O czym chcesz poczytać na blogach?

Kisiel

Nie tylko-polityczny Blog Pawła Kutrowskiego - Onet.pl Blog

Towarzystwo. Z twarzy autentycznie bliskich Kisielowi zauważyłem tylko Janusza Korwina - Mikkego. Z reszty tego towarzystwa Kisiel miałby niezły ubaw! Chociaż nie wiem, czy nie byłby to akurat śmiech przez łzy...

 

Śmieszne były filmowe "przerywniki", które opowiadały o tym, jakim człowiekiem był Kisiel. Kto o Nim mówił? Jego Przyjaciel Władysław Bartoszewski, co do którego - sądzę - Kisiel miałby dziś nieciekawe wrażenia. Jego były przyjaciel Adam Michnik, którego znienawidził już (za działania polityczne) w połowie lat 80-ych! Oraz ... Leszek Balcerowicz i Hanna Gronkiewicz - Waltz, których Kisiel ... w ogóle nie znał. I jak widać - vice versa! Te dwie pseudo-postacie nie miały bowiem nic a nic o Kisielu do powiedzenia! Poza jakimiś banałami. Inni nie zostali zupełnie dopuszczeni do głosu - wyjątkowo JKM wypowiedział jedno zdanie.

 

Kto dostał nagrody? W dziedzinie polityki - Jerzy Buzek. Kisiel z pewnością pęka ze śmiechu w Niebiesiech, gdyż kogoś tak nijakiego można było wybrać tylko dla żartu. W dziedzinie biznesu wybrano z kolei jakiegoś producenta autobusów, który chyba w ogóle nie wie kim był Kisiel, a jeśli nawet wie - to skrzętnie to ukrył przed publicznością..

Ja tylko piszę...

(0:00)
u mmnie nie pada
Araia (0:00)
u mnie też nie prawde mówiąc
Hanusik (0:00)
a u mnie pada!
Hanusik (0:01)
chamstwo!
Araia (0:01)
to nie kręcimy u Ciebie
Fraziu (0:01)
:D
Fraziu (0:01)
cholera, zjadlabym se ten kisiel...
Araia (0:01)
a masz w domu?
Fraziu (0:01)
Araia, ty glupku...
Hanusik (0:01)
to idx se zrób i nie marudź!
Araia (0:01)
wal się!
Hanusik (0:01)
:D
Hanusik (0:01)
ja też chce kisiel!
Hanusik (0:01)
kto mi zrobi wiśniowy
Hanusik (0:02)
idę po herbate!
Araia (0:02)
gosh x_x
Hanusik (0:02)
zaraz wracam!
Fraziu (0:02)
idz se zrob i nie marudz
Fraziu (0:02)
a ja po kisiel
Araia (0:02)
ide po kawę! o!
Fraziu (0:02)
zw
Fraziu (0:02)
spotkamy sie tu za5 min
Araia (0:02)
ok
Araia (0:06)
dupa!
Fraziu (0:06)
cos w nim pływa!
Fraziu (0:06)
kawalki owocow
Fraziu.

Nasze Tango Argentyńskie w Buenos Aires

    Jest właśnie  prowadzony (przecież Partner Prowadzony nigdy nie wie do czego jest właśnie prowadzony więc nie ma wiedzy na jaki ozdobnik może sobie pozwolić podczas prowadzonego kroku czy ruchu).
  1. To samo co wyżej, dotyczy prowadzenia piwotów, boleo, sacad, volcad itp. Wszystkie te rzeczy są odseparowane od prowadzenia kroku. Czyli: krok, sacada, krok, piwot, volcada, krok, boleo, a nigdy: krok z sacadą, krok z volkadą, krok z piwotem itp.
  2. Podczas prowadzenia cały czas pamiętajmy o kisielowaniu. Tango może dziać się w miejscu ale nigdy w bezruchu. Droga tańczenia jednego utworu w takich miejscach jak Salon Canning to mniej więcej jedno okrążenie parkietu ale bez sekundy “zamarcia” w bezruchu.
  3. Doceniajmy „siłę” zmiany dynamiki poprzez zmiany szybkości, zmiany rytmu, zmiany kierunku.
  • MUZYKALNOŚĆ I INTERPRETACJA
    1. Niezależnie od rozmaitych twierdzeń.

  • ziebo blog

    (6)









    tylda w podskokach czyli buty samotańce

    foto baj eryk z kisielu
    by ziebo | 2003-07-05 13:30:17 | skomentuj! (5)









    róbcie sport albo umierajcie jak sportowcy

    foto baj gościnny te
    by ziebo | 2003-07-05 16:28:29 | skomentuj! (9)









    nafing heppening hepening in progrez

    by eryk z kisielu
    by ziebo | 2003-07-06 13:25:37 | skomentuj! (0)









    ona jak grochofasol, ideee ideee po tych murach i bramy

    by eryk z kisielu
    by ziebo | 2003-07-06 13:31:06 | skomentuj! (12)









    bardzo zły człowiek wyrusza w kraj

    by eryk z kisielu
    by ziebo | 2003-07-11 16:59:47 | skomentuj! (10)









    nie jeden but zdarty zostenie na drodze do zieba

    baj eryk z kisielu i kilka nieprzypadkowych par butów
    by ziebo | 2003-07-16 12:33:52 | skomentuj! (12)









    tegoroczne lato różowym kisielem ocieka

    baj eryk z kisielu
    by ziebo | 2003-07-17 10:42:35 | skomentuj! (15)







    Moje opowiadania...

    Gollum :P)
    Wzięłam pióro i pergamin i zaczełam pisac list do moim rodziców(a własciwie to tylko do mamy bo tatuś (D.) został zgładzony(czyt.pogłaskany :P) przez Sam-Wiesz-Kogo
    (czyt. poprostu Voldemorda)

    "Kochana Mamo"

    W szkole jest pelno idiotów i głupków (czyt.Czygir)tak ogólnie
    to jest spokojnie.Na ferie zostanę w Hogwarcie (chociaż to dopiero za 3 miesiące)
    W tym roku poznalam wiele nowych przyjaciół Melanię Melthildin i Victorię Volblood.
    Mel przepada za czekoladą ,Vicky za gumą do żucia (czyt.życia),a ja zostalam tradycyjnie przy zielonym glutowatym kisielku.Ale dziś na sniadanie musisalam się zadowolić zółtym budyniem.Poznalam też w końcu osobiscie Harrego Pottera, tak naprawdę jest spoko
    (mimo że to Gryfon)Wiem ,ze chcialabyć też go poznać osobiście.(no a kto by nie chcial)
    Moj wychowawca prof.Snape jest taki boski mamusiu , te tłuste i czarne i tłuste i lśniące i tłuste włosy.To jest mężczyzna o idealnych włosach (:P)Przesyłam ci tagże liste potrzebnych rzeczy ktorych nie dostane w Hogsmeade.Przesyłam również buziaki i pozdrowienia.

    *Ruda*



    Schowalam list do koperty i starannie zalakowalam go.Pobiegłam do.