Świata nie ma. Nie istnieje. Lepsze jutro było wczoraj.
Ból zasłonił rzeczywistość, miesza zmysły. A boli cholernie. Duch także. Mój statek nie chce płynąć. Na dodatek usłyszałem, że jestem uzależniony od ketonalu. W sumie, prawie sie z tym zgadzam. Gdy nie biorę, jestem rozstrzęsiony, boli jak cholera. Gdy biorę, boli mniej, ale średnio ogarniam co sie dzieje.
Wszystko mnie wkurwia. Umieram k.wa.
I oblałem prawo jazdy.

Zacząć by od tego, że święto 11.11 dla mnie jest historyczną datą przekazania przez Radę Regencyjną władzy Józefowi Piłsudskiemu. Nie odzyskaniem niepodległości. Ale taką ustawę przyjął Sejm. Wydarzenia historyczne podniosłe. Ale mimo wszystko, nadal dalece bardziej przekonany jestem do tego, iż Polska na niepodległość nie zasługuje. Nie ma innego narodu, w którym w danym okresie istnieje tyle.