też jest wolny :)

Misiek właśnie wymienia klocki hamulcowe, a później jedziemy do znajomych, bo naszych kolegów żony przyjechały :) no prawie pół roku ich nie widziałam!!! :D

A ja się dzis wyspałam :) wstała księżniczka o 11:30 :D ale pokuj juz posprzatany, zaraz się wykąpię, umaluje i jakoś.

Na szlaku i na trasie, czyli…

Na peron, który ledwie tydzień temu przywitał mnie tak niesprzyjającą aurą. Pożegnałem Fiedora, pogratulowaliśmy sobie jeszcze raz tak udanej wyprawy i pozostało mi do przejechania ostatnie 12 kilometrów do Pruszcza. Bez szprychy, z rozcentrowanym kołem tylnim obcierającym o klocki hamulcowe, zmęczony dotarłem ostatecznie do Pruszcza Gdańskiego. Wyprawa dobiegała końca.

Epilog

Tak sobie myślę, że aby jakoś ocenić lub podsumować wyprawę, trzeba przyjąć odpowiednią perspektywę. Bo dla rowerowego awanturnika, który ma za.