O czym chcesz poczytać na blogach?

Kennedys

Punk's not dead

Jestem w swoim kochanym domku hehe.. nie ma co zycioe jest krotkie trzeba sie nim cieszyc.. jebac doly.. zawody milosne.. trzeba z zycia brac to co nam daje, co jest najlepsze!! szkode ze dopierto teraz to rozumiem... :DD::D:DD:D:D:D: HAPPY ze zyje!! :P

Komentarzy: 0 Dla wyjasnienia :) PUNKS NOT DEAD 01 maj 2006 Tak dla wyjasnienia.... nie lubie m.in. blinka. avril. itp.. punk polo ble.. bleee. Ja kocham legendy m.in dead kennedys :* sex pistols UK Subs Exploited (to zespoly ktore powinniscie znac, reszte zachowam dla siebie) itd a z PL to DEZERTER :* KSU Post Regiment... a nie jakas komercje pa, tyle chcialam tu napisac :) Komentarzy: 0 JA CHCE DO JAROCINA!!!!!! 01 maj 2006 ale jestem obolala.. 4 imprezy z rzedu codziennie, w tym 1 zgon na maxa (1,5l jabuszka sandomierskiego) masakra, cala obolala jestem.. a tu zaraz trzeba isc na nastepne.

*...::I nawet kiedy będę sam nie zmienię się::...* - Onet.pl Blog


- To dawajcie "Na zawsze punk" - wtrącił się Marcel.
- Może być, tylko czekajcie se tekst wezmę, bo myli mi sie jeszcze. - powiedział Igor. "Na zawsze punk" to najnowsza piosenka i dość często jeszcze ją mylimy. Zobaczymy jak wyjdzie tym razem. - Dobra, mam. Zaczynamy!

"Bunt, walka, wolność i marzenia
Odmienność, siła, agresja i pięści
Utopia, chaos, kontrola i zabawa
System, władza i anarchia

Irokezy i cockneje
Ćwieki, skóry i pieszczochy
Załoga, piwo, pogo i zadymy
Tolerancja i destrukcja

Na zawsze punk takim chcę być
Jeśli myślisz, że to tylko słowa
To odejdź z stąd

Sex Pistols i Exploited
Dead Kennedys, Clash, Conflict i Ramones
Dezerter, Kryzys, Karcer i Włochaty
Niezależność czy komercja

Anarchiści i antyfaszyści
Ziny, scena i sqotersi
Pozytywni i negatywni
Do końca zostaniemy inni

Na zawsze punk takim chcę być
Jeśli myślisz, że to tylko słowa
To odejdź z stąd

Punks not dead!"

- Łooo.. Ostro. Moje uszy. - zasmiała się Ola.
- Podobało się? - zapytał wokalista.
- Super było. - odpwiedziała.
- Noo. Kurde zajebiście wyszło! pierwszy raz bez pomyłki. - usieszył sie Marcin.
- To było coś. I nawet Marcel dał czadu. - zażartowałam. Widząc jego mine dodałam. - Dobra, dobra. Żartowałam..

|Dead Kennedys||

Już iść do szkoły. Wcale nie jest tak fajnie- i tak się nie wysypiam. Cierpię na zajebistą bezsenność. Dzisiaj o dziesiatej rano nie byłam w stanie otworzyć oczu. A juro jadę do Poznania żeby wreszcie mieć te męki za sobą. I znowu do szkoły ( dla odmiany). Jak się cieszę;/ W dodatku jak jakiś głupek nie przyszłam na dzień wiosny i omineła mnie fajna zabawa (koncerty podobno były?). Wkurza mnie to. Mam ochotę kopnąć Hokusa, który leży pod moim krzesłem. Po tej rzeźni zapiszę się na gitarę i szermierkę, bo będę miała wreszcie trochę czasu. Ach! Dziś na przemian słucham tylko Have you ever seen the rain? The Ramones, I Fought The Law Dead Kennedys i Wish You Were Here Pink Floyd i mam trochę zjebany nastrój.
Syd Barret był cudowny;* ;)
potop 2006-03-23 14:59:14
skomentuj (12)


***Każdy dzień rodzi nowe paranoje***
Wczoraj w mojej łazience pojawiła się PIERWSZA WIOSENNA MUCHA. Pewnie popatrzycie na to tak samo jak moja siostra wczoraj na mnie, ale ja i tak zdania nie zmienie: mucha to dobry znak. Cały wczorajszy dzień minął mi na oglądaniu "Dowodu" (psychodelicznego filmu, po którym nie mogę spać) i włóczeniu się bynajmniej bez celu po domu. Może dziesięć minut z tego czasu poświęciłam na stukanie młotkiem w podłogę i własne kolano. Dlaczego w.

tylko dźwięki

Człowieka, który poszedł na 31 ulicę po dzban alkoholu. Poprosił cżłowieka, który mu go dawał, aby ten wlał tam trochę wody, lecz on nie zrobił tego. Bohater piosenki pił więc ten “czysty alkohol” (“straight alcy”) i poszedł dalej spacerować ulicą. Jego oczy zrobiły się ciężkie i prawie zasnął. W dalszej części utworu Rory wylicza: 91, 92, 93 i tak do 100% alkoholu, który podaje mu barman. “I said make it one hundred per cent and I won’t feel no pain at all”.

Kolejna piosenka pochodzi z repertuaru amerykańskiego zespołu punkowego Dead Kennedys, który działał w latach 1978 – 1986, a nastepnie został reaktywowany w 2001 roku.
“Too drunk to fuck” – tytuł mówi sam za siebie. Ostry tekst opowiada o przygodach uczestnika alkoholowej imprezy, który tańczył całą noc, wypił 16 piw i zaczął bójkę. Po tych wszystkich przygodach był już niestety zbyt pijany aby uprawiać seks z dziewczyną (którą pewnie przypadkowo poznał na opisywanej imprezie). Jego “jedynym zbawieniem” może być tylko to, że nigdy już jej nie zobaczy.
Gdy ukazał się singiel z “Too drunk to fuck” wiele sklepów muzycznych odmawiało jego dystrybucji. Warto też wspomnieć o.